4-MMC, M-CAT, metyloefedron
Więcej informacji: Mefedron w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1486 • Strona 101 z 149
  • 124 / / 0
Nie rozumiem, znając działanie innych substancji z różnych grup spośród których występuje nawet taki, którego działanie
bardzo mi się podoba ale nie czuje jakiegoś przymusu jego przyjmowania jak w przypadku meph o którym jako jedynym nie da się zapomnieć
bo wspomnienia same się odświeżają.Tak spojrzeć na to można wywnioskować że substancja wykracza poza normę.
Minął taki szmat czasu i psycha dalej zaśmiecona tym czymś,mam takie wrażenie że tak będzie cały czas.
Jak tu teraz o tym zapomnieć?
  • 26 / 2 / 0
Uzależnienie od mefedronu ciężko jest zauważyć na początku nawet po maratonie na drugi dzień czuje się zniechęcenie do substancji, zapomina się na kilka dni , ale potem nagle nachodzi Cie ochota, myślisz sobie że to wcale nie uzależnienie po prostu masz ochotę. Niestety to zaszczepka odzywa się w Tobie. Najgorsze jest to że po pewnym czasie mef przestaje na Ciebie działać nawet nie masz fazy pozytywnej tylko zamulenie i nie ogar , zdajesz sobie sprawę że tak będzie lecz mimo to kupujesz kolejną sztukę - Ci którzy troche przerobili będą wiedzieć co mam na myśli ;).

skutki uboczne: kilku dniowa depresja, lenistwo , bóle serca, brak poczucia sensu w czymkolwiek.

Według mnie najważniejszym skutkiem negatywny jest to że przy zażywaniu zmienia Ci się zupełnie pogląd na świat, co bardzo ciężko jest zauważyć samemu, Wszystkie ważne sprawy przestają być dla Ciebie instotne, pozwalasz sobie na coraz więcej, zawalasz szkołę , prace itp.

Wystrzegajcie się tej substancji . Może ktoś stwierdzi, że przesadzam, ale na prawdę wystarczy raz spróbować i już zawsze będziesz chciał wracać do tej magicznej krainy..
  • 141 / 4 / 0
kurwa.. na poczatku nie byłem zwolennikiem tej substancji. Coś mi w niej nie pasowało... Zdarzyło sie tam kilka razy. Sam kupiłem może ze 2 razy. Rozeszłem sie z dupa która była dla mnie wszystkim i zaczęło sie... coraz czesciej alko a zaraz potem mef. W ciągu świąt nie miałem dnia aby nie zajebać. I teraz piszac to juz kmina skąd tu kurwa znaleźć haisy.. Jeszcze na pierdolone nieszczeście wczoraj dostałem cynk o pewnym i tańszym mefie.. Już wogole mieli mi sie w głowie.. Mój przedmówca dobrze stwierdził skutki uboczne.. Szczegolnie ta depresja. Lekiem na obecna chwile żeby zabić ta depresje to alko albo mef. Pierdolone błedne koło! Zakładałem sobie po drugim dniu melańżu z prochem że mam już dość. Miałem sie ogarnąc i oczywiście chuj z tego wyszło...
  • 122 / 3 / 0
eL1 pisze:
kurwa.. na poczatku nie byłem zwolennikiem tej substancji. Coś mi w niej nie pasowało... Zdarzyło sie tam kilka razy. Sam kupiłem może ze 2 razy. Rozeszłem sie z dupa która była dla mnie wszystkim i zaczęło sie... coraz czesciej alko a zaraz potem mef. W ciągu świąt nie miałem dnia aby nie zajebać. I teraz piszac to juz kmina skąd tu kurwa znaleźć haisy.. Jeszcze na pierdolone nieszczeście wczoraj dostałem cynk o pewnym i tańszym mefie.. Już wogole mieli mi sie w głowie.. Mój przedmówca dobrze stwierdził skutki uboczne.. Szczegolnie ta depresja. Lekiem na obecna chwile żeby zabić ta depresje to alko albo mef. Pierdolone błedne koło! Zakładałem sobie po drugim dniu melańżu z prochem że mam już dość. Miałem sie ogarnąc i oczywiście chuj z tego wyszło...

Ogarniesz się, gdy dopadną Ciebie stany lękowe tak silne, że nie będziesz wstanie funkcjonować. A na myśl o 4MMC lub o wyjściu po niego będziesz praktycznie tracić przytomność. To jedyna zaleta stymulantów, że sam przestaniesz w końcu brać, przekraczając pewną granicę. I to na długo. Ponieważ depresja, skrajne wyczerpanie organizmu i (co jest najgorsze) silne stany lękowe nie przechodzą. Ciągną się miesiącami i latami.

Jednak to nie rozwiąże problemu...

Śmiem twierdzić, że uzależnienie od Mefedronu zostaje całe życie. Jak po opiatach. Ja po roku abstynencji wróciłem do 4MMC i 4MEC, pomimo, że tak zniszczył moje życie i organizm :wall:

Pozdro.
Uwaga! Użytkownik Laveyan nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1179 / 9 / 0
To ja jestem zjebany genetycznie chyba.
Ostatnio zeżarłem lekko ponad pół g mefa (w ciągu kilku godzin) i w ogóle parcia nie mam (oczywiście nie działa już jak powinien, ale był naprawdę dobrej jakości). 2 lata temu miałem ostatnie ciśnienie na mefa i byłem przekonany, że jak odnowię znajomość, to wróci, a tu taki psikus.
Kurwa bonus od natury dostałem czy co? %-D

Btw - pytanie mam... czy z mefem nie jest przypadkiem tak jak z koksem, że pierwsza dawka ustala poziom fazy? tzn, że jeśli pierwsza krecha będzie 100mg, da to jakiś tam (załóżmy średni) efekt, to choćby następna miała 200mg, to efekt nie będzie większy od tego pierwszego. Bo takie wrażenie odniosłem przy ostatniej konsumpcji... Ktoś też tak ma?
Ostatnio zmieniony 12 kwietnia 2012 przez pyzg, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3449 / 129 / 8
No ja tak mam, dlatego wpierdalam jakieś chore ilości.
  • 1179 / 9 / 0
Czyli najlepiej zacząć od porządnej dawki.
Będę pamiętał na PRZYSZŁOŚĆ ;-) :-D
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 33 / 1 / 0
U mnie wystąpił efekt pierwszej kreski, potem coraz częściej i częściej. Przed mefem miałem niezbyt duże doświadczenie ze stymulantami(parę razy meta, feta, raz koks). Ale nic mi nie spodobało się jak to gówno, po prostu nie umiałem sobie odmówić. Brałem mefa około pół roku, po czym jakoś tak przestałem na około rok i dopiero po trochę ponad roku spróbowałem znowu ale tylko jeden jedyny raz. Było dobrze ale nie tak jak kiedyś(towar był naprawdę dobry). Mam czasem parcie na niego, jak przypomnę sobie te pierwsze pizdy :-)
Wiem, że jakbym spróbował jeszcze z parę razy znowu to z pewnością bym popłynął.
Cudowne to ścierwo :-)
reedukacja
  • 1179 / 9 / 0
Mi się wydaje, że przerwa jaką miałem (2 lata) całkowicie zniszczyła "to coś", co w nim widziałem (być może też przez to, że w międzyczasie nie próżnowałem %-D ).
Dostałem niedawno mefa naprawdę dobrej jakości, i, jak już pisałem, zdziwiłem się, że nie wróciło ciśnienie na niego...
Ostatnio zmieniony 12 kwietnia 2012 przez pyzg, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik pyzg nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 141 / 4 / 0
Laveyan pisze:
eL1 pisze:
kurwa.. na poczatku nie byłem zwolennikiem tej substancji. Coś mi w niej nie pasowało... Zdarzyło sie tam kilka razy. Sam kupiłem może ze 2 razy. Rozeszłem sie z dupa która była dla mnie wszystkim i zaczęło sie... coraz czesciej alko a zaraz potem mef. W ciągu świąt nie miałem dnia aby nie zajebać. I teraz piszac to juz kmina skąd tu kurwa znaleźć haisy.. Jeszcze na pierdolone nieszczeście wczoraj dostałem cynk o pewnym i tańszym mefie.. Już wogole mieli mi sie w głowie.. Mój przedmówca dobrze stwierdził skutki uboczne.. Szczegolnie ta depresja. Lekiem na obecna chwile żeby zabić ta depresje to alko albo mef. Pierdolone błedne koło! Zakładałem sobie po drugim dniu melańżu z prochem że mam już dość. Miałem sie ogarnąc i oczywiście chuj z tego wyszło...

Ogarniesz się, gdy dopadną Ciebie stany lękowe tak silne, że nie będziesz wstanie funkcjonować. A na myśl o 4MMC lub o wyjściu po niego będziesz praktycznie tracić przytomność. To jedyna zaleta stymulantów, że sam przestaniesz w końcu brać, przekraczając pewną granicę. I to na długo. Ponieważ depresja, skrajne wyczerpanie organizmu i (co jest najgorsze) silne stany lękowe nie przechodzą. Ciągną się miesiącami i latami.

Jednak to nie rozwiąże problemu...

Śmiem twierdzić, że uzależnienie od Mefedronu zostaje całe życie. Jak po opiatach. Ja po roku abstynencji wróciłem do 4MMC i 4MEC, pomimo, że tak zniszczył moje życie i organizm :wall:

Pozdro.
Hmmm... powiem szczerze ze nowych infornacji nie wniosło do mojej sprawy... no ale coż. dzisiaj znów jazda. w tyg nic nie sporzywam ale w weekendy lece i to nie wcale tak płytko. zreszta niewazne nie ma co sie chwalic... ta substancja zaczyna mi sie kurewsko podobać... tu widze problem. i nie znam rozwiazania...
ODPOWIEDZ
Posty: 1486 • Strona 101 z 149
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Marihuana po reklasyfikacji: wciąż daleka droga do federalnej legalizacji w USA

Administracja Donald Trump ogłosiła wykreślenie marihuany z najbardziej restrykcyjnej kategorii federalnych substancji kontrolowanych. To ważna decyzja dla branży i inwestorów. Nie oznacza jednak, że Stany Zjednoczone zalegalizowały marihuanę rekreacyjną na poziomie federalnym. Do tego droga pozostaje długa i politycznie trudna. Po reklasyfikacji, zgodnie z zasadą „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”, akcje firm z branży najpierw silnie wzrosły, a potem mocno spadły.

[img]
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"

Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.

[img]
"Narcos z Podlasia" skazani. Ich narkotyki miały zalać polski rynek

Meksykańscy narcos, którzy produkowali metamfetaminę na Podlasiu, zostali skazani przed sądem w Białymstoku. To pierwszy przypadek w Polsce, który pokazuje zmianę modelu działania karteli - zamiast szmuglować narkotyki do Europy, wysyłają "kucharzy". Tylko w Polsce toczą się procesy jeszcze dwóch innych grup z Meksyku.