Luźne dyskusje na temat opioidów. Posty napisane w tym dziale nie sumują się do licznika postów.
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 243 z 383
  • 1825 / 106 / 20
Może i by lepiej było, ale tak się złożyło, że akurat metadon mi w ręce wpadł, ostatnie dwa dni zamiast się substytuować to się nim naćpałem, więc bym nie powiedział, że jakoś z głową teraz wychodzę z tego, ale dawki majki wcześniej zmniejszyłem znacznie, teraz już resztkę metadonu wykorzystam rozsądnie, substytucyjnie, bupry trochę też mam i już może uda mi się to rzucić w pizdu.

Najgorsza jest apatia i anhedonia po rzuceniu opio, muszę pracować i funkcjonować, a nie jest to możliwe gdy ledwo podnoszę się z łóżka. Na razie jestem od dwóch dni wygrzany tym metadonem, więc jest dobrze XD mam nadzieję że za parę dni mnie znowu nie poskręca, tylko będę dalej w stanie funkcjonować i nawet nie pomyślę o grzaniu.
Na nic dzisiaj nie narzekam, mam w kieszeni klonazepam.
Co się stanie po Dextrometorfanie?
Ona jedyna, wierna dziewczyna - amfetamina buprenorfina
  • 58 / 26 / 0
@Duce morfina na metadon, metadon na oxy, oxy na heroinę, heroinę na morfinę na metadon. I tak się kręci powolutku już 20 lat u mnie to nie powiem ile bo mi wstyd. Nie oszukuj się. Ja ostatnio opatentowałam innowacyjny sposób samozagłady przysięgam wam, że jest conajmniej tak dobry jak sposób tego gościa co go żywcem zabalsamowali i się zastanawiali nad przyczyną zgonu hehe (zabalsamowali jedni a zastanawiali się drudzy nie wiem może lepiej napiszę bo wyjdzie że mordercy się zastanawiali czemu ktoś nie przeżył) Dla laików balasamowanie polega na podłączeniu takiego dużego z 1cm(?) cewnika do tętnicy szyjnej z jednej strony i z drugiej z tym że tylko z jednej wylewamy do delikwenta formalinę (najczęściej) a z drugiej wylatuje krew np do wiaderka czy co tam się podstawi. To tak jako ciekawostkę napisałam bo wiem, że wiele osób balsamowanie sobie wyobraża jako okładanie/smarowanie ect (acz w niektórych przypadkach można po prostu wrzucić coś np mózg, kończynę spreparowaną no co kto chce spreparować do naczynia z formaliną najczęściej) a to balsamowanie to takie odśrodkowe nasączenie jest. Bardzo lubię obwarzanki serio ale z makiem, wszystkie panie sklepikarki to wiedzą i jeśli któraś czyta pozdrawiam serdecznie. Wawel? W ogóle kupię sobie dzisiaj obok apteki bo ja wspieram małe przedsiębiorstwa prywatne nie sieciowe, polecam. Zresztą w ogóle zachęcam do posiadania stałych np. sklepów bo jak się kogoś często widuje i zna jako miłą osobę to obie strony mają korzyść. Nawet jak ktoś jest chamem i bucem to nawet takiego chama i buca co się zna jakoś tak miło ludzie wspominają. Wiem z autopsji chociaż nie mnie oceniać siebie, także to wcześniej to był taki żart nieśmieszny.
Ratują go od śmierci, a wiodą do kozy.

[...]

Boć to ciało rzekł szukacz było w życiu dziwne. Zawżdy wszystkiemu przeciwne I domyślać się mam pewne powody, Że popłynęło z rzeką przeciw wody
  • 223 / 52 / 0
18 czerwca 2019UJebany pisze:
@Duce
Brałeś morfinę, tak ? Czy nie lepiej przejść na bupre niż na taki mocny kaliber jak metadon ?
Wydaje mi się, ze metadon jest głównie skierowany dla heroinistów czy ludzi co wala fenta.
Ja byłem dwa razy na programach metadonowych i na buprenorfinie i wyskoczyłem w końcu z pociągu. Wpierw ucieszyłem się, że idę na program. Z poprzedniego mnie wyrzucili za bdz. Pierwszy program to były dawki ok 50 ml a uzależnienie od kodeiny i Tramalu. Schodziłem bite dwa miesiące i bolało jak cholera po mimo podawania niewielkich dawek neuroleptyków w szpitalu. Drugim razem, też się cieszyłem, że znowu jest szansa, jednak w wywiadzie podczas nasączania po pytaniu co biorę i ile, lekarz kazał podać na początek 130 ml. Brałem spore dawki morfiny i oksykodonu, heroiny nie brałem. Następnego dnia proponowano mi 150 ml i odmówiłem, uznałem, że 130 ml jest wystarczająco. 100 ml by starczyło. Kolega z sali, życzył mi miłego srania krwią. ;/
Wyszedłem na 130 ml na program, szybko przytyłem do.. o dziwo 130 kg z 75. I zacząłem czytać, wygrzebałem pełno informacji o buprze, której nie było jeszcze na programach. Poszedłem na nfz do lekarza, jednego drugiego, oni nie wiedzieli co to jest. Aż jeden, na Nfz, powiedział, bym mu przyniósł informację o tym leku. Przyniosłem. Okazało, się że ten starszy lekarz jest nazwijmy to typem naukowca. Bardzo chętnie przepisał mi bunorfin 2 mg. Nie umiał, powiedzieć jak mam dokonać przejścia, i zrobiłem je tak, że na program chodziłem by się pokazać, ale nie piłem należytych dawek metadonu, tylko schodziłem z nich. Przy 50ml wziąłem 2 mg buprenorfiny. W skrócie, skręt to nic. Jakbym narkan dostał. Kolega, z Niemiec, powiedział, bym dojadł 2 mg jeszcze a nie miałem nic do stracenia i przeszło. Byłem na buprze. Plusy? waga spadła, nie ma przysypy, jest normalnie, po za poceniem się jak cholera. To po paru latach było nie do wytrzymania. Chciałem powoli zejść z buprenofiny, nie gwałtowanie, powoli o porządnie ale trafiłem do pudła. Tam byłem dwa miesiące na sucho, ze skrętem po 2 mg buprenorfiny. Skręt o wręcz przyjemny do tego op metadonie. Coś jak po kodeinie, i trwał równy miesiąc. Pełen zestaw objawów. Po wyjściu, znowu zacząłem brać buprę, bo czułem, że jest ryzyko nawrotu. I tak czas mijał, rok, półtora, i dawki były ok 1mg-0,,4mg. Aż lekarz zaczął mi schodzić z bdz. Tak mi zeskoczył z dawek, że padaka z bomby, a na uspokojenie znalazłem jedną opcję buprę duże dawki. Doszedłem do 12 mg, i skumałem, że jak wyżej ktoś napisał, "koło się kręci". Unzałem, że schodzę, ze wszystkiego. Poszedłem do lekarza, z listą rzeczy mi potrzebnych powiedziałem co i jak. On też mi wyjaśnił co nieco. Odradził mi szpital, bo obstawa marna, plus taki, że są ludzie. Detoks w domu, dostałem wszystko czego podczas detoksu ani w przypadku uzależnienia mieć nie powinienem. Po za Sevredolem, bo przyznałem, że z niego tylko hukać umiem. MST, Oxycontin, DHC, tramadol i siatkę bdz i neuroleptyków. Przestałem jeść z bomby buprenorfinę. Założyłem, że lekarz spisał mnie na straty dając mi to, po za tym już raz podobnie próbowałem i nie wyszło. Jednak dużo do rzeczy ma nastawienie, i moim zdaniem wiek i doświadczenie. Czekałem na skręta parę dni, a że nic się nie działo, zjadłem 100 mg MST, oczekując, ,że nic się nie wydarzy, bo bupra długo działa. Dawkę uznałem za niewielką, skoro brałem nawet 10 razy tyle w iniekcji kiedyś. Okazało się, że receptor jest już odblokowany. I zawsze wyśmiewałem się z MST, bo nie umiem go ekstrahować, że jest "do dupy". A doustnie to nie zadziała. Zmiotło mnie. Następnego dnia rano, czułem, że jestem na kacu morfinowym, czy coś podobnego. Nie miałem poczucia, komfortu z euforii. To kiedy tak się dzieje, to okres, gdzie receptora nie ruszać agonistami mi. Drugiego dnia spróbowałem DHC, ale pół 90tki. I poczułem coś, jakbym miał 0 tolerancje na bdz i zjadł 2 mg relanium. Czyli, nawet na leki słabe działa, to muszę przecierpieć, ewentualnie jest tramadol, on działa pułapowo i inaczej niż reszta opio. Jeszcze jeden lek miałem, coś ala DXM. Minęło 30 dni, zrobiłem tak dużo w domu jak nigdy, spacery tylko przyśpieszały rehabilitację. Zabijałem czas, grając, oglądając filmy. Nie zawsze śpiąc, a mając koło łóżka szufladę pełno opiatów. Wolałem słodkie, niż sam fakt, że miałbym znowu nic nie znaczyć w życiu, bo muszę brać tabletki, nie muszę. Udowodniłem sobie i lekarzowi, jedną rzecz, że tyle razy słyszałem "to musi boleć". lub "i tak wiem, jak skończysz, już to przerabiałeś" czy "takich metod się nie stosuje, idz do szpitala, metadonem ci zejdą albo buprą". Odstawiłem ją po to by jej nie jeść teraz w danej chwili, mając swoje mocne powody, i idę za ciosem a nie do szpitala, gdzie jeszcze w pasach mogę skończyć jak się będę domagał bezbolesnego detoksu. Oczywiście prywatnie są takie. Ja zadbałem o to sam. Po wszystkim sprzedałem resztę. Dziwnie uczucie, mieć i czuć, że jest ci to obce. Jestem od pewnego czasu szczęśliwy, teraz bdz.
metadon i bupra skierowane, są do wszystkich uzależnionych od opioidów. W innych krajach stosuje się też inne leki na programach, DHC właśnie lub coś jak MST cz plastry.
Link to strony o temacie: https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/u ... -opioidowe
  • 570 / 4 / 0
Co jest Waszym zdaniem lepsze? Oxy 80mg czy mst 200mg?
Uwaga! Użytkownik Edziek408 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1916 / 335 / 2
@Edziek408 To jest dłuższy temat, nie zawrzesz tego w kilku zdaniach. Jest zbyt wiele zmiennych, które mogą być za mst i za oxy. Ilu opiowraków, tyle opinii. Masz tutaj cały temat w linku niżej.

mst200-vs-oxyxontin80-t64635.html
Uwaga! Użytkownik 52eu126Iz60j nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2198 / 715 / 0
Dla mnie oxy. Może dlatego że poznałem je przed majką. IV oksykodon brałem tylko raz, więc to za mało żeby porównać, poza tym dawka była za mała. Jednak dla mnie warto pukać tylko hel, resztę opio innymi drogami podania. Dlatego oxy > morfina.
Jeżeli nie próbowałeś ani tego, ani tego i nie używasz igieł, to ogarniaj oxy.
Autor tego posta jest żywym (?) przykładem że selekcja naturalna nie działa.
Nie bierzcie moich rad poważnie, konsultujcie to z bardziej obeznanymi osobami a najlepiej lekarzem. Słuchacie mnie na własną odpowiedzialność.
  • 1100 / 273 / 0
30 czerwca 2019Edziek408 pisze:
Co jest Waszym zdaniem lepsze? Oxy 80mg czy mst 200mg?
jeśli to ma byc brane oralnie, to oksy przede wszystkim wyjdzie taniej
Uwaga! Użytkownik 3ldritch nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 570 / 4 / 0
Ciężko znaleźć sprzedawce. 1 ogłoszenie było właśnie z mst. Kupiłem blister za 350 plus koszt wysyłki za sprawdzeniem zawartości
Uwaga! Użytkownik Edziek408 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1509 / 223 / 0
^ Spierdalaj, szczęściarzu.
"My addiction is based on my shame and sorrow"
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
  • 71 / 17 / 0
Przy jakiej tolerce na kode warto przerzucić się "wyżej"?
ODPOWIEDZ
Posty: 3828 • Strona 243 z 383
Artykuły
Newsy
[img]
Jedna dawka i tygodnie ulgi. "Magiczne grzybki" dają nadzieję na nowe leczenie bólu

Psylocybina

[img]
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni

Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.

[img]
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?

Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.