Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 1 z 4
  • 410 / 8 / 0
jak sobie radzicie z ciśnieniami żeby coś przyjebać? nie chodzi mi o żadną konkretną substancję tylko ogólnie o chęci przyjebania czegoś żeby się, że tak powiem "zamroczyć". codziennie mam ciśnienia i prawie codziennie coś biorę dlatego chętnie bym wysłuchał waszych propozycji żeby chociaż ten proceder ograniczyć w jakimś stopniu
  • 838 / 7 / 0
Nie wystarczy nic nie brać musisz jeszcze wiedzieć po co tak robisz i ta wiedza, może Ci pomóc. Na pewno trudniej jest dojść do tej wiedzy nic nie robiąc nowego czego się wcześniej nie robiło, a co sprawia choć odrobinę zdrowej niezwiązanej z narkotykami przyjemności.
Uwaga! Użytkownik llabx jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 358 / 2 / 0
recepta na ciśnienia ? rób coś co nie jest związane z ćpaniem. Zapisz się na siłownie np. albo zacznij biegać, cokolwiek. Ogólnie sport to dobre rozwiązanie, podnosi poziom serotoniny i pozwala zapomnieć o ćpaniu, a i zawsze ma jakiś pozytywny skutek.
  • 1041 / 4 / 0
Ja sobie nie radzę. %-D

Ale tak jak wyżej - sport, może jakieś hobby, spotkania z kumplami (oczywiście niećpającymi). Najważniejsze to żeby coś robić i się nie nudzić.
  • 1959 / 59 / 0
Ból.
Thirteen seconds to blood-brain barier. thirteen@safe-mail.net
  • 198 / 1 / 0
Opia pisze:
Ja sobie nie radzę. %-D

Ale tak jak wyżej - sport, może jakieś hobby, spotkania z kumplami (oczywiście niećpającymi). Najważniejsze to żeby coś robić i się nie nudzić.
nudni są %-D
zajmij się czymś. sport to genialna opcja, ewentualnie pracuj więcej. bedziesz mial kase na ćpanie;)
w ostateczności mozesz celowo uzależnić sie od jakiegos mmorpg, potem sprzedać na allegro postać i zarobić troche kasy. jest duzo opcji. najwazniejsze zeby nie wiązało się to z braniem jakichkolwiek używek.
o, mozesz pracować jako wolontariusz :cheesy:
  • 31 / 1 / 0
załap znajomków sportowców i prosta droga przed tobą
  • 1041 / 4 / 0
Hugues de Payns, coś w tym jest. Sama już jakiś czas temu odnotowałam, że mnie nudzą niećpający. A że innych mam niewielu, to siedzę w domu i ćpam jeszcze więcej, no bo co mam robić niby? ;] Ale może jego jeszcze nie znudzili.

Jak zacznie więcej zarabiać, to na pewno w końcu wyda na dragi. Po co kusić los? Praca jako wolontariusz jest lepszym pomysłem. :-)
  • 410 / 8 / 0
nie mam nie ćpających kumpli... tzn. mam paru takich, ale oni w chuj piją także to też żadne rozwiązanie. co do sportu to mi się najzwyczajniej nie chcę, mam chujową kondycję, pobiegam chwilę, zmęczę się i pierdole to po paru min. co do wolontariusza to nie mieszkam w mieście. a moje jedyne hobby to dragi i wątpię żebym znalazł sobie jakieś inne hobby. jak widać też nie mam w ogóle motywacji żeby robić cokolwiek innego
eh chyba już tak do zasranej śmierci będzie z tym ćpaniem...
  • 1959 / 59 / 0
Nie musisz od razu biegać. Ćwiczenia fizyczne typu pompki czy coś są dobre. Kilkanaście powtórzeń, zmęczysz się i od nowa (kolejna seria). Tętno idzie w górę samo i nie musisz się martwić o zwiększanie jego farmakologicznie (drugsy) :-) .
Ostatnio zmieniony 30 lipca 2011 przez Thirteen, łącznie zmieniany 1 raz.
Thirteen seconds to blood-brain barier. thirteen@safe-mail.net
ODPOWIEDZ
Posty: 35 • Strona 1 z 4
Artykuły
Newsy
[img]
Rzeczniczka praw dziecka apeluje o edukację w zakresie skutków dopalaczy

Rzeczniczka praw dziecka ponowiła swój ubiegłoroczny apel skierowany do Ministerstwa Edukacji Narodowej o podjęcie działań edukacyjno-informacyjnych na temat szkodliwości dopalaczy we wszystkich placówkach oświatowych. Problem jest powszechny, a obecny wśród dzieci i młodzieży trend sięgania po dopalacze nie maleje. Jak pokazują statystyki, z roku na rok jest coraz więcej przypadków zatruć spowodowanych sięganiem po substancje psychoaktywne.

[img]
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa

Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.