Alkohol etylowy pod każdą postacią.
Więcej informacji: Etanol w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 214 • Strona 12 z 22
  • 33 / / 0
Tak zależy od tego z czego się robi.
  • 749 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: korkorio »
Zielony Raku gdzie się podziewasz?

No i eksperymenty moje tego sezonu skończyły się. Tzn, niektóre jeszcze się klarują.
Tematem przewodnim tego posta ma być wino różane.
Szczerze powiem, że spodziewałem się czegoś lepszego. No nic, spróbuję jeszcze kiedyś z samych owoców, bez pestek.
Nie ma wino za ciekawego smaku, moim zdaniem. I odczuwalna jest lekka cierpkość (pewnie z tych pestek?).
Tą cierpkość to dopiero czuć jak łykniesz. W ustach nie, w gardle, posmak.
Pomyślałem o kupażu. Ale z czym by się ta róża skomponowała? Może spróbuję jakieś mandarynkowe winko, może jakaś zaprawka spirytusowa na bazie skórek pomarańczowych?
Jaką masz propozycję?

Ja wpadłem tylko na pomysł cytrusów, że niby będą pasowały w smaku do tej nieszczęsnej róży?

A, i najważniejsze, czy to coś da a'propos tej cierpkości? Delikatnej powtarzam. ;-)
I'm broken.
  • 164 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: CTX »
Poczekaj jeszcze z rok z tą różą. Róża lubi postać jednak... Tak z 2 lata.
Zrobiłeś mocne i słodkie czy jakie?

Z cytrusami się wstrzymaj.


P.S. Mi też różane jakoś nie smakuje...
Uwaga! Użytkownik CTX nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1238 / 28 / 0
Nieprzeczytany post autor: gringo »
Jakoś moje wino nigdy się z rok czasu nie uchowało ;]

Rocznik bieżący najlepszy;p
לאכול חומצה!
  • 33 / / 0
Nieprzeczytany post autor: Green Cancer »
"Poczekaj jeszcze z rok z tą różą. Róża lubi postać jednak... Tak z 2 lata." to prawda róża lubi postać .Czekaj z kupażem.
  • 749 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: korkorio »
CTX pisze:
Poczekaj jeszcze z rok z tą różą. Róża lubi postać jednak... Tak z 2 lata.
Zrobiłeś mocne i słodkie czy jakie?
...
Oczywiście mocne i słodkie.
I'm broken.
  • 164 / 3 / 0
Nieprzeczytany post autor: CTX »
Za rok jak otworzysz to w Twe nozdrza pierdolnie piękny zapach dobrego, różanego wina:) Za pół roku butelkuj i niech sobie stoi.
Uwaga! Użytkownik CTX nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 749 / 5 / 0
Nieprzeczytany post autor: korkorio »
Ciekawa propozycja z tym lotusem...

A przypomniałem sobie, że mam jeszcze drugie winko różane. Zrobione z tych samych owoców co i 1 nastaw.
Dodałem troszkę rodzynek tylko. No i to drugie wyszło delikatniejsze, cierpkie w ogóle nie jest. Zdaje się, że ma ciekawszy aromat od tego pierwszego. Zastanawiam się czy nie wymieszać ich? I po kupażu czekać te 2 lata.
I'm broken.
  • 86 / 1 / 0
Ja tam robiłem z rodzynek, bo chyba najtaniej wychodzi, drożdże tokaj. Wyszło mi zajebiste na maksa.
Później przychodziłem z nim na imprezy albo dawałem komuś jako prezent.
  • 69 / / 0
Najlepsze winko jakie mi wyszło to czarna porzeczka, 18%, półsłodkie. Leżakowane 2 lata. Szybko zniknęło %-D . Teraz na dniach będę dosładzał winko z dzikiej róży które stoi już 3 latka w baniaku. Jeśli fermentacja nie ruszy ponownie to za miesiąc w butelki. W tym roku planuje nastawić czarną porzeczkę, wiśnie pomieszaną z porzeczką i aronią, no i może jeszcze jakiegoś jabolka :-D Co mogę wam gorąco polecić to miody pitne. Tylko trzeba pamiętać żeby zastosować drożdże aktywne, bo na zwykłych winiarskich fermentacja może nie ruszyć.
ODPOWIEDZ
Posty: 214 • Strona 12 z 22
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.