ODPOWIEDZ
Posty: 101 • Strona 4 z 11
  • 834 / 11 / 0
xtremich pisze:
gra warta swieczki? jaki profil dzialania? kodeinowo/morfinowy czy bardiej jak syntetyki trams/oxa?
Bardziej w stronę Oxykodonu.
To, powyżej, to tylko fikcja. Tak! Zmyśliłem wszystko! Wszystko! Pewnego dnia się obudzisz i będziesz prosił Boga, żeby to był nadal sen (zaboli dusza). Jesteś uczuciowym dnem. Znikniesz,, w swoim obleśnym umyśle, jako przykład psychopaty.
  • 200 / 4 / 0
W końcu udało mi się poczuć to ciepełko - nagle substancja zaczęła na mnie działać i jest fajnie - jestem na granicy nodów.

Co do sniffu - nawet nie mam zamiaru próbować - lekko ubrudzona kapsułka od mt przy napełnianiu i posmak gorzki przez dobre 30 minut.

Ogólnie NIE POLECAM - bo to opio. Ale mi się podoba :)
  • 456 / 14 / 0
a jak z euforia? na zagranicznych forach pisza ze bezeuforyczne i tępe, niby jak bupra, jak sie do tego odniesiesz? :)
Uwaga! Użytkownik Czarli Czarnuch jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 200 / 4 / 0
Nie znam euforii opio - kodeina na mnie nie działa. Było przyjemnie, ba - nawet jest nadal. Jak dla mnie ma strasznie długi czas działania (w tej chwili jeszcze je czuję, oczy jak szpilki a brałem ok. 8-10h temu).

Dawka ok. 120-130 mg przy zerowej tolerancji, ale masa 110 kg.

Sądzę, że w przeciągu miesiąca uda mi się spróbować bf'a, który jest ponoć euforyczny - wtedy napiszę jakieś porównanie.

Trochę tępe rzeczywiście może i jest - bardzo mocno czuć odurzenie.

Do tego po takim czasie od wzięcia dalej czuję się odurzony i wzmacnia działanie GBL'a - 1 ml i znowu zacząłem noddować.

Sorry za lekko chaotyczny post, ale piszę to w pół śnie :D
  • 336 / 4 / 0
Jaka dawka dla osobnika walacego po 900 mg kody i 1000--1200 mg kropli tramalu? Będe to walil i.v - 100 mg powinno byc ok?

No i nie będzie miało negatywnego wpływu na opio faze jak w święta dobrze świętowałem czyli poszło (to jest 2g 2-FA (z grupy amfetamin jak by kto nie widział) i coś ponad gramulec etylofeniatu, oczywiście z małymi przerwami na sen przy pomocy czystej wyborowej i klonów. I ten miting został zakończony dzisiaj ok 8 rano dzięki paru klonikach, pospałem 4 h. Zrobiłem trening i teraz kminię nad testami tego opio tylko czy ono zadziała jak powinno? Czy całkiem inne receptory i mogę walić śmiało?

[scalono - @PT]


Wczoraj była próba i pytanie, to kurestwo w ogóle się rozpuszcza w wodzie? 100 mg prochy i cała łyżka do zupy i...zrobił się kiesiel no mówię ch. z tym zrobię na dwie łyżki i pompki strzała. I co? I w końcu się udało. Wbijam strzała zaczynam iniekcje i tylko troszkę roztwór ostygł i wtrącił się sort z roztworu w pompie i skończyło się bum i rozlaniem połowie. To co tu trzeba do 100 mg dawać pompki 10 ml i igły 0.8? :wall:
  • 510 / 53 / 1
Widzę, że na temat tego związku wypowiadają się sami "doświadczeni" opiatowcy, a ja prosiłbym o opinie kogoś z mniejszą tolerancją.

300mg kodeiny robi mnie bardzo miło, ale jestem już zmęczony kapryśnością i marnowaniem pięniedzy na pieprzone tabletki na kaszel. Mam okazję kupić 3g MT-45 za stówkę, powinienem coś poczuć raczej? Czytałem kilka trip raportów na zagranicznym forum i negatywne opinie były tylko od miłośników cięższych opiatów, osoby z zerową tolerancją chwaliły nawet to MT. Ale wolałbym się upewnić i nie wtopić.
Uwaga! Użytkownik TrzymamSzafe nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 663 / 13 / 0
Jestem po testach tej substancji. Próbowałem to waporyzować, dym jest bardzo gorzki a działanie na wpół dysocjacyjne na wpół opioidowe, raczej nieprzyjemne, działa około 4 godzin. Odradzam tą metodę podania. Znajomy podawał to sobie doustnie, donosowo i per rectum. Przy podaniu donosowym narzekał dość na smak spływu, jeśli dobrze pamiętam twierdził, że to najgorszy smak z jakim miał styczność. Przy podaniu per rectum bardzo narzekał na silny ból dupy %-D prawdopodobnie substancja ta wżera się w tkankę. Wejście przy tym podaniu w jego przypadku nastąpiło od razu i było dość intensywne, co ciekawe miał poszerzone źrenice. Co do podania dożylnego to substancja prawie nie rozpuszcza się w wodzie, przy podgrzaniu wody do temperatury wrzenia owszem całość się rozpuszcza, jednak po chwili jak roztwór się schładza wszystko się wytrąca. Dodanie kwasku cytrynowego w pełni załatwia sprawę i substancja w kwaśnym roztworze rozpuszcza się bez problemu. Działanie przy podaniu dożylnym jest całkiem niezłe i plasuje się jakoś pomiędzy działaniem oksykodonu i morfiny, choć bardziej w stronę oksykodonu. Wejście nie jest tak gwałtowne jak przy morfinie, ale wciąż szybkie i przyjemne. Jeśli chodzi o moc to w moim przypadku 60mg podziałało porównywalnie do 40mg morfiny. Późniejsze dopukiwanie nie daje już uczucia tak przyjemnego wjazdu. W przypadku podania dożylnego nie wystąpiło uczucie dysocjacji co miało miejsce przy waporyzowaniu, działanie było typowo opioidowe.
Uwaga! Użytkownik 78tgyvrhsbn nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 326 / 5 / 0
Ile by trzeba dorzucić tego wynalazku do opiatowo dziewiczego pieca by lokomotywa szła chętnie i wesoło bez niebezpieczeństwa przegrzania?
Non illegitimi carborundum.
  • 93 / 1 / 0
Nie znalazlem w watku konkretnej odpowiedzi, wiec powtorze pytanie: jak z waporyzacja tego szitu? oplaca sie? jesli tak to w jakich dawkach bez tolerki?
Druga sprawa - jak z wyrzutem histaminy? Znosnie, czy trzeba cos zapodac?
Uwaga! Użytkownik polityk nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2334 / 9 / 0
Głupi jesteś, czy jaki? Dwa posty wyżej masz odpowiedź.
Tryptaminek pisze:
Próbowałem to waporyzować, dym jest bardzo gorzki a działanie na wpół dysocjacyjne na wpół opioidowe, raczej nieprzyjemne, działa około 4 godzin. Odradzam tą metodę podania.
Ja się pod tym podpisuję. Dodam, że waporyzuje sie bardzo ciężko. Próbowałem chyba każdej możliwej drogi podania, prócz i.m. i dordzeniowej i stwierdzam, że jedyna sensowna to dożylna. Przy takim podaniu działanie jest naprawdę niezłe. 100mg (gdzie 40mg majki i.v. robi mnie naprawdę nieźle) zadziałało powyżej oczekiwań i więcej bałbym się podać. Gdybym miał zestawić to z "x" dawką morfiny, to byłoby to ok. 40-50mg, z czymże efekty są jednak inne. Nie ma tego opiatowego ujebania, w moim wypadku brak reakcji histaminowej, brak intensywnego wjazdu, działanie jest bardziej trzeźwe i mniej inwazyjne. Jak zauważył Tryptaminek, bliżej w sumie temu do oksykodonu, którego to MT-45 wydało mi się uboższą wersją, niż do morfiny.
ODPOWIEDZ
Posty: 101 • Strona 4 z 11
Newsy
[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.

[img]
Zasłonili alkohol na stacjach paliw. Testy zakończone, Orlen nie dołączył

Sposób prezentacji alkoholu w sklepach ma realny wpływ na sprzedaż - wnioski z pilotażu prowadzonego na przełomie stycznia i lutego na trzech stacjach benzynowych w Polsce są jednoznaczne. Do inicjatywy nie dołączył Orlen, który ma swoje stanowisko w tej sprawie. Podobnie jak sieć sklepów z alkoholem Duży Ben.

[img]
Trump podpisuje nakaz przyspieszenia badań nad lekami psychodelicznymi

Trump podpisał w sobotę rozporządzenie wykonawcze mające na celu złagodzenie ograniczeń badawczych dotyczących leków psychodelicznych, takich jak psylocybina i LSD, dążąc do przyspieszenia badań nad ich potencjałem w leczeniu chorób psychicznych.