Więcej informacji: Kokaina w Narkopedii [H]yperreala
#Hiszpania
@mietowy3 Prawdziwy afrodyzjak, to substancja, która w określony sposób wzmaga popęd seksualny, nie powodując przy tym szkody dla organizmu. Tradycyjne używki są z kolei trucizną dla ośrodkowego układu nerwowego. Mimo tego, że w niewielkich dawkach mogą działać rozluźniająco, to z drugiej strony mogą powodować impulsywne, instynktowne i wręcz zwierzęce zachowania seksualne, które bywają bardzo niebezpieczne. Konsekwencje przyjdą z czasem.
Już pomijając fakt, że potem ciężko uprawiać seks bez wspomagaczy. A nawet jak wali się ciągi po 3-4 lata, to kiedyś w końcu dragi będzie trzeba odstawić, a odcisk, jaki zostawi taki seks będą masakryczne.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
W moim przypadku jest to zbawienne.
Człowiek się otwiera seksualnie, co zostaje na długo po seansie.
Zazwyczaj jest to około 6 godzin, co prawda na koniec ciężko z erekcją, mimo że głowa chce to członek nie współpracuje. Jednak seks to nie tylko bolcowanie.
Apropo, mamy już grudzień
I tu moje pytanie - moja partnerka zdecydowanie preferuje koko, ja po emce mogę bzykać się w nieskończoność i myślę, żeby ona bawila się na prochu a ja zarzucę Dropsa.
Co myślicie o takim połączeniu? Może ktoś z Was testował już coś podobnego? Obawiam się, że nie dogadamy się bo to jednak trochę inna faza ale może się mylę
A to, że masz al dente po kokonie to tylko kwestia głowy.
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

