Ogólnie najwięcej tematu wypaliłem z lufki i cenię sobie tę metodę palenia za szybkość, dyskrecję, uniwersalność oraz dostępność samych szkieł.
Kiedyś jak pewnie większość palaczy byłem wielkim fanem wiader, bo klepały najmocniej, ale jak kupiłem pierwsze bongo to przerzuciłem się właśnie na nie, bo daje więcej frajdy, a dym jest łagodniejszy.
Lolków spaliłem najmniej, bo od momentu rzucenia szlugów tytoń był dla mnie zbyt mocny i dopiero filtry węglowe zmieniły ten stan rzeczy, ale i tak skręty palę najczęściej w towarzystwie, gdyż cały joint to dla mnie z reguły za dużo, a ciężko skręcić cienkiego lolka używając ww. filtrów.
Natomiast ponad półtora roku przerzuciłem się na waporyzowanie - jest zdrowsze, wydajniejsze i często też dyskretniejsze.
Jedynie jako ciekawostkę napiszę, że w środku Venty znajdują się dwie zwykłe różowe baterie do waporyzera / e-szluga (nie pamiętam oznaczenia tej baterii). Wiem, ponieważ mój egzemplarz upadł o jeden raz za dużo i widzę przez pęknięcie obudowy. To trochę chujowo - człowiek włącza wszelkie opcje dot. oszczędzania życia baterii w ustawieniach waporyzera*, a producent mógłby po prostu zrobić zajebaną klapkę i pozwolić wymienić baterie w środku urządzenia.
* tak, ustawiam waporyzer przez apkę webową zapisującą ustawienia w urządzeniu przez bluetooth... future is now, old man, czy jakoś tak
U budżetowych wymienna bateria to chyba norma więc faktycznie lipa, że w wyższej półce nie ma. Ja jednak chyba już nigdy nie wrócę do elektronicznych ze względu na niezawodność manualnych. A jak waporyzator ma się zepsuć / uszkodzić, to zawsze w piątek. W manualnych nie ma się co zepsuć ot tak bo spadł.
Generalnie w ziole polubiłem wiadra, wcześniejsze kontakty z ziolem czy to blant czy lufa nie były za przyjemne przez co nienawidzilem bucha ale któregoś pamiętnego wieczoru wpadł ziomeczek na posiadowe i mówi do mnie że tłoka montujemy. Zajebalem i tak pizgam do dzisiaj
Teraz tylko jointy gładko wchodzi gładko schodzi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
FDA zorganizowała publiczne wysłuchanie w sprawie terapii psychodelicznych
14 września amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) przeprowadziła w swojej siedzibie w White Oak w stanie Maryland czterogodzinne wysłuchanie publiczne poświęcone przyszłości terapii psychodelicznych w Stanach Zjednoczonych. Spotkanie trwało od 12:30 do 16:30 czasu wschodniego (18:30–22:30 w Polsce), na miejscu zjawiło się około 300 osób, a transmisję na żywo oglądał kolejny tysiąc widzów.
Narkotyki z dostawą. „Kryształy" i skręty w przesyłce tak jak legalny towar
Zamówienie przez internet, odbiór w automacie paczkowym lub u kuriera – przestępcy przestawiają się na nowy kanał dystrybucji narkotyków – wykorzystują przesyłki pocztowe. Już ponad 86 ton narkotyków – jak pisała „Rz” – trzykrotnie więcej niż w całym ubiegłym roku, skonfiskowało od początku 2026 r. policyjne CBŚP. To „wierzchołek góry lodowej”, bo na rynek może trafiać nawet kilkakrotnie więcej. Dilerzy kamuflują drogę do odbiorcy – narkotyki docierają w przesyłkach, tak jak tysiące legalnych towarów
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
