Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 1970 • Strona 18 z 197
  • 4 / / 0
są tacy jeszcze, oj są :-D
Uwaga! Użytkownik szczurszczurek jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 192 / 1 / 0
EriXson pisze:
Większość z piszących tu dzieciaczków chodzi do gimnazjum.

Ćpajcie sobie ten dxm'owy kaszlodyn i spierdalajcie na forum dla gimbusiów, jak ktoś napisał - pomyliliście forum. Nie odmawiam wam prawa do wyrażania emocji, ale to co tu czytam to żal i slums.

O tempora, o mores ! W dziale depresanty są chyba najbardziej ogarnięci ludzie, tam na szczęście nie mają takich problemów.

Ja też w waszym wieku mówiłem, że nigdy nie dam po kablach, a dziś jestem na metdadonie.

Jeszcze was życie nauczy, żeby nigdy nie mówić nigdy.
Do mnie to? Jeśli tak, to gratuluję wiary w człowieka i jego możliwości samokontroli. To, że ty okazałeś się słabą jednostką, która wpierdoliła się w heroinowy nałóg, to nie znaczy, że każdy człowiek eksperymentujący z dragami to krucha gałązka na wietrze. Wszystko jest dla mądrych ludzi, umiejących sobie wyznaczyć granicę - nie umiesz, nie bierz. Dumny jesteś z tego że żresz metadon żeby cię nie skręcało?
  • 132 / 2 / 0
Niekoniecznie do Ciebie, jeśli jesteś mentalnie przygotowany na ciężkie dragi to spoko.

Jednak wszystkie oporowe grzejniki, papawery i helmansy kiedyś myślały tak, jak Ty. Naprawdę bardzo często nałóg okazuję się silniejszy od człowieka - a wierz mi były tysiące ludzie bardziej ogarniętych ode mnie i od Ciebie, którzy skończyli marnie.

Dumny z picia z metadonu ? Ani to powód do dumy ani do wsytydu - po prostu konieczność. Taka sama jak konieczność codziennego wysrania się i wyszczania.

Trochę przesadziłem w tamtym poście, ale jak przechodzę koło gimnazjum i słyszę tych gnojów : "Ale się najebałeeem ! Nooo, ja też" i jeśli takie elementy piszą tu, że nie spróbują nigdy tego a tamtego, po po prostu no comment.
Ostatnio zmieniony 12 października 2010 przez EriXson, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 205 / 1 / 0
hera, metamfa, amfa, koks po prostu nie rajcuje mnie faza, po tych dragach
  • 124 / 15 / 0
titi pisze:
benzodiazepin i opiatów. Zerowy potencjał poznawczy, wysokie ryzyko rozpierdolenia zdrowia i uzależnienia - co za bezsensowne gówno.
Nie wiem, kto to napisał, ale kurwa... nie mogę pojąć, dlaczego użytkownicy psychodelików, ci wszyscy domorośli szamani mają takie wyjebane w kosmos ego.
(...)
Ja to napisałem i nie ma to nic wspólnego z moim ego. Po prostu swego czasu bardzo dobrze poznałem kilka osób rozmiłowanych w opiatach oraz benzo. Widziałem co te substancje z nimi robiły i do czego doprowadziły.

Osobę wrażliwą i twórczą opiaty mogą wjebać do kloaki lub grobu. I nic ponadto.

A to, że wartościowi ludzie często sięgają po opiaty nie oznacza przecież, że i same opiaty są coś warte.
  • 269 / 5 / 0
o kvrwa kto sie tu pojawił %-D
odnosnie tematu nigdy wiecej nie rusze MDPV...
  • 192 / 1 / 0
Trochę przesadziłem w tamtym poście, ale jak przechodzę koło gimnazjum i słyszę tych gnojów : "Ale się najebałeeem ! Nooo, ja też" i jeśli takie elementy piszą tu, że nie spróbują nigdy tego a tamtego, po po prostu no comment.
No, to jest akurat prawda, gówniarzem się często pozostaje po wyjściu z gówniarskiego wieku. To prowadzi do braku zahamowań, zastanowienia nad tym co się robi.

Zresztą, uważam że to że alkohol jest legalny jest o tyle zdradliwe, że alkoholowa faza jest właściwie pozbawiona konsekwencji z wyjątkiem kaca na następny dzień, jak się ktoś najebie to rzadko jest to na tyle mocne przeżycie by łaziło mu to mocno po głowie na dzień następny, etc. To rodzi złe podejście: człowiekowi wydaje się, że tak jest ze wszystkim, że jest niezniszczalny.

Mówię tak z obserwacji kilku ludzi, którzy wjebali się w różne rzeczy (benzo, opiaty) i samego siebie i moich przeszłych, amfetaminowych przygód.
Dumny z picia z metadonu ? Ani to powód do dumy ani do wsytydu - po prostu konieczność. Taka sama jak konieczność codziennego wysrania się i wyszczania.
Ale nie doprowadziłbyś do tego, nie biorąc wcześniej heroiny. Nie znam Cię, nie wiem, jakie były twoje motywacje, które zaprowadziły cię ostatecznie na drogę uzaleznienia - ale nie ukrywajmy, stan w jakim się znajdujesz nie jest do końca normalny.
  • 132 / 2 / 0
Owszem, nie jest do końca normalny, ale ja napisałem, że to konieczność, nie normalność - po prostu opioidy wpisały się w mój metabolizm.

Nie wartościuję tego, nie oceniam pod kątem moralnym - w psychiatrii heroinizm to choroba, taka sama jak cukrzyca - nikt się nie krzywi, jak cukrzyk bierze insulinę w hipoglikemii.

A jeśli ktoś uważa inaczej, to sorry, ale widać, że wychowanie w społeczeństwie takie jak Polska robi swoje, większość ma gdzieś ustalone schematy w głowie, wyniesione z dzieciństwa - tak jak babcia/ciocia/mama nie może uwierzyć, że trawa jest ok i mniej szkodzi niż nikotyna - po prostu nie wytłumaczysz.
  • 124 / 15 / 0
EriXson pisze:
Nie wartościuję tego, nie oceniam pod kątem moralnym - w psychiatrii heroinizm to choroba, taka sama jak cukrzyca - nikt się nie krzywi, jak cukrzyk bierze insulinę w hipoglikemii.
Od kiedy to cukrzyca jest chorobą, którą zajmują się psychiatrzy? Czy cukrzyce się nabywa? Czy insulinę się wstrzykuje dla przyjemności? Czy od heroiny się uzależnia z własnej woli i przez własne wybory, czy też nagle lekarz oznajmia, że trzeba walić hel po kablach, bo jak nie, to można umrzeć?
  • 132 / 2 / 0
Nie musisz być taki cyniczny.

Dobrze wiesz o co mi chodziło. Nie ja to wymyśliłem, poczytaj sobie o wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia dot. uzależnień. A argument, że cukrzycy się nie wybiera, a heroinizm tak, jest chyba jedynym jaki masz. Zresztą bardzo cienkim.

Ćpun to ćpun, wiadomo, że bierze dla przyjemności. Ale co ma powiedzieć ktoś bardzo chory, cierpiący, który uzależnił się od morfiny, podawanej przez lekarza przeciwbólowo ?

Czy on też bierze dla przyjemności ? Czy jego uzależnienie jest czysto somatycznie inne od heroinizmu ćpuna ?
Ostatnio zmieniony 13 października 2010 przez EriXson, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 1970 • Strona 18 z 197
Artykuły
Newsy
[img]
Prawie 60% rynku e-papierosów w Polsce to szara strefa

Prawie 60 proc. polskiego rynku e-papierosów funkcjonuje poza jakąkolwiek kontrolą państwa. Nowy raport Fraunhofer IIS pokazuje, że Polska jest jednym z europejskich liderów nielegalnego obrotu produktami do waporyzacji, a skala problemu może rosnąć jeszcze szybciej niż dotychczas.

[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana

Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.