Luźne dyskusje na tematy związane z substancjami psychoaktywnymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 38 • Strona 1 z 4
  • 83 / 1 / 0
Witam! Czy moglibyście mi polecić coś co zmotywowało by mnie do pracy i życia, a jednocześnie odsunęło od nałogów? ;-) Jeżeli w ogóle coś takiego istnieje. Czytałem tu gdzieś na forum o LSA że niby po tym już nie chce się nic ćpać :finger:
Od roku palę nałogowo(codziennie) mieszanki a do tego alkohol, a to raczej do niczego nie motywuje :blush: Myślałem też o grzybach ale za bardzo nie mam dostępu do żadnych narkotyków, oprócz tych które można kupić w sklepie.
  • 15 / / 0
Jak chcesz coś wziąć żeby nic nie brać, to z twojego nic nie brania, nic nie wyjdzie.
Ostatnio zmieniony 09 lipca 2010 przez taslop, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 1530 / 10 / 0
To poczekaj sobie jeszcze na grzyby, albo szukaj, choc nie znajdziesz LSD. MDMA też tak na mnie kiedyś podziałało, ale wtedy to wolałem zjeść je raz na jakiś czas niż codziennei pić i palic.
  • 28 / / 0
Mnie feta motywuje do wszystkiego. Jak jestem na białym to robię się miły dla ludzi- rozumiem wszystkich , rozmowny, chętny do pracy, nauki. Lecz z tego co widzę to nie o to Ci chodzi, bo siupa raczej od nałogów Cię nie odsunie :>. Zarzuć jakiś mocny psychodelik w dużej ilości (LSA powinno być OK) i porozkminiaj sobie nad swoim życiem, sam, na łonie natury.
  • 2497 / 52 / 0
male dawki kokainy, albo czegos innego dzialajacego na dopamine powinny pomoc z motywacja. W rzucaniu cpania przydatne moga byc psychodeliki, albo dysocjanty, ale najlepsza jest silna wola ;)
Uwaga! Użytkownik świetliste macki kosmicznej jaźni nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 83 / 1 / 0
A więc zaczekam na grzybki :-) Jeśli chodzi o rozkminianie o życiu na łonie natury to mam to na co dzień. Mieszkam na wsi i codziennie śpię w lesie w namiocie. Do domu wracam żeby się umyć i zjeść coś lepszego niż kiełbasę z grilla bo w lesie trudno o pokarm. Kiedy jestem sam w lesie i wypiję sobie 2 piwka i spalę lufę konkreta to zaczynam myśleć o życiu jakie to ono szare, krótkie i do dupy. Myślę o tym, że człowiek całe życie musi zapierdalać żeby przeżyć. A ja nie chcę przeżyć... Ja chcę żyć! Pełnią życia. Budzić się i nie myśleć o tym, że muszę iść do pracy. Kiedy patrzę rano na tych wszystkich ludzi w autobusie jadących do pracy to nie wiem jak oni to wytrzymują. Wstawać rano o 5:40 i wracać do domu o 19:00... Z psychodelików(jeśli można to tak nazwać) to brałem tabletki ze SmartShopu "Fungeez", ale nie miałem przy nich żadnych rozkminek tylko płakałem z radości i szczęścia. Taka mega euforia nie do opisania. Pozdrawiam wszystkich znudzonych życiem ;-)
  • 198 / 6 / 0
zdecydowanie marihuana i baclofen
  • 2 / / 0
śpisz w lesie :scared: ?
Uwaga! Użytkownik harvest nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 83 / 1 / 0
Tak, śpię w lesie. Dzisiaj już zakupiłem 0,5 wyborowej i 0,25 Konkreta. Znowu się zaje*ie jak świnia... A przed chwilą znowu się pokłóciłem z dziewczyną. Muszę z tym wszystkim skończyć, ale sama silna wola nie wystarczy.
  • 226 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: Gamrok »
taslop pisze:
Jak chcesz coś wziąć żeby nic nie brać, to z twojego nic nie brania, nic nie wyjdzie.
Z tym zgodzić się nie mogę ponieważ środek, który pomoże zostawić w tyle uzależnienia, sam w sobie może nie uzależniać zupełnie, ot co.

Ja polecam LSD, mój kumpel palący fajki płakał i mówił coś w stylu "jak mogłem się tak zabijać", jak wróciłem do niego po kilku minutach zastałem jedynie cmentarzysko papierosów, porozrywane i rozszarpane fajki leżały wszędzie dokoła. Mnie LSD wiele nie dało, ponieważ z natury bardzo dbam o zdrowie i tak dalej, ale zrezygnowałem po nim z cukru, ogólnie słodyczy i kilku innych spraw. Swoją drogą, kwasem leczono najcięższe odmiany alkoholizmu, jednak nie jest to lek na alkoholizm, to jest lek na głupotę. Musisz jedynie mieć choć trochę potencjału by wprowadzać takie zmiany, wtedy kwas Ci pomoże. Problemem może okazać się dostępność tego specyfiku, gdyby się nie udało, LSA w głowie potrafi działać podobnie. Najlepiej samemu na łonie natury.

Tutaj wspomina o tym po krótce McKenna http://www.youtube.com/watch?v=3CQ80Nbln0k
UWAGA: Latające owoce morza!
lost myself in every way
http://www.youtube.com/watch?v=1i-L3YTe ... ture=share
ODPOWIEDZ
Posty: 38 • Strona 1 z 4
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Badanie: LSD w mikrodawce poprawia koncentrację, ale tylko u kobiet

Badanie pilotażowe sugeruje, że niskie dawki LSD mogą odmiennie wpływać na zdolność utrzymania uwagi u kobiet i mężczyzn. Takie ustalenia przedstawiono na dorocznym kongresie Europejskiego Kolegium Neuropsychofarmakologii (ECNP) w Monachium. Mikrodawkowanie polega na przyjmowaniu bardzo małej ilości substancji psychodelicznej, czyli takiej, która zazwyczaj nie wywołuje typowych halucynacji, zaburzeń postrzegania czasu i przestrzeni czy gwałtownych zmian nastroju.

[img]
Jak media relacjonują badania nad psylocybiną – czego nie mówią nagłówki

Nowy przegląd systematyczny, opublikowany 20 października 2026 roku w JAMA Network Open, zestawił ze sobą dwa zbiory: badania kliniczne psylocybiny z lat 2014-2024 oraz artykuły prasowe o psylocybinie z okresu rozciągniętego o kilka dodatkowych miesięcy, do wiosny 2025. Wniosek zespołu kierowanego przez Kim Madden jest prosty i niewygodny dla branży medialnej: media piszą o korzyściach psylocybiny z większą pewnością, niż pozwalają na to same badania, a przy tym przypisują jej skuteczność w schorzeniach, których badania kliniczne praktycznie nie testowały.

[img]
Zgrzany worek w plecaku rowerzysty nie wystarczył. Policjanci wyczuli temat

Narkotyki miał w termicznie zgrzanym worku, ale uwagę policjantów zwrócił zapach marihuany. Kontrola 24-latka jadącego rowerem elektrycznym zakończyła się odkryciem kilkudziesięciu porcji mefedronu i marihuany w jego plecaku. Mężczyzna trafił na miesiąc do tymczasowego aresztu.