idn pisze: ArkejD, do mnie piszesz? kodeiny się już w życiu najadłem, i z Thioco i z Antidolu w ilościach do 600 mg, nigdy mi się specjalnie nie podobała, teraz raz na miesiąc może wszamam jak mnie najdzie, a i to się rzadko zdarza. po prostu pierwszy raz przeczytałem ulotkę od Thiocodinu.
Dla niektórych lepsze będą stymulanty albo np. DXM.
No offence!
Ale jestem narobiony.
stymulantów też nie lubię. do sesji są ok, ale rekreacyjnie nigdy mnie nie ciągnęło. może jak metkata spróbuję, to zmienię zdanię.
za to dxm, mmm. ;)
A dxm tez fajoskie, zejście następnego dnia jest podobne do tego co czuje po 3-7 godzinach od wzięcia kody, jak już szczyt minie. Podobne, ale nie takie samo
idn pisze:zejście chujowe w chuj
idn pisze: ArkejD(..)nigdy mi się specjalnie nie podobała, teraz raz na miesiąc może wszamam jak mnie najdzie, a i to się rzadko zdarza. po prostu pierwszy raz przeczytałem ulotkę od Thiocodinu.
opiate warrior pisze: Nie każdemu pasuje faza opiatowa (no i dobrze, mocno uzależnia).
Dla niektórych lepsze będą stymulanty albo np. DXM.
(..)
a co do coli. zawsze wszystko popijam pepsi, z przyzwyczajenia i dlatego tez nie moge stwierdzic czy mocniejsze czy slabsze dzialanie jest kodeiny z tymze specyfikiem : D.
pozdrawiam.
A koda to od 2 lat leci prawie codziennnie ;)
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło
Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
