4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 7842 • Strona 785 z 785
  • 5023 / 888 / 0
mefedron przy takim 3cmc to jak ambrozja dla nosa %-D

Ja większość tego co zjadłem to miałem w pudrze który wchodzil gładko i tego smaku po kresce czy zapachu pudru nie zapomnę nigdy. Ale nosa nie charata chyba że ktoś zrobi tak jak napisal kolega wyżej nie pokruszy kryształu na pyl.
  • 72 / 4 / 0
20 lutego 2026wiertlo pisze:
Może ktoś dać rade na zapchany nos? Po jednej kresce zatyka mi się nos, próbuje go wydmuchać ale się nie da, w drugą strone też. Może polecacie jakiś spray?
Najlepsze są właśnie irygatory do płukania zatok, krople zawierające xylometazolin stosowane dłużej niż 7 dni rozwalają śluzówkę nosa jeszcze bardziej. Dobra jest też sól morska albo srebro koloidalne do łagodzenia stanów zapalnych nosa i zatok.

A co fakt to fakt, 3cmc ostro ryje nos, ale za to lepszy przyspieszacz.
ODPOWIEDZ
Posty: 7842 • Strona 785 z 785
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA

Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.