Więcej informacji: Opioidy w Narkopedii [H]yperreala
Pytanie do tych, ktorzy grzali kode i sprobowali M. Jakie sa roznice w dzialaniu? Czy M naprawde jest taka super wyjatkowa i cudowna w porownaniu do K?
kodeina jest jak jabłko zjedzone po dwóch dniach głodowania. Strzał z majki jest jak solidny obiad po miesiącu żywienia się jabłkami.
kodeina jest jak piwko po ciężkim dniu. Strzał z majki jest jak grzane piwo z sokiem imbirowym, którym delektujesz się patrząc na ogień w kominku, masaż pleców i gorąca kąpiel po ciężkim dniu.
W każdym wypadku posłużyłam się porównaniem koda - STRZAŁ z majki. Parę razy zdarzyło mi się w akcie skrajnej desperacji zeżreć morfinę zamiast walnąć i, w moim odczuciu, różnica między morfiną doustnie, a kodą jest naprawdę subtelna. Ale właśnie o to chodzi - kodę się je, morfinę się puka. Inne jej podanie jest dla mnie zupełnie bez sensu. Są ludzie, którzy tak robią, ale jak dla mnie to się mija z celem. A różnicy w odczuciu pomiędzy łykaniem, a waleniem już chyba nie trzeba tłumaczyć.. Ja na przykład, pomijając uzależnienie ogólnie od opio jako substancji, jestem strasznie uzależniona właśnie od drogi podania. A kiedyś, dawno temu, naprawdę bałam się igieł. Teraz sam moment iniekcji tak na mnie działa, że czasami, zwłaszcza po krótkiej przerwie, ręce mi się trzęsą zwyczajnie z podekscytowania. Znajomi zawsze się na mnie wkurwiają bo wszystko chcę przywalić. A czasem się nie da.
W każdym razie, majka jest wspaniała. Ale jeśli tak bardzo zasmakowałeś się w kodzie to nie polecam zaczynać z morfiną. Na 99% się wjebiesz. Jak spróbujesz to koda już nigdy nie będzie tym samym co wcześniej. Jeżeli jeszcze nie jesteś na kosmicznych dawkach kody i stan po niej Cię zadowala, nie brnij głębiej. Zdaję sobie w pełni sprawę z jałowości moich "rad" i czuję, że i tak w końcu spróbujesz. Ale patrząc na swoje oraz innych doświadczenia, byłoby to niezgodne z moimi resztkami sumienia i zupełnie szalone gdybym tego nie powiedziała.
O oczach obżartej krowy
Poganianej metalowym batem.
Przy sniffie i jedzeniu to słabe efekty jak kodeina. Nie warto nawet.
Jak jesteś uzależniony od kody to w majkę wjebiesz się jak nic, stawiam Ci wirtualną paczkę thio jeżeli się nie wjebiesz
Pragnący śmierci — nie czekam już na nic.
I znów dzień wstaje, brzask bije z otchłani,
Powraca męka codzienna istnienia.
1. Skąd te różnice w czasie działania?
2. Czemu na skręcie jak rano jebne 450 kody to wieczorem znów skręca a po majce 2 dni bez skręta?
3. Czemu po kodzie wcześnie majka strzelana iv (albo w dupe lana) dziala pieknie a po majce koda nie?
Moc działania pomijam bo to jasne jak słoneczko.
2. Mam to samo, nawet jak ojebie swoją dawkę czyli 1350 to czasem skręt się pojawia po 20-22h od przyjęcia, za to przy majce dawka iv czy po, która mnie nie pogrzeje nawet średno daje skręta po 24h+
Dodatkowo zauważyłem, że przy podaniu kody p.o jest mocniejszy wjazd niż przy podaniu majki p.o,
Co jest tego powodem?
1. kodeina jest prolekiem, musi się do tej majki zmetabolizować, poza tym sama w sobie też jest opioidem, więc też działa - i stąd te różnice w czasie działania.
2. nie podałeś dawek, więc trudno odpowiedzieć, ale przypuszczam, że tu tkwi pointa.
3. bo majka ma pewne, akuratne działanie, a kodeina jest "kapryśna" (poczytaj temat "Kapryśność kodeiny") to raz, a dwa - kwestia taka, że to nie stymulanty i po wzięciu małej ilości opio możesz je podbić większą dawką, a w drugą stronę to nie działa - w przeciwieństwie własnie do np. mefedronu czy kokainy.
@canonkod,
w jakiej postaci przyjmujesz majkę? rozkruszasz tabletki, zalewasz wodą? Tu może być odpowiedź.
pozdrawiam was
* * *
Kiedy spoglądam wstecz, widzę siebie pozostającego za mną daleko w tyle.
Idk gryzłem na mini grudko-papkę bez otoczek.
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Więzienie za 0,11% przekroczenia?
Wolne Konopie włączają się do sprawy jako strona społeczna w sprawie pana Andrzeja.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
