Więcej informacji: Empatogeny w Narkopedii [H]yperreala
Wiesz, faza to jedno, liczy się to co z niej wypływa na kolejne dni bo albo jesteśmy zadowoleni i zaspokojeni, albo sfrustrowani i niedojebani :) - oczywiście przy zdrowym użytkowaniu (2-3 razy w roku jak się zrośnie łeb a nie raz na tydzień bo wtedy wiadomo)
Kiedyś miałem wrażenie ze mefik to dawał, ale coś się popsuło i albo tolerancje wyjebało, albo czar prysł i mefik pokazał czym jest, tak że brzydzę się do niego wracać :nuts:
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
jeżeli mam być szczery to MDA i 4-MMC w moim subiektywnym rankingu to najlepsze narkotyki w tej grupie, MDMA zdecydowanie niżej, koks mimo swojej zajebistosci tez stawiam nizej. meta pewnie lepsza, ale to dla mnie juz za mocne narkotyki i mimo 12-letniego stażu z używkami trzymam sie tego, a przeciez nie chodzi o brak dostępu
zejscie po MDA na drugi dzien to cos w stylu drugiego dnia po LSD/MDMA/inne sajko czyli zdecydowanie bardziej pozytywny nastrój niż smutne ketonowe pranie mózgu
ogólnie zauważyłem u wielu ludzi rozczarowanie MDMA jak u ciebie, czyli "zamulona faza" przez brak dopaminy, ci ludzie lubili się w różnego rodzaju stymulantach typu speed/mef i jego pochodne, MDA nie był zawiedziony nikt ;)
Call me Mr. Sandman, I'm sellin' all these hoes dreams
19 maja 2017p420 pisze: zejscie po MDA na drugi dzien to cos w stylu drugiego dnia po LSD/MDMA/inne sajko czyli zdecydowanie bardziej pozytywny nastrój niż smutne ketonowe pranie mózgu
Ale głównie chodzi mi o tą dopamine, bardzo zalewa mózg prolaktyna? Czuć takie uczucie zadowolenia/nasycenia w żołądku jak po stymulantach/seksie? Czy po prostu nie ma parcia na więcej? - mówię o dzień po. Na fazie domyślam się, że jest mocno :)
P.S nie próbowałem ani sajko ani LSD jeszcze. Nie wiem jakie jest afterglow :'(
P.S 2 - Kiedyś zajebałem stymulant jakiś pewnie MDPV, to mi tak wyczyściło psychikę, że aż palić fajki przestałem bo po co jak byłem usatysfakcjonowany :)
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
subiektywnie moje zdanie o MDA to połączenie MDMA/koksu/LSD, do tego miks z mefedronem i alko/GHB jest 10/10 mimo że samo MDA daje już 10/10 :-D
piszmy tu o porządnych narkotykach a nie jakichś czołgach jak MDPV/alfa-PVP/meta bo niby też stymulanty, ale gdzie do chuja to ćpać
No nic, może skosztuje jak uda mi się upolować, ale na razie zrobie sobie przerwe od ćpania bo ten MDMA póki co mnie wyładował z paliwa serotoniny :)
Dzięki i miłej zabawy, zwróć może przy tripie uwagę na to działanie dopaminowe 'dzień po' przypominające wyładowanie/wypróżnienie. Jak masz taki staż to na pewno wiesz o co chodzi :]
Takie coś występuję właśnie przy mocnych stymulantach, ale większość z nich obecnych to po skończonej zabawie więcej zostawia wkurwienia niż zadowolenia :D
Ciekawi mnie jakim stopniem tego dopaminowego zadowolenia może zabłysnąć MDA :diabolic:
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
ps możesz spróbować bieda-wersji MDA, czyli MDMA+speed, ale po tym miksie na drugi dzień może być chujowo przez speeda, ale jakiejś namiastki MDA mógłbyś uświadczyć
19 maja 2017p420 pisze: natomiast jak wezmę na tablicę słowo sex to niestety muszę cię zasmucić, ale po MDA nie ma na to parcia,
19 maja 2017p420 pisze: jeżeli natomiast chodziło ci o uczucie spełnienia jak po jakimś fajnym ruchanku dzień po to MDA takie spełnienie właśnie wywołuje
To uczucie spełnienia lepiej bym porównał do oddania moczu po długim czasie, albo zwymiotowania - taka ulga zrzucenia ciężaru wypełniająca podbrzusze. Do tego trzeba dobrych stymulantów, jak złapie się słabe gówno to jest pustka, smutek i wkurwienie z niedosytu.
19 maja 2017p420 pisze: to również możność wyciągnięcia coś z fazy na dłużej niż zwykłe naćpanie się i dogadzenie swojemu mózgowi,
19 maja 2017p420 pisze: ps możesz spróbować bieda-wersji MDA, czyli MDMA+speed, ale po tym miksie na drugi dzień może być chujowo przez speeda, ale jakiejś namiastki MDA mógłbyś uświadczyć
Swoją drogą jak to działa na pikawe? Pisałeś, że mało noradrenaliny daje, ale tak naprawdę ten neuroprzekaźnik jest bardzo zespojony z dopaminą więc może serotonina stłumiła lęk, jak to działa na sam układ krwionośny?
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
ps to już dziś
Po tym MDMA obserwuje u siebie jakieś dziwne zmiany, mimo, że brałem prawie tydzien temu to coś się zmieniło jestem bardziej otwarty na relacje z ludźmi z którymi zbudowałem jakieś więzi, nie jestem już wkurwiony jak ktoś z rodziny nadmiernie domaga się mojej uwagi, sam tego potrzebuje takiej większej bliskości i sam w sobie czuję się tak jakoś pozytywniej.. jak za czasów kiedy wszystko jeszcze się trzymało kupy i się nie popsułem :hug: Do tego całkowicie znikło parcie na THC. IDEALNE AFTERGLOW! :old: Takiej dawki serotoniny chyba nie ma co szukać w mefedronach. Tylko kurwa no kurwa jaki mam presz na jakiegoś stima dopaminowego, żeby zrzucić jeszcze to ciśnienie i poczuć pełne zaspokojenie bo raz, że MDMA mnie rozczarowało w tej kwestii, to jeszcze wcześniej jebałem jakiegoś klefa po którym czuję się niedoćpany :wall: Tak to bym chyba zapomniał o narkotykach i cieszył się ładnie nakręconym mózgiem, przynajmniej przez jakiś czas.
Stwierdziłem, że pierdole i nie będę już byle czym tego poprawiał choćbym miał przestać całkiem.
Korci mnie ten MDA, ale jakże ciężko go będzie upolować, obawiam się tylko, że to jakiś kosiarz neuronów i zostawi więcej biedy i nieodwracalne zmiany :diabolic:
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Nie cytuj posta znajdującego się bezpośrednio nad Twoim.MrRabbit.
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Druga poprawka i marihuana. Amerykański SN wydał ważny wyrok ws. broni
Sąd Najwyższy USA jednomyślnie orzekł w czwartek, że rząd federalny nie może pozbawiać prawa do posiadania broni osób okazjonalnie używających marihuany, uznając, że ściganie karne na tej podstawie narusza drugą poprawkę do konstytucji gwarantującej to prawo.
