Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 69 • Strona 2 z 7
  • 152 / 8 / 0
2C-T-7 było pierwszym psychodelikiem, który wzięłam. Na wejściu tak mnie pospidowało, ze biegłam sama na miasto bo czułam ze muszę iśc na bibe. A potem weszło i zostałam zupełnie sama na swoim pierwszym tripie w centrum miasta, podążałam środkiem ulicy za światełkami i wzorkami... Na szczęście potem znalazł mnie kumpel.


Przed ustną maturą od kilkunastu godzin mefiłam i nie umiałam tego przerywać, ale tuż przed maturą wrzuciłam za duzo i zostałam siedzieć pół przytomna przed salą. Jak była moja kolej to weszłam, a raczej wczołgałam sie do sali i wybełkotałam, że nie dam rady i ze mają mi to przełożyć. Wyglądałam tak paskudnie ze sie zgodzili bez problemu ;-)
  • 1931 / 318 / 0
20 lat: Któryś z kolei wypad na miasto po 900 mg deksa, tym razem w nocy i w obcej dzielnicy, jakieś 15-20 km od domu :-/ Dość męcząca sprawa, po drodze kupiłem jeszcze dwa opakowania, ale jakoś nie miałem ich siły zjeść, na szczęście :blush: Konkluzja: Czasem jednak jest sobie zaplanować tripa i drogę powrotną.
20 lat: Wkurwiony wypiłem jakieś 7 piw, zjadłem 40-60 mg oksazepamu, 40 mg hydroksyzyny, 20 (?) mg zolpidemu, 2,5cmxw3cm plastra bupry i do tego połówkę ćwiartki szivy. Licz dokładnych nie pamiętam, gdzieś to opisałem z resztą tam są dokładne. Na szczęście się nie przekręciłem, zważywszy na fakt że wszystkie środki działają depresyjnie na OUN. A, i tego dnia nic nie jadłem. Konkluzja: Nie ćpać pod wpływem emocji.
20 lat: Wjebanie się w mefedron (półświadome) na jakieś 2,5-3 miesięcy, na szczęście odszedłem od tego syfu. Konkluzja: Przezorny ubezpieczony, brak samokontroli = nie branie.
21 lat: Bez większej wiedzy nt. fentyloetyloamin z grupy DOx zjedzonych 6 kartonów DOI wraz z ok. 1,3-1,7/2g mefedronu, nic nie jedząc przy tym. Konkluzja: Nie wiesz - nie jesz.
21 lat: Niedawno w sumie, jakiś miesiąc temu. Władowane do nosa 45 mg zolpidemu, po czym z nudów poszedłem sobie do lokalnego duposracza kupując mieszankę o nazwie "Git roman", potyrało mnie tak że koleś ze sklepu musiał mnie wyprowadzić, a dalej idąc prawie nie zasłabłem, dalej gdy przyszedłem do chaty to spędziłem 3-4 godziny na podłodze ciągle jedząc, niezłe gastro. Nie pamiętam z tego dużo. Konkluzja: Czasem jednak sprzedawcy nie kłamią, towar może być mocny.
21 lat: Niedawno, nic nie jedząc wypite ok. ~10 piw, po czym spalenie mieszanki duposraczowej voodoo, pobełtanie się i na wieść o grzybach przybycie do znajomych. Zjedzenie 40 grzybeksów, straszne mdłości. Konkluzja: Przygotowanie to podstawa.

Problem u mnie polega na tym, że lubie rokenrol rozpierdol chaos. Nawet teraz pomimo dośc dużej wiedzy nt. psychoaktywnych substancji i ich działania (nawet tych, których jeszcze nie próbowałem - na zapas:) zdarzają się wpadki.
Ostatnio zmieniony 10 października 2010 przez GG Allin, łącznie zmieniany 1 raz.
Uwaga! Użytkownik GG Allin nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 326 / 5 / 0
@ GG Alilin - widać że ciągle się uczysz a nie spoczywasz na laurach ;-)
Moją jedyną głupotą jaką w tej chwili mogę przywołać to po wkurwieniu wynikającym z kiepskiego działania 40 mg bromazepamu (najwidoczniej podziałało tylko na procesy decyzyjne jak to benzo mają w zwyczaju %-D) dożarcie 900 mg DXM, gdzie dawka optymalna dla mnie to 450 mg (wiele prób i błędów było przeprowadzone w celu ustalenia tego), efekt - urwany film, obudzenie się na toksykologii (wtedy jeszcze wiedza lekarzy o rekreacyjnym zastosowaniu deksa była licha i zostałem tam wysłany raczej z powodu paniki niż efektów substancjii) i jedyna póki co rozmowa z psychologiem. Czego mnie to nauczyło? Nie wiem, chyba za wielkiej wartości dydaktycznej ten błąd nie miał, zwykle jestem bardzo ostrożny przy dragach i rzadko mi się jakiekolwiek wpadki zdarzają.
  • 1067 / 206 / 0
Najgłupsze wydają się być jazdy samochodem, po różnych substancjach. Często kończyło się stłuczkami, raz dachowaniem ;] Na szczęście kolega żyje i nie ma problemów z kręgosłupem, bo bym se kurwa, nie darował.

Kiedyś po ~80 grzybkach stanąłem na środku krzyżówki i się z kumplem zastanawialiśmy: co teraz?! : DD
I don't do drugs. I am drugs.
  • 1474 / 16 / 0
Zaczne chronologicznie:

17-18 lat - bieganie latem na golasa z maską Freddy'ego Kruegera po swojej okolicy krzycząc "kto sie bawi w berka!" %-D Wszystko po koksie z odrobiną alkocholu i to był zakład o gram koki hehe.
Głupie ale przynajmniej smiesznie było. Najbardziej gdy sąsiedzi opowiedzieli mamie co zrobiłem.

Kurwa na dodatek jak to po stymulantach fiutek troche skurczony (jaki wstyd haha) ale najlepsze jak przechodziło po drugiej stronie ulicy przepiękna laska w fajnej ciasnej spódniczce, patrzyła na mnie z usmiechem, a ja że na koksie, oglądając jej piekne ciało to w głowie miałem myśl typu "ale bym Ci dziewczyno cipke zepsuł) i gdy ona tak szła i sie przyglądaliśmy sobie stanęła mi fujara %-D
Dziewczyna zrobiła sie czerwona jak pomidor i szybkim krokiem sie oddaliła hahaha...

20 lat - 4 promile we krwi pod dyskoteką z kolega który był brudny od błota i śniegu oraz krwi...
Nie chciała nas żadna taksówka, więc każdy kto nas nie wpuścił do auta dostawał kopa w drzwi :nuts:
Oprócz tego sterowaliśmy ruchem na skrzyżowaniu (według policjantów i świadków dookoła czyli mniej więcej setki ludzi w tym kilkanaście znajomych bo słabo to pamietam).

I całkiem nie dawno - Na zejsciu deksa 12mg klona + ćwiartka vodki + 2 piwa + kubek nalewy 9normaln ie tego ścierwa nie tykam). Nie pamietam nic ale wiem że pobiłem ojca, dwóch jakis chłopaków koło domu (relacje sąsiadki) pociąłem nożem moble kuchenne i prawie wysadziłem w powietrze 11'to kilową butle z propan butanem :nuts:

Więcej grzechów nie pamiętam za wszystkie szczerze żałuje...

Pozdrawiam :-)
  • 381 / 40 / 6
16 lat
mieszanka browarów,vódki i wina + wcześniej tussipect :huh:
urwany film , pobudka OIOM :scared:
17 lat , również alkohol + feta + niewiadomego pochodzenia tableta
urwany film, pobudka w domu ( policja zabrała mnie )
  • 326 / 5 / 0
Qlimax 89 pisze:
Nie pamietam nic ale wiem że pobiłem ojca, dwóch jakis chłopaków koło domu (relacje sąsiadki) pociąłem nożem moble kuchenne i prawie wysadziłem w powietrze 11'to kilową butle z propan butanem :nuts:
hahaha zwykły dzień w życiu Qlimaxa :-D
  • 3365 / 360 / 0
el borro pisze:
Qlimax 89 pisze:
Nie pamietam nic ale wiem że pobiłem ojca, dwóch jakis chłopaków koło domu (relacje sąsiadki) pociąłem nożem moble kuchenne i prawie wysadziłem w powietrze 11'to kilową butle z propan butanem :nuts:
hahaha zwykły dzień w życiu Qlimaxa :-D
lol, tez mialem to napisac :D
  • 858 / 19 / 0
rocznicowo nie pamiętam kiedy co i jak ale napiszę to co pamiętam %-D

- najebany wsiadłem w pociąg wziąłem bilet kredytowy wkręciłem sobie że jadę do jakiejś tam dziewczyny obudziłem się w Katowicach tzn konduktor mnie obudził powrotny pociąg był rano całą noc zimą leżałem na przystanku na ławce zimno było wchuj myślałem ze umrę wtedy no ale żyje ok 500km od domu %-D
-następna akcja też z dziewczyną tym razem realną jechałem najebany jak meserszmit składakiem bez świateł bez hamulców chyba też ok 25km nocą rowerem
-zeżarcie klonów zapicie alkoholem i zagryzienie luminalem
-w barze nachlani jedliśmy części zapalniczki
- kąpiel zimą we Wiśle po uprzednim najebaniu się
- co do maski frediego ja zrobiłem coś podobnego tylko że z tą maską z filmu "lęk" czy jakoś tak i dla pikanterii miałem ze sobą nóż ale nic się nie stało
-jeździliśmy kompletnie zaćpani najebani po wsi z typem który nawet chyba prawka nie miał

więcej grzechów nie pamiętam
Ostatnio zmieniony 10 października 2010 przez 885, łącznie zmieniany 1 raz.
only i.v w zrosty i zapadki
pachwina otwarta
cpanie jak tlen
pierwsza mysl
i pierwszy krok
chwiejne schody
stoję poluje na jelenia
dawno uciekly ostatnie marzenia

Der Reichsspritzenmeister
  • 109 / 1 / 0
Od zajebania nieprzemyślanych mixów, po których o mało co się nie przekręciłem, bieganie po mieście z przedziurawioną drutem od płotu stopą, rozczochrany, nafrytany do granic możliwości... A potem w takim stanie się o coś z matką kłóciłem %-D

@Edit

Hah, przypomniało mi się coś.
Po siedmiu dniach wpierdalania z kumplem około czwórki ścierwa codziennie, wpadłem na pomysł zajebania dwóch butelek Coli z lodówki obok kiosku. Kumpel kupił 1L coli. Zajebałem dwie butelki 0,5L :blush:
Ostatnio zmieniony 10 października 2010 przez AbrakadAbraAa, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 69 • Strona 2 z 7
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
22 561 głosów obywateli, miesiące wyczekiwania i projekt, którego Sejm znów nie chce ruszyć

Otrzymaliśmy właśnie kolejną oficjalną odpowiedź z Sejmu w sprawie projektu ustawy depenalizującej posiadanie do 15 gramów marihuany oraz uprawę jednej rośliny na własny użytek (druk nr 2672) – i trudno tu ukrywać nasze głębokie rozczarowanie.

[img]
Wspólne szkolenie CBŚP i PSP – bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów narkotykowych

W Międzynarodowym Centrum Szkoleniowym do Zwalczania Nielegalnych Laboratoriów Narkotykowych (ITCCCL), działającym na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, odbyło się specjalistyczne szkolenie poświęcone bezpiecznej likwidacji miejsc nielegalnej produkcji narkotyków. W zajęciach uczestniczyli strażacy z województwa świętokrzyskiego oraz funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji.

[img]
Badanie: częstsze używanie substancji związane z większym obciążeniem psychicznym

Osoby częściej używające alkoholu, konopi lub stymulantów wykazywały więcej trudności psychicznych, które były też silniej ze sobą powiązane – wynika z badania polskich naukowców. Dotyczyło to m.in. stresu, impulsywności i doświadczeń przypominających objawy psychozy.