Ogólnie najwięcej tematu wypaliłem z lufki i cenię sobie tę metodę palenia za szybkość, dyskrecję, uniwersalność oraz dostępność samych szkieł.
Kiedyś jak pewnie większość palaczy byłem wielkim fanem wiader, bo klepały najmocniej, ale jak kupiłem pierwsze bongo to przerzuciłem się właśnie na nie, bo daje więcej frajdy, a dym jest łagodniejszy.
Lolków spaliłem najmniej, bo od momentu rzucenia szlugów tytoń był dla mnie zbyt mocny i dopiero filtry węglowe zmieniły ten stan rzeczy, ale i tak skręty palę najczęściej w towarzystwie, gdyż cały joint to dla mnie z reguły za dużo, a ciężko skręcić cienkiego lolka używając ww. filtrów.
Natomiast ponad półtora roku przerzuciłem się na waporyzowanie - jest zdrowsze, wydajniejsze i często też dyskretniejsze.
Jedynie jako ciekawostkę napiszę, że w środku Venty znajdują się dwie zwykłe różowe baterie do waporyzera / e-szluga (nie pamiętam oznaczenia tej baterii). Wiem, ponieważ mój egzemplarz upadł o jeden raz za dużo i widzę przez pęknięcie obudowy. To trochę chujowo - człowiek włącza wszelkie opcje dot. oszczędzania życia baterii w ustawieniach waporyzera*, a producent mógłby po prostu zrobić zajebaną klapkę i pozwolić wymienić baterie w środku urządzenia.
* tak, ustawiam waporyzer przez apkę webową zapisującą ustawienia w urządzeniu przez bluetooth... future is now, old man, czy jakoś tak
U budżetowych wymienna bateria to chyba norma więc faktycznie lipa, że w wyższej półce nie ma. Ja jednak chyba już nigdy nie wrócę do elektronicznych ze względu na niezawodność manualnych. A jak waporyzator ma się zepsuć / uszkodzić, to zawsze w piątek. W manualnych nie ma się co zepsuć ot tak bo spadł.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Alkohol wciąż na czele uzależnień w Holandii
Alkohol pozostaje najczęstszą przyczyną leczenia uzależnień w Holandii i odpowiada za 43 procent wszystkich przypadków terapii. Tak wynika z najnowszych danych krajowego systemu monitorowania problemów związanych z alkoholem i narkotykami za 2025 rok.
Ucieczka zakończona w jeziorze
Próba uniknięcia odpowiedzialności doprowadziła do serii niebezpiecznych i irracjonalnych zachowań. 31-letni mieszkaniec powiatu chodzieskiego nie zatrzymał się do kontroli drogowej, porzucił samochód a następnie kontynuował ucieczkę pieszo. Finalnie wskoczył do jeziora i próbował pozbyć się narkotyków. Policjanci z Chodzieży zatrzymali sprawcę, który w ujawnionym pakunku posiadał ponad 50 gramów narkotyków.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
