Tyler Durden pisze:Kofeina i noradrenalina - nic o tym nie wiem
aidisid pisze:Co do działania to kofeina pobudza korę mózgową i ośrodki podkorowe, naczynioruchowe i oddechowe. W kwestii biochemii to pobudza wydzielanie dopaminy i adrenaliny, co skutkuje działaniem moczopędnym oraz zwiększoną potliwością.
Na ile to twierdzenie jest prawdziwe - nie mam pojęcia. Jednak fakt, że zarówno u mnie jak i wielu pijaczy mate działa ona zdecydowanie lepiej niż kawa jest niezaprzeczalny.
Mate na mnie działa tak, że pobudza dużo słabiej, ale działa dłużej. A więc ogólnie dałem sobie z tym spokój i wolę "szybką" kofeinę. Jak mam pić mate to raczej kilka kubków naraz.
Samo dzialanie ma sie podobnie jak w poprzednich postach, czyli brak uczucia zmeczenia w ciagu dnia, koncentracja, "wyjebka" badz tez wiekszy dystans do rzeczy ktorymi sie zajmuje. Ogolnie bardzo duzy plus, na przypadlosci poruszane w watku moge szczerze polecic. Trudniej dostepna selegilina jest w tym miksie jedynie dodatkiem (nikotyna sama w sobie dziala na mnie bardzo dobrze). Sele przy tych dawkach dziala bardziej neuroprotekcyjnie niz jakkolwiek zmienia samopoczucie etc, jednoczesnie probowalem wieksze dawki sele przez tydzien (ok 5mg dziennie) i nie spodobalo mi sie (bezsennosc, niby brak zmeczenia w ciagu dnia ale tez brak jakiejkolwiek checi zabrania sie za cokolwiek, po obudzeniu sie rano uczucie mega zmeczenia).
Odkad pamietam zawsze mialem spore problemy ze zasypianiem, od czasu kiedy zaczalem stosowac plastry nikotynowe - duzo latwiej mi sie zasypia wieczorami(byc moze wynika to z tego ze w ciagu dnia mam wiecej energii przez co bardziej sie mecze a po zdjeciu plastra okolo 18 do wieczora nikotyna nieco puszcza). Z innych inf o mnie to sen powyzej 7h dziennie, sport 3-4x w tyg + dieta.
byc moze komus sie przyda report, dzialanie od prawie pol roku oceniam jako stabilne (tolerancja sie poki co nie wyrabia (codzienne dawki magnezu moga miec z tym cos wspolnego)) , dodatkowo przetestowalem wiele substancji wymienionych w watku i smiem twierdzic ze nikotyna ma potencjal.
Tyler Durden pisze:Kofeina i noradrenalina - nic o tym nie wiem
Tyler Durden pisze: a więc wątpię, by kawa miała dużo wspólnego z nor/adrenaliną,
Tyler Durden pisze:To, że kawa doprowadza pośrednio do wydzielania katechyloamin to pojawia się już nie od dziś w informacjach o niej
W moim poście jedno drugiego nie wyklucza, kawa może uwalniać dopaminę i noradrenalinę, ale niekoniecznie w znaczącym stopniu.
Kawa nie tyle może, a na 100% DZIAŁA przy tym uwalniając Dopaminę i Noradrenalinę + do tego uwalnia Serotoninę, która nie pozostaje obojętna na działanie D i N.
Inwestować w noopept czy lepiej jakieś witaminki + minerały + ALC na przykład :D Na pewno w planie suplementacji będzie kurkuma
Grzybnie ciężko jest wybić a zarodniki jeszcze ciężej (leczenie do 3 lat). Wiele jest osób z niską odpornością (choroby chroniczne, tylko zaleczane) i rozwiniętą candidą i ich kuracja trwa po kilkanaście lat czasem w ogóle nie mogąc się wyleczyć.
Znane są przypadki śmierci z tego powodu ale to już w stanie na prawdę ostrym. Gdy jest ryzyko zgonu sięga się po leki ciężkiego kalibru (w tym niektóre antynowotworowe), których skuteczność jest bardzo wysoka ale są toksyczne / nie do końca przetestowane / kurewsko drogie / ciężko dostępne.
Fajki można też ograniczać. Znam sporo ludzi, którzy stopniowo zjeżdżali przez 2-3 tyg i od wielu miesięcy nie palą w ogóle.
Każdy ma indywidualny organizm i psychikę więc nie ma uniwersalnej metody.
Druga sprawa, kawa w nadmiarze może wywoływać problemy z pamięcią, koncentracją itp.?
Nigdy nie miksowałem jednak marchewki i selera, te warzywa w wysokich dawkach psują działanie NDRI (mają w sobie aktywatory wychwytów monoamin, jak luteolina i apigenina). Beta-karoten uzupełniam w zestawie witamin z Olimpu, które przyswajają się świetnie (widać pozytywny wpływ na wszystko).
w herbacie kofeina jest związana (praktycznie nieaktywna)
Ostatnio wyczytałem gdzieś na H (niestety nie mogę tego znaleźć teraz), jakoby kawa uwalniała noradrenaline, co byłoby odpowiedzialne za tego pustego speeda i niemożnośc koncentracji na jednym zadaniu.
Do tego kawa powoduje hiperwentylację, co ma taki sam schemat. Lekka hiperwetylacja stymuluje, ale mocniejsza powoduje niedotlenienie mózgu i pogorszenie jego działania.
Dobra geniuszu, to teraz mi powiedz w jakim stopniu uwalnia dopaminę, noradrenalinę i serotoninę oraz czy wynika to z samego mechanizmu działania, czy też po prostu z przyjemności, jaką daje picie kawy oraz ekscytacji przed oczekiwanym pobudzeniem.
Sam antagonizm adenozyny nic nie daje, dopiero uwolnione neuroprzekaźniki dają kopa.
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Depenalizacja 3 gramów marihuany i rynek regulowany. Treść Dezyderatu nr 176
20 listopada 2025 roku Komisja do Spraw Petycji uchwaliła Dezyderat nr 176, skierowany do Prezesa Rady Ministrów. Dokument, oparty na petycji obywatelskiej, wzywa rząd do przeprowadzenia systemowej analizy depenalizacji posiadania do 3 gramów marihuany na własny użytek. W treści pisma pojawia się również pytanie o możliwość utworzenia rynku regulowanego. Do dnia 7 stycznia 2026 roku Kancelaria Premiera nie opublikowała odpowiedzi.
Szokujące zatrzymania! Ksiądz i lekarz zamieszani w narkobiznes
Ponad 150 tysięcy tabletek i ampułek, fentanyl, morfina, fikcyjne recepty i miliony złotych poza systemem bankowym. Śledczy rozbili zorganizowaną grupę przestępczą działającą w całej Polsce, która przez lata dystrybuowała nielegalne leki i narkotyki z wykorzystaniem darknetu, kurierów i „słupów”. Wśród zatrzymanych są m.in. lekarz oraz duchowny.
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
