Z innej beczki, mój kwasowy trip był niesamowicie "zenowy", mimo, że wtedy nie wiedziałem kompletnie na czym zen polega. Przez większość tripu miałem charakterystyczny "umysł nie-wiem". Żałuję, że poznałem zen po tripie...
Saunter pisze:Widzę, że jestem kolejnym zenkiem na forum ;) W tradycji koreańskiej. Krótko, bo krótko (ponad miesiąc), ale jednak. Niedługo zamierzam spróbować medytować po zjedzeniu grzybów i z zamkniętymi oczami obserwować umysł, by potem je otworzyć i być w innym świecie. Na tripie też spróbuję.
Z innej beczki, mój kwasowy trip był niesamowicie "zenowy", mimo, że wtedy nie wiedziałem kompletnie na czym zen polega. Przez większość tripu miałem charakterystyczny "umysł nie-wiem". Żałuję, że poznałem zen po tripie...
Odnośnie posta: W czasie tego tripu miałeś "umysł wiem, że nie wiem". Zamknięte oczy to nie zazen, umysł nie siedzi w głowie żebyś musiał odcinać się od otoczenia. Celem medytacji nie jest bycie w innym świecie, a realizowanie natury buddy.
Wiem że w zazen siedzi się w otwartymi oczami i normalnie tak robię, chcę tak zrobić tylko na tripie by nie przeszkadzały mi wizualne zmiany otoczenia (CEVy też się pewnie pojawiają, ale raczej później i chyba łatwiej je będzie mi obserwować). Czy głównym powodem dla którego nie medytuje się z zamkniętymi oczyma nie jest to, że wtedy łatwo zasnąć/mieć hipnagogi i łatwiej "odpłynąć" myślami?
Sauter, prezencik na mailu.
czy celem medytacji jest realizowanie "natury buddy"? no pewnie, ale widziano pewnego wieśniaka w Laosie, który medytował cztery wieki przed buddą ;-)
nie będziemy tego roztrząsać, nie to jest celem niniejszych gryzmołów. Pilgrim - dziękuję Ci za ostatni post, to jest już kierunek, który ośmieliłem się tu obrać.
Budda odkrył i rozpowszechnił, a nie wynalazł Oświecenie. Ludzie medytują od zawsze. Siła medytacji leży w intencji; medytowanie dla siebie (chce się zrelaksować, chce bardziej siebie kontrolować, chce cokolwiek) daje dużo słabsze "efekty". Niezależnie od tego, czy jesteś na dragach, czy nie, niezależnie od tego jaką praktykę mistyczną wykonujesz, rób ją dla wszystkich czujących istot. I zobacz, co się będzie z Tobą działo.
Ja już nie mam siły. Ja już w tytule wątku zaznaczyłem "wątek nie religioznawczy".
Uprzejmie proszę o zapoznanie się z pierwszą stroną wątku przed umieszczeniem wpisu.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Przebrały drona za ptaka, by przemycać narkotyki do więzienia
Policja aresztowała dwie kobiety, po tym, jak użyły drona przebranego za plastikową wronę do przemytu narkotyków, tytoniu i telefonów komórkowych. Kobiety w ten sposób próbowały szmuglować przez mury więzienia w Luizjanie.
Kofeina naprawia zaburzenia w pracy mózgu wywołane brakiem snu
Gdy po nieprzespanej nocy nie radzimy sobie z zadaniami wymagającymi myślenia, składamy to na karb zmęczenia. Jednak, jak dowiadujemy się z badań przeprowadzonych na Narodowym Uniwersytecie Singapuru, problemem nie jest zmęczenie, a fakt, że brak snu zaburza funkcjonowanie konkretnych obszarów mózgu odpowiedzialnych za kawę. Naukowcy nie zostawili nas jednak samych sobie z tą wiedzą. Stwierdzili bowiem, że kofeina może przywracać prawidłową pracę neuronów.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.