Metodyka, przygotowanie, oraz logistyka gotowania, palenia, lub waporyzacji.
ODPOWIEDZ
Posty: 43 • Strona 2 z 5
  • 2235 / 8 / 0
Kiedyś będąc upalonym poświęciłem jedno bicie na łyżkę oleju. Nie pamiętam już czy to były naleśniki czy budyń. Ale miało przyjemny konopny posmak. Z rana obudziłem się po tym na lajtowej fazie, ot i wszystko.
Uwaga! Użytkownik ..::Abli::.. jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 36 / / 0
Nieprzeczytany post autor: winowikow »
Faza jest zdecydowanie inna.Długa. Jak cie palenie już nie klepie to zrób sobie przerwę... albo zmień dilera ;)
Ostatnio zmieniony 02 stycznia 2010 przez winowikow, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 305 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: ogar »
czyli co, wsypać ziele, dolać oleju i podgrzać? jedno nabicie wystarczy na jedną osobe? pytam o ilość bo jeden pisze ze z 1g, drugi z półki, a ktoś na końcu że jedna dzida...
"(...) moze to uchroni nas od normalnosci... "
  • 3490 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Sztuka. Półkę możesz dać jak masz siekierkę w holenderskim stylu. Jedno nabicie to nie wiem skąd się tu wzięło, słaba opcja.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 853 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: gbu »
Jak nie jesteś niedzielnym palaczem to faktycznie, sztuka może być.
  • 305 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: ogar »
jestem w sumie "niedzielnym palaczem" heh w sumie to dostalem te 2 dzidy za free więc nie żaluje że spróbowalem z tym jedzeniem(1 dzida bo poprzednia poszła z wiadra:P) wziąlem margaryne do smażenia małą kosteczke (oleju nie bylo) na łyżke wsypalem tą jedną dzide. nad świeczke... poskwierczalo... dzidą to mieszalem (dzida troche do opaly przeznaczona więc może coś tam kapło:P) ściągnąłem malego buszka z dymiącej sie dzidy... wlalem tłuszczyk do śmietany (jedna czubata łyżka-sm) smak pyszota :D ale za dużo tłuszczu.... teraz muli troche w brzuchu ale coś tam powolutku sie zbliża :) ale ogólnie z racji tego że dostalem za free chcialem zrobić eksperyment jak to smakuje :D
a powiedzcie jak dlugo trzeba trzymać na ogniu - bo domyslam sie ze za wysoka temp powoduje ulotnienie thc...
jak skwierczało do takiej postaci że unosila sie para to podwyższalem łyżke żeby troche zmniejszyć temp... i tak może przez 1,5 minuty (cały czas od rozpuszczenia sie margaryny odrobine skwierczalo)
"(...) moze to uchroni nas od normalnosci... "
  • 36 / / 0
Nieprzeczytany post autor: winowikow »
I jak efekty? :-p
  • 305 / 2 / 0
Nieprzeczytany post autor: ogar »
efektów żadnych (no nie licząc tego bucha z opały SIC! ) ale teraz może poświece okolo 0,5g tylko powiedzcie czy dobrze to przygotowalem, głownie chodzi mi o czas "smażenia" bo rozumiem że jak za dlugo to ulotni sie, tak?
"(...) moze to uchroni nas od normalnosci... "
  • 3490 / 56 / 0
Nieprzeczytany post autor: Kurwik »
Nie, THC nie. Jeśli się dobrze orientuję to zwykły olej kuchenny wrze w temperaturze około 180C, a część kannabinoli już waporyzuje w tej temperaturze. Ale rozpuszczone w oleju nie wywaporyzują, a strata oleju przez parowanie jest minimalna.
Zrobić coś bez czegoś ale żeby było jak z tym czymś. To by dopiero było coś.

I mean no harm.
Ani To Ani Tamto
  • 36 / / 0
Nieprzeczytany post autor: winowikow »
ogar pisze:
tylko powiedzcie czy dobrze to przygotowałem, głownie chodzi mi o czas "smażenia" bo rozumiem że jak za dlugo to ulotni sie, tak?
Nie wiem jak w oleju, ale można przygotować to jak makumbe, gotując w tłustym mleku. I GOTOWAĆ NA MAŁYM OGNIU BO WYKIPI!

:gun: Pif! Paf!
Ostatnio zmieniony 03 stycznia 2010 przez winowikow, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ
Posty: 43 • Strona 2 z 5
Newsy
[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.