Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 3116 • Strona 126 z 312
  • 1472 / 197 / 0
Pisałem już, doszedłem do grama czystej kofy dziennie :D Akurat to gówno jest tanie, więc miałem w dupie, czy dawki rosną czy nie. Jak nie kopało to dowalałem więcej i tyle :P Tolerancja zeszła niemal do zera po tygodniu odstawienia. kofeina wyrabia mechanizm tolerancji dość łatwy do zrozumienia, bo praktycznie tylko w obrębie receptora. Mózg produkuje więcej adenozyny, żeby przebić antagonizm kofeiny na receptorach i tak więcej i więcej, bo ciągle się kofy dowala, a jak kofę się odstawi to adenozyna mocno zalewa mózg i hamuje OUN masakrycznie, aż mózg znów wszystko sobie wyrówna. Można by pewnie jakoś zapobiegać tolerancji na kofeinę, ale tutaj akurat szkoda zachodu :)
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 408 / 3 / 0
Tyler Durden pisze:
Kofeina i noradrenalina - nic o tym nie wiem
Znalazłem takie coś:
aidisid pisze:
Co do działania to kofeina pobudza korę mózgową i ośrodki podkorowe, naczynioruchowe i oddechowe. W kwestii biochemii to pobudza wydzielanie dopaminy i adrenaliny, co skutkuje działaniem moczopędnym oraz zwiększoną potliwością.
http://talk.hyperreal.info/skutki-ubocz ... l#p1299563

Na ile to twierdzenie jest prawdziwe - nie mam pojęcia. Jednak fakt, że zarówno u mnie jak i wielu pijaczy mate działa ona zdecydowanie lepiej niż kawa jest niezaprzeczalny.
Uwaga! Użytkownik FrozenSynapse nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1472 / 197 / 0
To, że kawa doprowadza pośrednio do wydzielania katechyloamin to pojawia się już nie od dziś w informacjach o niej, ale nigdy nie zauważyłem, by były to jakieś znaczące efekty.

Mate na mnie działa tak, że pobudza dużo słabiej, ale działa dłużej. A więc ogólnie dałem sobie z tym spokój i wolę "szybką" kofeinę. Jak mam pić mate to raczej kilka kubków naraz.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 23 / / 0
i kolejny mini report (ostatni byl po imprezie z EPH wiec wyszedl nieco chaotycznie:P) otoz male dawki nikotyny (na chwile obecna 1mg uwalniany przez 24h (z czego plaster zdejmuje przed 18)) + nieco sele aby dzialanie nikotyny na dopamine bylo bardziej wyrazne (dawka +/- 10mg tygodniowo - 2,5mg co 2 dni).
Samo dzialanie ma sie podobnie jak w poprzednich postach, czyli brak uczucia zmeczenia w ciagu dnia, koncentracja, "wyjebka" badz tez wiekszy dystans do rzeczy ktorymi sie zajmuje. Ogolnie bardzo duzy plus, na przypadlosci poruszane w watku moge szczerze polecic. Trudniej dostepna selegilina jest w tym miksie jedynie dodatkiem (nikotyna sama w sobie dziala na mnie bardzo dobrze). Sele przy tych dawkach dziala bardziej neuroprotekcyjnie niz jakkolwiek zmienia samopoczucie etc, jednoczesnie probowalem wieksze dawki sele przez tydzien (ok 5mg dziennie) i nie spodobalo mi sie (bezsennosc, niby brak zmeczenia w ciagu dnia ale tez brak jakiejkolwiek checi zabrania sie za cokolwiek, po obudzeniu sie rano uczucie mega zmeczenia).
Odkad pamietam zawsze mialem spore problemy ze zasypianiem, od czasu kiedy zaczalem stosowac plastry nikotynowe - duzo latwiej mi sie zasypia wieczorami(byc moze wynika to z tego ze w ciagu dnia mam wiecej energii przez co bardziej sie mecze a po zdjeciu plastra okolo 18 do wieczora nikotyna nieco puszcza). Z innych inf o mnie to sen powyzej 7h dziennie, sport 3-4x w tyg + dieta.
byc moze komus sie przyda report, dzialanie od prawie pol roku oceniam jako stabilne (tolerancja sie poki co nie wyrabia (codzienne dawki magnezu moga miec z tym cos wspolnego)) , dodatkowo przetestowalem wiele substancji wymienionych w watku i smiem twierdzic ze nikotyna ma potencjal.
Uwaga! Użytkownik gerwazy nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 260 / 5 / 0
Zauważyłem że ranitydyna zmniejsza u mnie ospałość i otępienie. Ktos ma jakies teorie dlaczego?
  • 338 / 2 / 0
Tyler Durden pisze:
Kofeina i noradrenalina - nic o tym nie wiem
Tyler Durden pisze:
a więc wątpię, by kawa miała dużo wspólnego z nor/adrenaliną,
Tyler Durden pisze:
To, że kawa doprowadza pośrednio do wydzielania katechyloamin to pojawia się już nie od dziś w informacjach o niej
a zdajesz sobie sprawę, że noradrenalina jest katecholaminą?
  • 1472 / 197 / 0
Qrwa, ty na pewno nie zdajesz sobie sprawy ze swojej "genialnej" dedukcji.

W moim poście jedno drugiego nie wyklucza, kawa może uwalniać dopaminę i noradrenalinę, ale niekoniecznie w znaczącym stopniu.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 1141 / 9 / 0
Za to ty też jesteś genialny...

Kawa nie tyle może, a na 100% DZIAŁA przy tym uwalniając Dopaminę i Noradrenalinę + do tego uwalnia Serotoninę, która nie pozostaje obojętna na działanie D i N.
  • 1472 / 197 / 0
Dobra geniuszu, to teraz mi powiedz w jakim stopniu uwalnia dopaminę, noradrenalinę i serotoninę oraz czy wynika to z samego mechanizmu działania, czy też po prostu z przyjemności, jaką daje picie kawy oraz ekscytacji przed oczekiwanym pobudzeniem.
Podając mnie jako login polecający ekspertowi JohnyHa, otrzymujecie zniżki na konsultacje :)
  • 749 / 85 / 0
Inwestować w noopept czy lepiej jakieś witaminki + minerały + ALC na przykład :D Na pewno w planie suplementacji będzie kurkuma
Najlepsza inwestycja za dwie stówki to zapas MXE/DXM, paczka plastrów z nikotyną i gram 2-DPMP. Do tego za resztę kupować na bieżąco przyprawy, ziółka i witaminy.
Grzybnie ciężko jest wybić a zarodniki jeszcze ciężej (leczenie do 3 lat). Wiele jest osób z niską odpornością (choroby chroniczne, tylko zaleczane) i rozwiniętą candidą i ich kuracja trwa po kilkanaście lat czasem w ogóle nie mogąc się wyleczyć.
Astralny, na kosmiczne grzyby podobnież świetnie działa thymol. Do tego jest agonistą TRPA1 więc leczy jedno z prawdziwych źródeł twojego porycia.
Znane są przypadki śmierci z tego powodu ale to już w stanie na prawdę ostrym. Gdy jest ryzyko zgonu sięga się po leki ciężkiego kalibru (w tym niektóre antynowotworowe), których skuteczność jest bardzo wysoka ale są toksyczne / nie do końca przetestowane / kurewsko drogie / ciężko dostępne.
Podaj mi jeden przypadek albo odszczekaj.
Fajki można też ograniczać. Znam sporo ludzi, którzy stopniowo zjeżdżali przez 2-3 tyg i od wielu miesięcy nie palą w ogóle.
Każdy ma indywidualny organizm i psychikę więc nie ma uniwersalnej metody.
Fajek nie da się rzucać na raty, gdyż uzależnienie od nikotyny ma specyfikę, która na to nie pozwala. W skrócie to mózg uzależnia się nie od nikotyny w ogóle tylko od ostatniej jej dawki. Każdy papieros usuwa uzależnienie i tworzy je na nowo. Jedyne co ma sens to palić coraz słabsze szlugi lub stosować antagonistów.
Druga sprawa, kawa w nadmiarze może wywoływać problemy z pamięcią, koncentracją itp.?
Tak, ale łatwo to odwrócić. Kawa jest antagonistą TRPA1 przez co chronicznie stosowana powoduje brain fog i przemęczenie. Odwrócić to można agonistą TRPA1 czyli cynamonem. Z kolei objawy odstawienne po kawie eliminują dysocjanty. Do tego dochodzą niedobory minerałów i chroniczny niedobór snu powodowane przez kawę. Szczególnie niedobór snu ma znaczenie, gdyż sensetyzuje TRPA1 i pogarsza porycie po antagoniscie.
Nigdy nie miksowałem jednak marchewki i selera, te warzywa w wysokich dawkach psują działanie NDRI (mają w sobie aktywatory wychwytów monoamin, jak luteolina i apigenina). Beta-karoten uzupełniam w zestawie witamin z Olimpu, które przyswajają się świetnie (widać pozytywny wpływ na wszystko).
Marchewka nie zbija spidów, a nawet je polepsza gdyż zawiera antagonistów CB1. Seler zaś ma za mało flawonoidów by być opłacalnym. Najlepsza jest pietruszka :-)
w herbacie kofeina jest związana (praktycznie nieaktywna)
Mógłbyś coś więcej o tym napisać?
Ostatnio wyczytałem gdzieś na H (niestety nie mogę tego znaleźć teraz), jakoby kawa uwalniała noradrenaline, co byłoby odpowiedzialne za tego pustego speeda i niemożnośc koncentracji na jednym zadaniu.
Ten efekt wynika z antagonizmu TRPA1 oraz dość silnej inhibicji GABA kofeiny w wysokich dawkach. Lekki antagonizm TRPA1 poprawia koncentrację(tak jak lekki agonizm swoją drogą) ale w przypadku tego receptora co za dużo to chujowo.

Do tego kawa powoduje hiperwentylację, co ma taki sam schemat. Lekka hiperwetylacja stymuluje, ale mocniejsza powoduje niedotlenienie mózgu i pogorszenie jego działania.
Dobra geniuszu, to teraz mi powiedz w jakim stopniu uwalnia dopaminę, noradrenalinę i serotoninę oraz czy wynika to z samego mechanizmu działania, czy też po prostu z przyjemności, jaką daje picie kawy oraz ekscytacji przed oczekiwanym pobudzeniem.
Oba mechanizmy. Aromat kawy wynika z działania na TRPA1 i powoduje stymulację. Jednakże samo działanie już wypitej kawy wynika z antagonizmu receptorów adenozyny, co prowadzi do dysinhibicji wyrzutu glutaminianu, dopaminy, noradrenaliny, acetylocholiny, adrenaliny i w mniejszym stopniu serotoniny. Do tego kofeina jest antagonistą glicyny(tak jak strychnina) oraz inhibitorem ACHe.

Sam antagonizm adenozyny nic nie daje, dopiero uwolnione neuroprzekaźniki dają kopa.
ODPOWIEDZ
Posty: 3116 • Strona 126 z 312
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Alkohol ma zniknąć z pola widzenia? Jest petycja do resortu zdrowia

Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN) złożyła w Ministerstwie Zdrowia petycję, w której proponuje wprowadzenie jednolitych zasad tzw. sprzedaży bezwitrynowej alkoholu. To rozwiązanie nie polega na zakazie sprzedaży ani na ograniczaniu konkretnych kanałów dystrybucji. Chodzi o to, by alkohol nie był eksponowany wprost w przestrzeni zakupowej.

[img]
Jak wygląda Luksemburg 2 lata po dekryminalizacji marihuany? Bilans zysków i strat

Kiedy myślimy o luźnym podejściu do marihuany w Europie, przed oczami stają nam holenderskie Coffee Shopy lub portugalska dekryminalizacja. Jednak to Malta i Luksemburg dokonały prawdziwego przełomu legislacyjnego. Latem 2023 roku Luksemburg stał się drugim krajem UE, który oficjalnie wpisał prawo do uprawy konopi w ustawy.

[img]
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń

Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?