REKLAMA




Dopalacze? Chemii nie da się zakazać

Dopalacze istnieją na całym świecie, a walka z nimi przypomina walkę z Hydrą. W miejsce uciętej głowy szybko wyrosną następne. Dlaczego? Wyjaśniamy, na czym polega chemia dopalaczy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza
Michał Rolecki
Komentarz [H]yperreala: 
No i proszę, można? Artykuł całkiem do rzeczy.

Odsłony

902

Dopalacze istnieją na całym świecie, a walka z nimi przypomina walkę z Hydrą. W miejsce uciętej głowy szybko wyrosną następne. Dlaczego? Wyjaśniamy, na czym polega chemia dopalaczy.

Katynon pochodzący z czuwaliczki jadalnej znany był już w starożytnym Egipcie jako środek pobudzający, czyli stymulant. Do dziś znany (i używany) jest w Afryce Wschodniej i Arabii jako khat.

Mefedron, czyli 4-metylometkatynon, jest pochodną katynonu. Chemicznie różni się jedną dodatkową grupą metylową (-CH3). Działanie obydwu jest podobne do amfetaminy - pobudzenie i euforia. Gdy w 2003 r. po raz pierwszy zsyntetyzowano mefedron, nie był nielegalny. Jednak w miarę jak zdobywał popularność jako substancja psychoaktywna, zakazało go wiele państw.

Praktycznie do każdej zakazanej substancji psychoaktywnej można podstawić jedną lub więcej grup, uzyskując substancję nową (i nieujętą na żadnej liście substancji zakazanych). Temu właśnie - ciągłemu projektowaniu cząsteczek na nowo - dopalacze zawdzięczają anglojęzyczną nazwę - "designer drugs". Designerem jest zwykle chemik. Zaprojektowanie nowego związku nie przekracza możliwości studenta chemii czy farmacji mającego dostęp do laboratorium i odczynników.

Wyścig taki - zakazywanie coraz to nowych substancji - można prowadzić praktycznie w nieskończoność. Zakazanie jednej substancji to niewielka przeszkoda dla chemika. W miejsce jednej grupy podstawi inną i wyprodukuje substancję psychoaktywną nieujętą na liście środków kontrolowanych przez państwo. Masowe zatrucie w Katowicach było prawdopodobnie spowodowane przez metafedron, pochodną mefedronu, w której przestawiono grupę metylową, co sprawia, że związek działa o wiele silniej.

Pewnym rozwiązaniem stosowanym w wielu krajach jest tworzenie list zakazanych związków chemicznych, które mogą posłużyć do produkcji substancji psychoaktywnych. Ale też jest to skuteczne częściowo, bo związek, który służy do produkcji psychoaktywnej substancji, można zawsze wyprodukować z innego, prostszego związku, niezawartego na liście. Wszakże cała chemia polega na tym, że z prostszych związków można zsyntetyzować bardziej złożone. Nie sposób zakazać przecież syntezy związków organicznych w ogóle.


Dopalacze a inne substancje psychoaktywne

Podobnie nie sposób zakazać wszystkich substancji psychoaktywnych. Wszyscy pijamy herbatę zawierającą psychoaktywną teinę czy kawę zawierającą chemicznie identyczną kofeinę. Spora część budżetu państwa pochodzi z podatku ze sprzedaży dwóch substancji psychoaktywnych - nikotyny i alkoholu.

Podstawowa różnica w porównaniu z dopalaczami polega na tym, że ich produkcja jest licencjonowana przez państwo i poddana systemom kontroli jakości produkcji przez producentów.

Problem z dopalaczami polega głównie na tym, że nie wiadomo, co zawierają. Przede wszystkim nieznana jest dawka substancji, a to ona określa, czy substancja jest trująca, tylko psychoaktywna czy też nie wywoła żadnych skutków (w odpowiednich dawkach trucizną może być wszystko). To sprawia, że bardzo trudno jest przewidzieć ich wpływ na organizm.

Na nowe substancje w szpitalach nie ma zazwyczaj żadnych testów, więc trudno dowiedzieć się na przykład, co zażyła nieprzytomna osoba. Nawet jeśli ktoś z jej otoczenia jest w stanie powiedzieć to lekarzowi, to popularna nazwa niewiele mu powie.

W przypadku znanych substancji psychoaktywnych lekarze mogą leczyć przedawkowanie według znanych medycynie procedur. Gdy pojawia się zupełnie nowa substancja, żadnych ustalonych procedur nie ma i pozostaje leczenie objawowe.

W Wielkiej Brytanii istnieją stowarzyszenia informujące o tym, jak zmniejszyć ryzyko, jeśli przyjmuje się substancje psychoaktywne. Prowadzą strony internetowe z poradami i telefony zaufania. Doradzają, aby środki psychoaktywne przyjmować w otoczeniu zaufanych znajomych, informować ich, co się spożywa, a w przypadku wystąpienia niepożądanych skutków zgłosić się do szpitala lub poprosić o wezwanie karetki.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Wreszcze po jakims czasie zdecydowalem sie na dxm. Po szkole poszedlem do

apteki i nabylem Acodin w tabletkach (5,55zl). Zero problemow z recepta:)

Aptekarka miala tylko drobne problemy z drobnymi w kasie;) _Kuracje_

zaczalem dopiero wieczorem. O 21:20 zaladowalem 15 tabletek czyli 225 mg, co

w przeliczeniu daje 3,57 mg/kg. Chcialem zaladowac wszystko, ale wolalem nie

ryzykowac - nastepnego dnia mialem klasowke z matmy. Po 20 minutach

doladowalem jeszcze 5 i poziom podniosl sie do 4,76 mg/kg. Odpalilem gierke

  • Banisteriopsis caapi
  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

piękny poranek, własny przytulny pokój i intuicyjne odczucie, że zaraz przeżyję coś wyjątkowego

Tego poranka otworzyłem rozespane jeszcze oczy i w jednej chwili całkiem jasno poczułem: To będzie doskonały dzień na zapalenie changi! Przez okno do pokoju wpadało miliony świetlistych ambasadorów jesiennego słońca, puchowa kołderka otulała mnie miękko, cały świat wydawał się sprzyjać mojemu świetnemu nastrojowi. Z całą pewnością miało to związek z wczorajszym wieczorem. Wtedy to wraz z moim przyjacielem i jego dziewczyną zapoznaliśmy się z tą magiczną roślinną mieszanką.

  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

nastawienie idealnie tak jak otoczenie

nie czekam dłużej i wpycham czarną od opalania śmierdzącą lufę do gęby, pierwsza, druga, po trzeciej piszę gówniany esej o tym jak bardzo słabe zielsko kupiłem, ale co mogę więcej poza tym zrobić? dopale sobie jeszcze jedną, dwie tak na sen chociąż bo jedyne co czuję to przymulenie, czyli bez fajerwerków.

gówniane zielsko.

  • LSD-25

doświadczenie: różne draszki po troszeczku - lsd, mdma, 2ci, gbl, griby, ghb, dxm, thc, c2h5oh ...

set+setting: wymarzony




randomness