20 sierpnia 2020jezus_chytrus pisze: Nie wydaje mi się. Gdyby to było pół roku, to może by się czepiali.
Panikujecie jakbyście pół kilo koksu w dupie przewozili, to tylko zwykłe leki. Ilekroć leciałam (zwłaszcza z Polski do UK), to zawsze podręczny wypchany Tramalem i różnego rodzaju benzo, w normalnej, przezroczystej torebce.
Prędzej się przyczepią o płyn, bądź chociażby głupi krem powyżej 100ml, niż o to.
Just chillout.
Ale też uspakajam - nikogo to na 99% nie zainteresuje nawet. Od groma ludzi przewozi leki i jeśli mieliby sprawdzać każdego, lotniska byłyby sparaliżowane.
Kiedyś leciałem obok Węgierki, która miała w torebce kilka opakować morfiny 100 mg (wiem, bo mnie "częstowała" - na kodeinowym skręcie byłem wtedy).
Także jeśli z teoretycznie najbardziej przypałowym (ze względu na zapach) dragiem dało radę, myślę, że z legitnymi lekami na receptę nie powinno być problemu (bez znaczenia czy to PL > UK, czy UK > PL).
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Niezły fart biorąc pod uwagę, ile psów się po lotniskach kręci. Mi jeszcze nie zdarzył się lot, by na miejscu docelowym jakiś labrador, czy owczarek niemiecki nie przewąchał moich rzeczy.
Może to specyfika trasy, bo kursuję tylko do Ameryki płd : )
Ale kilka razy sprawdzali mi palce takimi jakby ?papierkami lakmusowymi?, posmyrał mnie po dłoniach, a potem do jakiejś maszyny wsadził.
Ktoś wie co to takiego mogło być?
27 sierpnia 2020jezus_chytrus pisze: ^
Niezły fart biorąc pod uwagę, ile psów się po lotniskach kręci. Mi jeszcze nie zdarzył się lot, by na miejscu docelowym jakiś labrador, czy owczarek niemiecki nie przewąchał moich rzeczy.
Może to specyfika trasy, bo kursuję tylko do Ameryki płd : )
Ameryka Południowa to zupełnie inna bajka niż EU / Wyspy. Każdy wie po co się tam lata :)
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
14 sierpnia 2020pigula40 pisze: To jak to w końcu jest? Pierwszy użytkownik napisał że bez problemu przewozi leki. Drugi że muszę mieć przy sobie receptę,rozumiem że chodzi o ksero recepty. Trzeci że muszę mieć list od lekarza napisany po angielsku z wypisaniem nazwy leków i ilości (szukałem w internecie i żadnego wzoru nie znalazłem). Więc w sumie już się pogubiłem.
Co do bezproblemowego przewozenia, to nie znaczy, ze wolno i jest to nielegalne i moga byc problemy jak cie przeszukaja.
Recept zagranicznych na lotniskach nie akceptuja.
Niektóre z nich w podręcznym, w przezroczystym worku razem z innymi duperelami które w takim worku muszą się znajdować.
Niepotrzebnie wodę z mózgu chlopaczynie robicie, na dodatek on jakieś świstki ma, więc tym bardziej bez lipy. W dobie wirusa podejrzewam, że i tak się skupiają na czym innym. 90% ludzi bierze jakieś tabsy, gdyby mieli to wszystko trzepać to odprawa by trwała 5 godzin.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
