Szałwia wieszcza (Salvia divinorum) - dyskusja o ekstrakcji, paleniu i uprawie
Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 5 z 5
  • 46 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Salvi »
Takich posiadaczy życia nazywam cieńkimi Bolkami. Swoją drogą mi się lepiej śpi, jak nie upraszczam, a sny przy tym obradzają w największą kwintesencję samospełnienia.
  • 84 / / 0
Nieprzeczytany post autor: katul »
Salvi pisze:
Takich posiadaczy życia nazywam cieńkimi Bolkami. Swoją drogą mi się lepiej śpi, jak nie upraszczam.
ja pierdole. chyba nie sypiasz za dobrze.
Pan Marcin pisze:
Z tego co wiem salvinorin A drastycznie obniża poziom serotoniny co powoduje dysocjację
źródło:?
http://books.duckduckgo.pl/books?id=GbJSSQA ... in&f=false
tu twierdzą coś innego.
borrasca pisze:
Rysy dotykają rysopodatnych.
borrasca pisze:
Niektórzy lubią tego typu stwierdzenia. Upraszczają światopogląd i śpi się dzięki temu dużo lepiej.
to też jest zajebiste.
Ostatnio zmieniony 09 września 2009 przez katul, łącznie zmieniany 2 razy.
Uwaga! Użytkownik katul nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 9 / / 0
Nieprzeczytany post autor: HypnoToad »
leiche pisze:
Jeśli to prawda, że uczniowie świadczą o swoim nauczycielu, to ów adiunkt dorobił się swojego trefnego tytułu na publikacjach w gazetce osiedlowej.

***
Jestem niedowiarkiem jeśli chodzi o te wszystkie psychodeliczne oświecenia, ale szałwii zwyczajnie się boję.
Nie chcę być wśród tych, "którzy więcej czują i inaczej rozumieją i dlatego bardziej cierpią, a których często nazywamy schizofrenikami". Mam powody żeby obawiać się psychotycznego przewrotu.
Myślę, że źle podchodzisz to doświadczeń z szałwią. Na pewno nie jest to doświadczenie depresogenne (jeżeli można tak powiedzieć) bo szałwia ma udowodnione naukowo działanie antydepresyjne. Sam mocny trip szałwiowy zamyka drogę depresji poprzez zdziwienie dające miły posmak nieskończonych możliwości świata w którym żyjemy bądź będziemy żyli... i to jest budujące :)
No god. No kings. Only HypnoToad!
  • 18 / / 0
Nieprzeczytany post autor: umre »
Z tym antydepresyjnym efektem szałwii nie jest tak prosto. Przy odpowiednim S&S na pewno zdziała cuda, sam susz i te niższe pułapy spektrum doświadczenia, są całkiem euforyczne i podnoszą humor. Natomiast palenie do granic, żeby zobaczyć co jest dalej, ekstrakty, mogą przywołać całkiem silną depresję albo odklejenie nawet do samobójstwa - znany przykład z usa - główny argument za delegalem tej boskiej rośliny w wielu stanach. Odpowiednio silne doświadczenie może rozbić wygodny, ciepły światopogląd pielęgnowany przez lata z niemałą starannością i dumą. To w konsekwencji może się wiązać z sporym zagubieniem, konfuzem czy depresją.
Jestem niedowiarkiem jeśli chodzi o te wszystkie psychodeliczne oświecenia, ale szałwii zwyczajnie się boję.
Nie chcę być wśród tych, "którzy więcej czują i inaczej rozumieją i dlatego bardziej cierpią, a których często nazywamy schizofrenikami". Mam powody żeby obawiać się psychotycznego przewrotu.
Natomiast to jest pełnoprawny bełkot i brak pojęcia.
Zjadłbym kodeinę ale nie chcę skończyć na dworcu, sępiąc kasę na odpał. :rolleyes:
  • 9 / / 0
Nieprzeczytany post autor: HypnoToad »
Nie mam tak mocnych faktów w zanadrzu ale z własnego doświadczenia wiem, że palenie nawet w stanie ostrej deprechy przez sam fakt tak doszczętnej zmiany postrzegania świata jest antydepresyjne:) Porównując do kwasa i badań prowadzonych na ludziach z problemami psychicznymi ( m.in. depresją) gdyby nie było efektów nie było dalszych badań a są. Więc nie zwalał bym winy za psychiczne zniszczenie na szałwie bo nawet kisząc ogóra w domu można dostać schizofrenii; wszystko zależy od głowy nie tylko S&S
No god. No kings. Only HypnoToad!
  • 18 / / 0
Nieprzeczytany post autor: umre »
Masz rację; nie ma co zwalać własnego zdrowia, na rośliny z gór meksyku. Potencjalnie może pomóc lub zaszkodzić. Kliniczne badania nad depresją i szałwią działy się w australii. Wszystko szło zajebiście obiecująco, ale nigdy ich tam nie dokończono z powodu delegalizacji.
  • 334 / 13 / 0
Nieprzeczytany post autor: xaviivax »
umre pisze:
Z tym antydepresyjnym efektem szałwii nie jest tak prosto. Przy odpowiednim S&S na pewno zdziała cuda, sam susz i te niższe pułapy spektrum doświadczenia, są całkiem euforyczne i podnoszą humor. Natomiast palenie do granic, żeby zobaczyć co jest dalej, ekstrakty, mogą przywołać całkiem silną depresję albo odklejenie nawet do samobójstwa - znany przykład z usa - główny argument za delegalem tej boskiej rośliny w wielu stanach.


Przykład amerykański na depresyjne efekty szałwii jak tak samo warty poważnego traktowania, jak te opowiastki o typach na kwasie, co myśleli, że potrafią latać i wyskakiwali przez okna.
"Wieczność jest mgnieniem oka, w sam raz długim na żart"
Hermann Hesse
  • 61 / 1 / 0
Nieprzeczytany post autor: ayayay »
Myślę, że wszystko uczy. Więc salvia jest niezwykle wymagającym nauczycielem.
that he not busy being born
is busy dying
ODPOWIEDZ
Posty: 48 • Strona 5 z 5
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa

Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.

[img]
Norwegia wśród liderów Europy. Wszystko wyjawiły... dane z kanalizy

Norwegia pozostaje w europejskiej czołówce pod względem używania narkotyków. Najnowsze analizy ścieków pokazują jednocześnie spadek używania konopii w Oslo. Dane wskazują też na rosnące znaczenie innych substancji.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.