ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
  • 5874 / 1213 / 43
Jak w temacie.
Ja tego nie praktykuje, ale widziałem nie raz wcieranie ketonów/koksu/amf w dziąsła.
Według mnie szkoda zębów i dziąseł.
Myślę, że benzo rc są mniej szkodliwe, czasami są sprzedawane na blotterach.
Napiszcie co jeszcze może być skutecznie zażyte tą metodą.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 2876 / 266 / 0
jakieś resztki godności jeszcze mam i opór mi szkoda zębów, żeby tak aplikować, wyjątkiem jest w sumie kwas, którego papier żuję sobie w mordzie xd
  • 356 / 71 / 0
to nie wcieranie, ale snus mi przyszedl do glowy. kladzie sie na dziaslo i nikotynka sie uwalnia
  • 5874 / 1213 / 43
No właśnie, jak nazwać taką metodę aplikacji, nie jest to podanie doustne.
Niektóre dragi się żuje, khat na przykład.
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 2 / / 0
Właśnie chcę przetestować ale nie wiem jak ominąć teko niedobrego smaku. Guma do rzucia?
  • 3245 / 622 / 0
O ile dobrze pamiętam to z jednego gostka się śmiali w technikum że dłubie w nosie rechy prochu i wciera w dziąsła.
Uwaga! Użytkownik Verbalhologram nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 16 / 2 / 0
Nie radze, zeby umieraja a korzenie zębów zjada torbiel.
ODPOWIEDZ
Posty: 7 • Strona 1 z 1
Newsy
[img]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby

Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.