EriXson pisze:Większość z piszących tu dzieciaczków chodzi do gimnazjum.
Ćpajcie sobie ten dxm'owy kaszlodyn i spierdalajcie na forum dla gimbusiów, jak ktoś napisał - pomyliliście forum. Nie odmawiam wam prawa do wyrażania emocji, ale to co tu czytam to żal i slums.
O tempora, o mores ! W dziale depresanty są chyba najbardziej ogarnięci ludzie, tam na szczęście nie mają takich problemów.
Ja też w waszym wieku mówiłem, że nigdy nie dam po kablach, a dziś jestem na metdadonie.
Jeszcze was życie nauczy, żeby nigdy nie mówić nigdy.
Jednak wszystkie oporowe grzejniki, papawery i helmansy kiedyś myślały tak, jak Ty. Naprawdę bardzo często nałóg okazuję się silniejszy od człowieka - a wierz mi były tysiące ludzie bardziej ogarniętych ode mnie i od Ciebie, którzy skończyli marnie.
Dumny z picia z metadonu ? Ani to powód do dumy ani do wsytydu - po prostu konieczność. Taka sama jak konieczność codziennego wysrania się i wyszczania.
Trochę przesadziłem w tamtym poście, ale jak przechodzę koło gimnazjum i słyszę tych gnojów : "Ale się najebałeeem ! Nooo, ja też" i jeśli takie elementy piszą tu, że nie spróbują nigdy tego a tamtego, po po prostu no comment.
titi pisze:Nie wiem, kto to napisał, ale kurwa... nie mogę pojąć, dlaczego użytkownicy psychodelików, ci wszyscy domorośli szamani mają takie wyjebane w kosmos ego.benzodiazepin i opiatów. Zerowy potencjał poznawczy, wysokie ryzyko rozpierdolenia zdrowia i uzależnienia - co za bezsensowne gówno.
(...)
Osobę wrażliwą i twórczą opiaty mogą wjebać do kloaki lub grobu. I nic ponadto.
A to, że wartościowi ludzie często sięgają po opiaty nie oznacza przecież, że i same opiaty są coś warte.
Trochę przesadziłem w tamtym poście, ale jak przechodzę koło gimnazjum i słyszę tych gnojów : "Ale się najebałeeem ! Nooo, ja też" i jeśli takie elementy piszą tu, że nie spróbują nigdy tego a tamtego, po po prostu no comment.
Zresztą, uważam że to że alkohol jest legalny jest o tyle zdradliwe, że alkoholowa faza jest właściwie pozbawiona konsekwencji z wyjątkiem kaca na następny dzień, jak się ktoś najebie to rzadko jest to na tyle mocne przeżycie by łaziło mu to mocno po głowie na dzień następny, etc. To rodzi złe podejście: człowiekowi wydaje się, że tak jest ze wszystkim, że jest niezniszczalny.
Mówię tak z obserwacji kilku ludzi, którzy wjebali się w różne rzeczy (benzo, opiaty) i samego siebie i moich przeszłych, amfetaminowych przygód.
Dumny z picia z metadonu ? Ani to powód do dumy ani do wsytydu - po prostu konieczność. Taka sama jak konieczność codziennego wysrania się i wyszczania.
Nie wartościuję tego, nie oceniam pod kątem moralnym - w psychiatrii heroinizm to choroba, taka sama jak cukrzyca - nikt się nie krzywi, jak cukrzyk bierze insulinę w hipoglikemii.
A jeśli ktoś uważa inaczej, to sorry, ale widać, że wychowanie w społeczeństwie takie jak Polska robi swoje, większość ma gdzieś ustalone schematy w głowie, wyniesione z dzieciństwa - tak jak babcia/ciocia/mama nie może uwierzyć, że trawa jest ok i mniej szkodzi niż nikotyna - po prostu nie wytłumaczysz.
EriXson pisze: Nie wartościuję tego, nie oceniam pod kątem moralnym - w psychiatrii heroinizm to choroba, taka sama jak cukrzyca - nikt się nie krzywi, jak cukrzyk bierze insulinę w hipoglikemii.
Dobrze wiesz o co mi chodziło. Nie ja to wymyśliłem, poczytaj sobie o wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia dot. uzależnień. A argument, że cukrzycy się nie wybiera, a heroinizm tak, jest chyba jedynym jaki masz. Zresztą bardzo cienkim.
Ćpun to ćpun, wiadomo, że bierze dla przyjemności. Ale co ma powiedzieć ktoś bardzo chory, cierpiący, który uzależnił się od morfiny, podawanej przez lekarza przeciwbólowo ?
Czy on też bierze dla przyjemności ? Czy jego uzależnienie jest czysto somatycznie inne od heroinizmu ćpuna ?
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa
Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.