Jednak gdy byłem w rejonie, okazało się, że do lasu kawał drogi, a pogoda była bardzo niepewna.
Potem mi się śniła scena, że zastanawiałem się, czy zawinięcie tego (kilku sporych żelków) dwukrotnie w gumkę i jeszcze wcześniej jakiś mały woreczek i przewiezienie tego w najbardziej dyskretnym bagażu - czyli anusie to ryzykowny pomysł. Miałem w tym śnie lecieć samolotem. Nie pamiętam zakończenia, ktoś może podpowie, jak mógł się skończyć
Nie. I jeszcze raz nie.
Ale ja jestem paranoikiem. Nie wiem co to kurwa za żelki, ale odsiadkę ryzykować, może kilka lat? Lepiej już sobie wyślij te żelki listem nierejstrowanym na swój adres, w którym się kierujesz. Albo wpierdol na miejscu. Tylko do buzi, nie do anusa.
Ja bym się stresowała, ale jak ktoś się nie stresuje i jest kobietą to jest to opcja. Przez prawidłowo założony kubeczek nie przedostają się zapachy.
Latałem na trasach PL (Modlin, Warszawa, Kraków) do Francji, Hiszpanii, Portugalii, Holandii). Bezproblemowo. Nigdy nie miałem problemu ani kontroli osobistej. Bagaż podręczny, oryginalne opakowanie (płyn, później proszek 2g).
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana a demencja. Nowe badanie przyniosło zaskakujące wyniki
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

