Od roku palę nałogowo(codziennie) mieszanki a do tego alkohol, a to raczej do niczego nie motywuje
taslop pisze:Jak chcesz coś wziąć żeby nic nie brać, to z twojego nic nie brania, nic nie wyjdzie.
Ja polecam LSD, mój kumpel palący fajki płakał i mówił coś w stylu "jak mogłem się tak zabijać", jak wróciłem do niego po kilku minutach zastałem jedynie cmentarzysko papierosów, porozrywane i rozszarpane fajki leżały wszędzie dokoła. Mnie LSD wiele nie dało, ponieważ z natury bardzo dbam o zdrowie i tak dalej, ale zrezygnowałem po nim z cukru, ogólnie słodyczy i kilku innych spraw. Swoją drogą, kwasem leczono najcięższe odmiany alkoholizmu, jednak nie jest to lek na alkoholizm, to jest lek na głupotę. Musisz jedynie mieć choć trochę potencjału by wprowadzać takie zmiany, wtedy kwas Ci pomoże. Problemem może okazać się dostępność tego specyfiku, gdyby się nie udało, LSA w głowie potrafi działać podobnie. Najlepiej samemu na łonie natury.
Tutaj wspomina o tym po krótce McKenna http://www.youtube.com/watch?v=3CQ80Nbln0k
lost myself in every way
http://www.youtube.com/watch?v=1i-L3YTe ... ture=share
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy
Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
