Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 1970 • Strona 8 z 197
  • 915 / 4 / 0
Ale czemu służy ta zasada? Ma być, by jakaś była - jakakolwiek?

W gruncie rzeczy opiaty, w swoim zamykającym działaniu, są najbardziej chujowymi narkotykami.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 21 / 1 / 0
Sama nie wiem, poprostu tak sobie ubzdurałam. Jakoś myśle, pewnie błędnie że jak będe tylko przy jednym typie dragów to nie będe aż w takim bagnie .. chora psychika
Uwaga! Użytkownik Zagubiona nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 915 / 4 / 0
Ale to rozumowanie jest po prostu błędne. Odrzuć wkrętkę-formę zagubionej, skrzywdzonej i chorej. Wiadomo, jak Werter skończył.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 21 / 1 / 0
Skrzywdzona tak przez samą siebie, widzę jak moje życie teraz wygląda ile straciłam, chociaż zyskałam też nie ma mało. Więc są pozytywne strony.

Zagubiona- według mnie tak, ciągła bitwa myśli jak postąpić.

Chora- jak kto uważa.

Dlaczego mam odrzucić formę w jakiej postrzegam samą siebie? Uważam się za taką osobie i tyle, jeżeli ktoś nie wierzy nie musi, każdy ma własne zdanie na temat siebie i innych
Uwaga! Użytkownik Zagubiona nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 915 / 4 / 0
Dlaczego mam odrzucić formę w jakiej postrzegam samą siebie?

Ponieważ Twój sposób postrzegania siebie nie jest zgodny z faktyczną Tobą, jednak wkręcając sobie uporczywie podobne smęty w końcu stajesz się owymi smętami. Niektórym to pasuje, bo lubią się tarzać w żalach; w końcu tak silnie się z nimi utożsamiają, że nie pozostaje już nic innego.
Uważam, że nie warto patrzeć na siebie w ten sposób. Jakie właściwie z tego korzyści? Jedynie ego ma jakiś rodzaj sadomasochistycznej przyjemności z ciągłego samo-poniżania. A poza tym człowiek tylko utwierdza się, dzień za dniem, w dnie.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 499 / 2 / 0
nigdy nie spróbuje powiedzie nigdy bo nigdy nie wiadomo co sie wydarzy w waszym, moim żałosnym życiu
  • 915 / 4 / 0
W moim żałosnym życiu wydarzają się same nie-żałosne rzeczy.

Nigdy nie spróbuję heroiny, morfiny, i tym podobnych, bo jest to najgłupszy, najbardziej zubażający sposób sprawiania sobie przyjemności, jaki znam. Również amfetaminy nigdy nie spróbuję, bo szkoda mi organizmu i psychiki, a działanie tejże zupełnie mnie nie kręci (raz spróbowane). Nigdy też nie wpierdole już Acodinu.

To właściwie wszystko. Pomijam 'narkotyki' typu jenkem, klej, czy gaz do zapalniczek. Jedynym gównem, jakiego bym chciał kiedyś spróbować, jest bieluń.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 21 / 1 / 0
A mi pasuję taki sposób postrzegania siebie bo ponoć dopiero gdy dotrze się do dna można się od niego odbić. Niechce sie oszukiwać, tylko stwierdzam fakty jak wygląda sytuacja, mam problem i przyznaje się sama przed sobą otwarcie, a nie oszukuję się jak jest wspaniale.
Uwaga! Użytkownik Zagubiona nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 915 / 4 / 0
Jeżeli nie chcesz się oszukiwać, to przestań o sobie sądzić skrajnościami. Człowiek może zmienić się w każdej chwili, chyba, że sobie wkręca, że jest inacze. Nie jesteś na dnie - dryfujesz swobodnie.

Przyznanie się uczciwie do tego, że ma się problem, nie jest równoznaczne z agresją kierowaną do wewnątrz. Bo wtedy problem się - przecież - pogłębia.
Uwaga! Użytkownik feydewey nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 21 / 1 / 0
Pogłębia czy tam nie pogłębia. Ja osobiście nie mam siły i chęci z tym walczyć. Jest kasa, jest towar, co będzie dalej nie wiem, narazie nie martwię się o jutro. Co będzie za rok to się zobaczy.. będe myśleć o tym za rok. Żyje teraźniejszością, nie przeszłością ani przyszłością.
Uwaga! Użytkownik Zagubiona nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
ODPOWIEDZ
Posty: 1970 • Strona 8 z 197
Newsy
[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć

Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.