Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 75 • Strona 3 z 8
  • 91 / 15 / 0
Nieprzeczytany post autor: Anatol »
Najlepsze jest to że często on nakręca ludzi na palenie, i po prostu jak się upali to mu sie wszystko zmienia. No, ale ostatnio nikt z nim nie chce palic bo wszyscy się na nim przekonali, i chyba mu pozostaje palenie w domu. Na solo jeszcze idzie z nim pogadać, ale w grupie powyżej 3 osób zamułka gwarantowana.

Takie osoby psują fazę. Na 5 minut, najpierw gadki "co za młotek", "ale zamulił", " potem się o nim zapomina i faza trwa dalej.
"Nikt nie spodziewa się hiszpańskiej inkwizycji"
Jestem wytworem swojej wyobraźni, moje posty też.
  • 1047 / 22 / 0
Nieprzeczytany post autor: banshee »
fazowanie z psycholami to przejebana sprawa. Raz byłam na imprezie z psycholem. Ogólnie koleś się przećpał, leżał w psychiatryku i nawet nie odpowiadał "cześć". Spotkałam go kiedyś i zaprosił na imprezę, na której był sponsorem(:D 3g białka i 5 zielonego ). Po fecie i blantach ( typ chciał palić co 10-15 minut blanta! A mięliśmy piątkę na 3 osoby ) przyznał się, że bierze psychotropy i od ponad roku nic nie ćpał! I zaczęły się chore wkręty. Najpierw gadał sam do siebie, później rozmawiał z telewizorem, później bełkotał od rzeczy. Bałam się jak cholera, najgorzej było jak szedł po coś do kuchni, miałam wrażenie, że zaraz wyjdzie z nożem i zacznie nas siekać :D I zepsuł całą fazę, nie chcieliśmy go zostawić samego, bo chuj wie co by sobie zrobił. I tak do rana, na paranoi.
Zajebiste zepsucie fazy.
one two fuck you!

Odcinam się od was, odcinam, od szarej rzeczywistości, zapominam...
  • 749 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: korkorio »
Anatol pisze:
Najlepsze jest to że często on nakręca ludzi na palenie, i po prostu jak się upali to mu sie wszystko zmienia. No, ale ostatnio nikt z nim nie chce palic bo wszyscy się na nim przekonali, i chyba mu pozostaje palenie w domu. Na solo jeszcze idzie z nim pogadać, ale w grupie powyżej 3 osób zamułka gwarantowana.

Takie osoby psują fazę. Na 5 minut, najpierw gadki "co za młotek", "ale zamulił", " potem się o nim zapomina i faza trwa dalej.
Jeśli tylko się nie odzywa to Wy jesteście młotki.

A może typ po 5min łapie gastro i idzie do żreć?
I'm broken.
  • 33 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Haelucynogen »
Ostatnio kumpel mi zjebał fazę; spalilismy 2 tęgie lufy, różowo w mózgu i idziemy na wieczorną misję. Poschizowaliśmy się jak to na jaraniu w terenie bywa i kumpel zgubił wora :'( faza od razu nabrała trzeźwości.
Uwaga! Użytkownik Haelucynogen nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 58 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: jesz »
kwestia nastawienia.
w takich wypadkach ciesz sie tym ze jeszcze cos wogole dziala.
inna sprawa ze kumpel zjebal na mase, wiec nastepnym raziem trawe nies ty ;]
Uwaga! Użytkownik jesz nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 282 / 1 / 0
Pan Prezes pisze:
Anatol pisze:
- mam takiego ziomka, co jak się spali, usiądzie na ławce, do nikogo się nie odezwie a po pięciu minutach musi iść do domu. Chodząca katastrofa
a to nie lepiej gdyby sam w domu popalał??
Ale co w tym w ogóle złego?!
Ja też zwykle chce się zawijać jak najszybciej bo z dołu nie widać jak co poniektórzy są żałośni, a z góry widać to doskonale, i po prostu nie mam ochoty na spędzanie z nimi czasu. Albo po prostu nie mam ochoty na dzielenie ubakania z kimkolwiek, bo np. chcę pomyśleć - to najczęściej - a oni opowiadać zabawne historie.
Uwaga! Użytkownik PolitykEkstazy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 97 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Lechu44 »
:P
Uwaga! Użytkownik Lechu44 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 60 / 1 / 0
Zmywanie okien, ale takie przumusowe, albo "o kurwa, pały, dzida".
  • 282 / 1 / 0
PosthumanisticAnnaroth pisze:
Zmywanie okien, ale takie przumusowe, albo "o kurwa, pały, dzida".
No nasz ziom robi nam to nałogowo.
A teraz odpowiadam mu wkurwiony - tak, tak, wojsko radzieckie po nas jedzie, jak zwykle :/
Uwaga! Użytkownik PolitykEkstazy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 135 / / 0
Też nie lubie takich wkręt. Jaraliśmy kiedyś z typem, co jak tylko widział przejeżdzający samochód (niedużo ich się nawinęło bo to była uliczka na koncówce miasta) to taki wystraszony pierdolił, że to tajniaki. Palenie z takimi ludzmi może wkurwić
ODPOWIEDZ
Posty: 75 • Strona 3 z 8
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi

Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.