dajmon pisze:Nie wierzę, że na prawdę ktoś spoza mojej ekipy też wciągał zozole :-D
Ale generalnie to u nas na podwórku była jazda na ogniska. Zrzucaliśmy się na zapałki, zbieraliśmy papiery jakieś,śmieci, układaliśmy pod ślizgawką i ognisko.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Ja tam standard, kręcenie się w kółko, wciąganie zozoli, palenie najróżniejszych rzeczy(w tym skrętów z herbaty, dobra była nawet czarna porzeczka :D), hiperwentylacja. No i chyba na tyle, ale ogólnie Ja już brałem się za prawdziwe fazy odkąd pamiętam, już chlałem alko w 6 klasie podstawówki, a w gimnazjum zacząłem ćpać. Potem długo, długo nic, mała "resocjalizacja" narzucona przez starych - no a od jakiegoś czasu znowu, aczkolwiek z małą intensywnością. Przynajmniej ostatnio.
FajnieJest pisze:mi sie jeszcze przypomnialo wciaganie magnezu. zawsze sobie kupowalem na koncentracje, a ze byl w kapsulkach, to go wysypywalem i robilem sciezki i jeb w nos. 2 dni nie moglem oddychac przez nos, pozniej 'twardy' katar, ale faza dobra. :D
Raz zajarałem z chusteczki zmieloną gałke muszkatołową, bo była fama, że klepie. Butapren :-D
Zaliczam to do czasów, kiedy już miałem zajawke , pare lufek się zjarało, zjadło kreske.
Przed jaraniem trawy , mówiłem sobie że nie będę ćpał, takie moje zaprzysiężenie. W ogóle miałem nie pić, nie palić fajek. Ale po pierwszych najebkach, stwierdziłem że napić sie wolno. Po trawce, że trawka to chuj , a potem już nie miałem takich rozkminek.
Naproksen i LSD w bałtyckich krabach. Jak leki trafiają do morza?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Włochy: Pies-poszukiwacz trufli znalazł zakopaną w ziemi kokainę
Pies-poszukiwacz trufli znalazł w lesie we włoskiej Abruzji zakopaną w ziemi czystą kokainę o wartości około 25 tysięcy euro - podała w środę agencja Ansa. Wyprawa po te cenne grzyby nieoczekiwanie zamieniła się w operację antynarkotykową.
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Diler z Anglii przyjmował nietypową walutę. Uzależnieni spłacali długi rzadkimi kartami Pokemon
Nietypowa waluta w narkotykowym biznesie pod lupą angielskich śledczych. Podczas przeszukania domu 26-letniego dilera policjanci zabezpieczyli nie tylko kokainę, marihuanę i gotówkę, ale także pudełko z rzadkimi kartami Pokemon. Szybko wyszło na jaw, że służyły one uzależnionym do spłacania długów u przestępcy.
