bardzo mi się podoba ale nie czuje jakiegoś przymusu jego przyjmowania jak w przypadku meph o którym jako jedynym nie da się zapomnieć
bo wspomnienia same się odświeżają.Tak spojrzeć na to można wywnioskować że substancja wykracza poza normę.
Minął taki szmat czasu i psycha dalej zaśmiecona tym czymś,mam takie wrażenie że tak będzie cały czas.
Jak tu teraz o tym zapomnieć?
skutki uboczne: kilku dniowa depresja, lenistwo , bóle serca, brak poczucia sensu w czymkolwiek.
Według mnie najważniejszym skutkiem negatywny jest to że przy zażywaniu zmienia Ci się zupełnie pogląd na świat, co bardzo ciężko jest zauważyć samemu, Wszystkie ważne sprawy przestają być dla Ciebie instotne, pozwalasz sobie na coraz więcej, zawalasz szkołę , prace itp.
Wystrzegajcie się tej substancji . Może ktoś stwierdzi, że przesadzam, ale na prawdę wystarczy raz spróbować i już zawsze będziesz chciał wracać do tej magicznej krainy..
eL1 pisze:kurwa.. na poczatku nie byłem zwolennikiem tej substancji. Coś mi w niej nie pasowało... Zdarzyło sie tam kilka razy. Sam kupiłem może ze 2 razy. Rozeszłem sie z dupa która była dla mnie wszystkim i zaczęło sie... coraz czesciej alko a zaraz potem mef. W ciągu świąt nie miałem dnia aby nie zajebać. I teraz piszac to juz kmina skąd tu kurwa znaleźć haisy.. Jeszcze na pierdolone nieszczeście wczoraj dostałem cynk o pewnym i tańszym mefie.. Już wogole mieli mi sie w głowie.. Mój przedmówca dobrze stwierdził skutki uboczne.. Szczegolnie ta depresja. Lekiem na obecna chwile żeby zabić ta depresje to alko albo mef. Pierdolone błedne koło! Zakładałem sobie po drugim dniu melańżu z prochem że mam już dość. Miałem sie ogarnąc i oczywiście chuj z tego wyszło...
Ogarniesz się, gdy dopadną Ciebie stany lękowe tak silne, że nie będziesz wstanie funkcjonować. A na myśl o 4MMC lub o wyjściu po niego będziesz praktycznie tracić przytomność. To jedyna zaleta stymulantów, że sam przestaniesz w końcu brać, przekraczając pewną granicę. I to na długo. Ponieważ depresja, skrajne wyczerpanie organizmu i (co jest najgorsze) silne stany lękowe nie przechodzą. Ciągną się miesiącami i latami.
Jednak to nie rozwiąże problemu...
Śmiem twierdzić, że uzależnienie od Mefedronu zostaje całe życie. Jak po opiatach. Ja po roku abstynencji wróciłem do 4MMC i 4MEC, pomimo, że tak zniszczył moje życie i organizm :wall:
Pozdro.
Ostatnio zeżarłem lekko ponad pół g mefa (w ciągu kilku godzin) i w ogóle parcia nie mam (oczywiście nie działa już jak powinien, ale był naprawdę dobrej jakości). 2 lata temu miałem ostatnie ciśnienie na mefa i byłem przekonany, że jak odnowię znajomość, to wróci, a tu taki psikus.
Kurwa bonus od natury dostałem czy co?
Btw - pytanie mam... czy z mefem nie jest przypadkiem tak jak z koksem, że pierwsza dawka ustala poziom fazy? tzn, że jeśli pierwsza krecha będzie 100mg, da to jakiś tam (załóżmy średni) efekt, to choćby następna miała 200mg, to efekt nie będzie większy od tego pierwszego. Bo takie wrażenie odniosłem przy ostatniej konsumpcji... Ktoś też tak ma?
Będę pamiętał na PRZYSZŁOŚĆ ;-) :-D
Wiem, że jakbym spróbował jeszcze z parę razy znowu to z pewnością bym popłynął.
Cudowne to ścierwo :-)
Dostałem niedawno mefa naprawdę dobrej jakości, i, jak już pisałem, zdziwiłem się, że nie wróciło ciśnienie na niego...
Laveyan pisze:eL1 pisze:kurwa.. na poczatku nie byłem zwolennikiem tej substancji. Coś mi w niej nie pasowało... Zdarzyło sie tam kilka razy. Sam kupiłem może ze 2 razy. Rozeszłem sie z dupa która była dla mnie wszystkim i zaczęło sie... coraz czesciej alko a zaraz potem mef. W ciągu świąt nie miałem dnia aby nie zajebać. I teraz piszac to juz kmina skąd tu kurwa znaleźć haisy.. Jeszcze na pierdolone nieszczeście wczoraj dostałem cynk o pewnym i tańszym mefie.. Już wogole mieli mi sie w głowie.. Mój przedmówca dobrze stwierdził skutki uboczne.. Szczegolnie ta depresja. Lekiem na obecna chwile żeby zabić ta depresje to alko albo mef. Pierdolone błedne koło! Zakładałem sobie po drugim dniu melańżu z prochem że mam już dość. Miałem sie ogarnąc i oczywiście chuj z tego wyszło...
Ogarniesz się, gdy dopadną Ciebie stany lękowe tak silne, że nie będziesz wstanie funkcjonować. A na myśl o 4MMC lub o wyjściu po niego będziesz praktycznie tracić przytomność. To jedyna zaleta stymulantów, że sam przestaniesz w końcu brać, przekraczając pewną granicę. I to na długo. Ponieważ depresja, skrajne wyczerpanie organizmu i (co jest najgorsze) silne stany lękowe nie przechodzą. Ciągną się miesiącami i latami.
Jednak to nie rozwiąże problemu...
Śmiem twierdzić, że uzależnienie od Mefedronu zostaje całe życie. Jak po opiatach. Ja po roku abstynencji wróciłem do 4MMC i 4MEC, pomimo, że tak zniszczył moje życie i organizm :wall:
Pozdro.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
Powiedziała policji, że ktoś ją śledzi. Została zatrzymana za... posiadanie narkotyków
Zaalarmowała policję, że ktoś ją śledzi – usłyszała zarzuty za posiadanie narkotyków. 31-latka z Dobroszyc poprosiła funkcjonariuszy o pilną pomoc. Jak się okazało, jej zachowanie mogło mieć związek z działaniem substancji psychoaktywnych. Oleśniccy policjanci zostali postawieni na nogi przez 31-letnią kobietę z Dobroszyc. Spanikowana zgłaszająca poinformowała funkcjonariuszy, że śledzą ją podejrzani mężczyźni. Na dodatek grożą jej i wyzywają. Kobieta wyraźnie obawiała się o swoje bezpieczeństwo i prosiła o natychmiastową pomoc.
Mentzen radzi młodym, by pili alkohol i palili. "Nie piją (...), nie ma z tego dzieci"
Zdaniem Sławomira Mentzena młodzi ludzie powinni robić tylko trzy rzeczy: uczyć się, pracować i... pić alkohol. Swoimi przemyśleniami prezes Nowej Nadziei i lider Konfederacji podzielił się w środę, 20 maja, podczas spotkania z mieszkańcami Świebodzina.
