Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 91 • Strona 5 z 10
  • 142 / / 0
Powiedział feydewey, a typek oficjalnie pokrył się wstydliwym rumieńcem.
  • 90 / / 0
Widzę, że jestem kolejnym zenkiem na forum ;) W tradycji koreańskiej. Krótko, bo krótko (ponad miesiąc), ale jednak. Niedługo zamierzam spróbować medytować po zjedzeniu grzybów i z zamkniętymi oczami obserwować umysł, by potem je otworzyć i być w innym świecie. Na tripie też spróbuję.

Z innej beczki, mój kwasowy trip był niesamowicie "zenowy", mimo, że wtedy nie wiedziałem kompletnie na czym zen polega. Przez większość tripu miałem charakterystyczny "umysł nie-wiem". Żałuję, że poznałem zen po tripie...
www.winy.info
  • 86 / / 0
Saunter pisze:
Widzę, że jestem kolejnym zenkiem na forum ;) W tradycji koreańskiej. Krótko, bo krótko (ponad miesiąc), ale jednak. Niedługo zamierzam spróbować medytować po zjedzeniu grzybów i z zamkniętymi oczami obserwować umysł, by potem je otworzyć i być w innym świecie. Na tripie też spróbuję.

Z innej beczki, mój kwasowy trip był niesamowicie "zenowy", mimo, że wtedy nie wiedziałem kompletnie na czym zen polega. Przez większość tripu miałem charakterystyczny "umysł nie-wiem". Żałuję, że poznałem zen po tripie...
Odpuść sobie grzyby skoro już się zająłeś medytacją bo strasznie zamieszałeś. Medytujesz w domu czy w sandze?
Odnośnie posta: W czasie tego tripu miałeś "umysł wiem, że nie wiem". Zamknięte oczy to nie zazen, umysł nie siedzi w głowie żebyś musiał odcinać się od otoczenia. Celem medytacji nie jest bycie w innym świecie, a realizowanie natury buddy.
  • 90 / / 0
W domu, ale byłem na 3 dniowym odosobnieniu w Warszawie.

Wiem że w zazen siedzi się w otwartymi oczami i normalnie tak robię, chcę tak zrobić tylko na tripie by nie przeszkadzały mi wizualne zmiany otoczenia (CEVy też się pewnie pojawiają, ale raczej później i chyba łatwiej je będzie mi obserwować). Czy głównym powodem dla którego nie medytuje się z zamkniętymi oczyma nie jest to, że wtedy łatwo zasnąć/mieć hipnagogi i łatwiej "odpłynąć" myślami?
Ostatnio zmieniony 26 listopada 2010 przez Saunter, łącznie zmieniany 1 raz.
www.winy.info
  • 915 / 4 / 0
Niemniej szkołę propsujemy. Kwan um ftw.

Sauter, prezencik na mailu.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 86 / / 0
Sorry Saunter, przeoczyłem Twój post. Na peaku nie będziesz w stanie robić zazen, gwarantuję Ci. Ale medytacja jako wprowadzenie do tripu - ok. Dobrze Cię ukierunkuje. Oczy są półprzymknięte po to, żeby od niczego się nie odgradzać. Hipnagogi, myśli - to całość doświadczenia. Ściana, pierdnięcie prowadzącego, remont za ścianą - to całość doświadczenia. Medytacja jest właśnie całkowitym doświadczeniem, które niczego nie wyklucza.
  • 784 / 28 / 0
noż kurde, po prostu "jest" niczego nie wyklucza (powiedzmy, bo i banały trącą problemem, gdy przyjdzie co do czego) i włazi w percepere co tylko połasiło się na ten predykat.

czy celem medytacji jest realizowanie "natury buddy"? no pewnie, ale widziano pewnego wieśniaka w Laosie, który medytował cztery wieki przed buddą ;-)

nie będziemy tego roztrząsać, nie to jest celem niniejszych gryzmołów. Pilgrim - dziękuję Ci za ostatni post, to jest już kierunek, który ośmieliłem się tu obrać.
  • 915 / 4 / 0
Natura Buddy =/= Budda Siakjamuni

Budda odkrył i rozpowszechnił, a nie wynalazł Oświecenie. Ludzie medytują od zawsze. Siła medytacji leży w intencji; medytowanie dla siebie (chce się zrelaksować, chce bardziej siebie kontrolować, chce cokolwiek) daje dużo słabsze "efekty". Niezależnie od tego, czy jesteś na dragach, czy nie, niezależnie od tego jaką praktykę mistyczną wykonujesz, rób ją dla wszystkich czujących istot. I zobacz, co się będzie z Tobą działo.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 784 / 28 / 0
Oj Matko Bosko, dziękuję za przypomnienie. To był taki skrót myślowy, jebany kurwa żart podkreślony pierdolonym PUSZCZAJĄCYM OKO emotikonem.

Ja już nie mam siły. Ja już w tytule wątku zaznaczyłem "wątek nie religioznawczy".

Uprzejmie proszę o zapoznanie się z pierwszą stroną wątku przed umieszczeniem wpisu.
  • 915 / 4 / 0
To nie jest uwaga religioznawcza, tylko uwaga uniwersalna.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 91 • Strona 5 z 10
Artykuły
Newsy
[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.

[img]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem

Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.