Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
Hurra, diese Welt geht unter
edit:
uff i po sprawie. Mam nadzieję, że coś z tego będzie ;] rzuciłem też trochę nasion w jakieś pole ze zbożem - jak myślicie, będzie coś z tego? Sypałem zaraz przy brzegu.
ja niestety swoich nigdzie nie przysypywalem, ale ze sypalem sporo to powinno cos wyrosnac. mam nadzieje ze bedzie chociaz na pare zupek o ile do tego czasu nie wybede dokads
Kiełki o których pisze wysiane były19.03(piątek)padało do poniedziałku-nasiona moczone około 20h.od pobniedziałku"susza"do piątkowej nocy-troche popadało,na dziś i jutro też zapowiadali mały deszczyk ale puki co nie pada.
za pare dni przejde się po tych prawdziwych spotach-jeżeli tam kiełkowalność jest a podobnym poziomie-bedę miał słoik opium
dosieje jeszcze maku na tych spotach-te kiełki spowodowały u mnie małą euforie(ze strzałem z koko-swoją drogą od wczoraj sam wypukałem2g kokolino :-D wyjebany jestem jak kot po obierkach)
Bez kitu te kiełki strasznie mnie ucieszyły-jedno czego bym oczekiwał to aby wszedzie gdzie wysiałem skiełkował jak na tych ogródkach.Bo z ogródków mak bede musiał scinać a na moich spotach bede mógł nacinać te maczki-bez większego stresu.
KURWA JAK TO NIE MAK TO SIĘ ZAŁAMIE :rolleyes:
choć wg.mnie musi to być mak-skoro już skiełkował już za tydzień dwa bedzie widać co to :-)
Dosieje jeszcze.Ogólnie to te maki w kwaiatku sa-takie delikatne-a te na co wykiełkowaly na dworze sa nieporównywalnie bardziej mięsiste-wątpie żeby były to kiełki jakiś chwastów-miejsca za ładnie sie pokrywają-obym się tylko nie mylił.
W następną sobote przejde się po spotach-dosieje jeszcze maku-zobaczymy-aczkolwiek czuje że będzie dosyć miłe "pożegnanie lata"
Zresztą, nawet jak się namoczy nasiona i wyrzuci je na nie spulchnioną glebę to i tak zawsze coś powinno wyrosnąć. Mak to silny chwast, bardzo dobrze potrafi się sam rozsiewać - a tym nasionom, które wypadną z makówki nikt gleby nie spulchnia. Wiadomo, że więcej krzaków wyrośnie, kiedy się tą glebę jednak trochę przekopie, no ale jak się wysieje ten 1 kg nasion to nie ma chuja, żeby coś nie wyrosło. No chyba, że ktoś ma kurewskiego niefarta albo rzuca nasiona na zarośniętą łąkę ;]
Aha, i pytanie czysto teoretyczne - z 2-óch roślin hodowanych w domu przy południowo-zachodnim oknie w doniczkach o średnicy ok 40 cm będzie materiału na chociaż 1 strzał? Rozważam opcję zasiania maku w doniczkach, ale to bardziej dla celów ozdobnych. No, ale jeżeli przy okazji można by coś z tego wykombinować... ;]
Co do opium - wydajność rzędu 40 makówek na strzał to przede wszystkim dlatego, że zamaist je nacinać, to się ścina. W domu możesz z tym robić cyrki i uważam, że z 2 roślinek dasz radę zrobić poorządnego strzała, szczególnie, jak zacetylujesz.
Hurra, diese Welt geht unter
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę
Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę
Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
