dajmon pisze:Nie wierzę, że na prawdę ktoś spoza mojej ekipy też wciągał zozole :-D
Ale generalnie to u nas na podwórku była jazda na ogniska. Zrzucaliśmy się na zapałki, zbieraliśmy papiery jakieś,śmieci, układaliśmy pod ślizgawką i ognisko.
I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
Ja tam standard, kręcenie się w kółko, wciąganie zozoli, palenie najróżniejszych rzeczy(w tym skrętów z herbaty, dobra była nawet czarna porzeczka :D), hiperwentylacja. No i chyba na tyle, ale ogólnie Ja już brałem się za prawdziwe fazy odkąd pamiętam, już chlałem alko w 6 klasie podstawówki, a w gimnazjum zacząłem ćpać. Potem długo, długo nic, mała "resocjalizacja" narzucona przez starych - no a od jakiegoś czasu znowu, aczkolwiek z małą intensywnością. Przynajmniej ostatnio.
FajnieJest pisze:mi sie jeszcze przypomnialo wciaganie magnezu. zawsze sobie kupowalem na koncentracje, a ze byl w kapsulkach, to go wysypywalem i robilem sciezki i jeb w nos. 2 dni nie moglem oddychac przez nos, pozniej 'twardy' katar, ale faza dobra. :D
Raz zajarałem z chusteczki zmieloną gałke muszkatołową, bo była fama, że klepie. Butapren :-D
Zaliczam to do czasów, kiedy już miałem zajawke , pare lufek się zjarało, zjadło kreske.
Przed jaraniem trawy , mówiłem sobie że nie będę ćpał, takie moje zaprzysiężenie. W ogóle miałem nie pić, nie palić fajek. Ale po pierwszych najebkach, stwierdziłem że napić sie wolno. Po trawce, że trawka to chuj , a potem już nie miałem takich rozkminek.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
Indonezja: Najstarszy dowód na użycie substancji psychoaktywnej - sprzed 25 tys. lat
Mieszkańcy indonezyjskiej wyspy Sulawesi już 25 tys. lat temu wykorzystywali orzechy betelowe jako substancję psychoaktywną - wykazały nowe badania. Nawyk, który początkowo mógł być sposobem na złagodzenie bólu zębów, stał się najstarszym na świecie dowodem używania substancji psychoaktywnej.
Narkotyki w listach do więźniów. Wysyłali je do zakładów karnych w całej Polsce
Narkotyki trafiały pocztą do więzień w całej Polsce. Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko małżeństwu z Gorzowa Wielkopolskiego. Ewelina T. i Marcin T. mieli przez ponad cztery lata uczestniczyć w procederze, którego wartość oszacowano na co najmniej 50 tys. zł.
