Więcej informacji: Powoje w Narkopedii [H]yperreala
crocodilla pisze: Napisz może jakieś szczegóły przyjmowania. Nasiona dokładnie zmielone czy tylko rozgryzane? A może jakaś ekstrakcja? Powiedz co i jak na przestrogę kolejnym śmiałkom. ;)
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
pindyjski pisze: Zauważ ze wszystkie maja czarny kolor...
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Dodam jeszcze, że może nie stoję przed takim wyborem, ale na psychodeliki będę mógł se pozwolić powiedzmy dwa razy do roku, i że mam ostatni tydzień na psychodelę, a potem dłuuuuga przerwa. Aha, obydwie substancje znam doskonale, tylko zdecydować się nie mogę.
– Jestem przyzwyczajona do długich podróży... Kiedyś wybrałam się nawet do Piekła – wyjaśniła.
– Jak zdołałaś wrócić?
Przyglądała mi się długo i uważnie.
– Wrócić? Wrócić? Ja tu zostałam...
Nauczyły mnie szacunku i bojaźni do nich, i tak szczerze od ładnych paru miechów codziennie mam zamiar je zarzucić ale ostatecznie rezygnuje nie wiedząc czy to ten czas i czy jestem gotów na kolejne spotkanie.
Powój tylko dwa razy dostarczył mi wizuali, ale było to po hawajskim. Po Ipomoei za to mam wyjebitną ekstatyczną manię wielkości i jakość krystalicznego myślenia jakiego grzyby raczej nie dostarczają raczej. Tęsknie do LSA bo nie jest to substancja inteligentna jak psylocybina. LSA to mentalny, estetyczny, psychodeliczny speed, psylocybina to obca inteligencja.
Więc z jednej strony tęsknie do LSA choć nie jest tak spektakularne, a z drugiej wiem że to ostatnia szansa na grzyby i później nie spotkam się z nimi przez miesiące.
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Irvin Rosenfeld: Człowiek, który wypalił 120 000 jointów od rządu USA
Wyobraź sobie, że co 25 dni listonosz puka do Twoich drzwi i wręcza Ci przesyłkę od rządu federalnego. W środku nie ma jednak pism z urzędu skarbowego, lecz metalowa puszka przypominająca opakowanie od kawy. Po jej otwarciu widzisz 300 starannie skręconych jointów.
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
