Jeszcze jest jeden dobry neuro, flupentiksol. W małych dawkach działa przeciwdepresyjnie i anksjolitycznie, zupełnie nie usypia tylko aktywizuje.
A właśnie tego flupentiksolu nie spróbowałem, ale chuj już - mam bupropion na aktywizacje i się rozkręca gdzieś tam powoli. Ja mam tylko ami z neuro i już nie chcę dokładać, zresztą od chuja leków mam i starczy xD
@kropka855
[ external image ]
czy taka mała dawka cos wpłynie na metabolizm i apetyt? ewentualnie na wagę? staram się schudnąć to no nie za bardzo by było gdyby mi to ten lek utrudniał
rzeczywiscie, masz racje z tym apetytem (i tyciem mam nadzieje tez), w porównaniu do kwetiapiny (od której zamienia się człowiek w jakiegoś super gloda) to w ogóle nie czuje się zwiększenia apetytu. Oczywiscie magik nfz sie pomylił i wypisał mi 200mg zamiast 50mg (wtf?) wiec musze jakoś to dzielić nożyczkami, oczywiście nie zrobili podziałki na tabletce bo po co
Nigdy nie czułem zwiększonego apetytu po silpirydzie, prawdę mówiąc na żadnym neuroleptyku poza flupentiksolem.
Biorę 150mg, jest to jedyny neuroleptyk, który dobrze na mnie działa, czuje przyjemną aktywizacje, brak urojeń ksobnych.
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci
Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka
W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.