idn pisze: ArkejD, do mnie piszesz? kodeiny się już w życiu najadłem, i z Thioco i z Antidolu w ilościach do 600 mg, nigdy mi się specjalnie nie podobała, teraz raz na miesiąc może wszamam jak mnie najdzie, a i to się rzadko zdarza. po prostu pierwszy raz przeczytałem ulotkę od Thiocodinu.
Dla niektórych lepsze będą stymulanty albo np. DXM.
No offence!
Ale jestem narobiony.
stymulantów też nie lubię. do sesji są ok, ale rekreacyjnie nigdy mnie nie ciągnęło. może jak metkata spróbuję, to zmienię zdanię.
za to dxm, mmm. ;)
A dxm tez fajoskie, zejście następnego dnia jest podobne do tego co czuje po 3-7 godzinach od wzięcia kody, jak już szczyt minie. Podobne, ale nie takie samo
idn pisze:zejście chujowe w chuj
idn pisze: ArkejD(..)nigdy mi się specjalnie nie podobała, teraz raz na miesiąc może wszamam jak mnie najdzie, a i to się rzadko zdarza. po prostu pierwszy raz przeczytałem ulotkę od Thiocodinu.
opiate warrior pisze: Nie każdemu pasuje faza opiatowa (no i dobrze, mocno uzależnia).
Dla niektórych lepsze będą stymulanty albo np. DXM.
(..)
a co do coli. zawsze wszystko popijam pepsi, z przyzwyczajenia i dlatego tez nie moge stwierdzic czy mocniejsze czy slabsze dzialanie jest kodeiny z tymze specyfikiem : D.
pozdrawiam.
A koda to od 2 lat leci prawie codziennnie ;)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
