Więcej informacji: Dekstrometorfan w Narkopedii [H]yperreala
Generalnie mój trip DXM'owy nie może sie odbyć bez tych rzeczy:
- telefon/komputer
- słuchawki
- muzyka
- woda/sok (nawadnianie organizmu - sam nie wiem czy dex odwadnia ale wolę pić na wszelki wypadek)
No i uwielbiam słuchać ambientu na fazie :)
21 lipca 2019mmigotka pisze: Zazwyczaj jak mam jeść deksa to robię to już w łóżku, obok na podłodze worek na rzygi, butelka wody. Na stoliku przy łóżku ciepła woda z cytryną i imbirem i blistry aco. Jem zazwyczaj w odstępach, zazwyczaj po 10 co 10 minut aż do osiągnięcia dawki docelowej. A później gaszę światło, kładę się płasko i puszczam muzykę. W międzyczasie jak czekam na ładowanie deksa z słuchawkami na uszach to włączam tryb samolotowy i wyłączam powiadomienia z messengera(zdarzyło mi się rozmawiać z osobami z którymi wolałabym nie rozmawiać na dexowej fazie...). Czasem jeszcze skoczę do toalety. Ale nie próbowałam nigdy robić nic innego. Aczkolwiek mam w planach spróbowanie paru rzeczy podczas ładowania.
Albo jakiś film co może jeszcze bardziej wkręcić w klimat.
.;) chyba wiecie o czym mowie ..
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Straż Graniczna zatrzymała ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne
Funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kolejnych ośmiu przemytników wykorzystujących balony meteorologiczne do przemytu papierosów z Białorusi do Polski - poinformował w piątek (13.02) szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że w tym roku w podobnych sprawach zatrzymano łącznie 16 osób.
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
