...czyli jak podejść do odstawienia i możliwie zminimalizować jego konsekwencje
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
  • 9 / / 0
Hej. Przychodzę z moim problemem dotyczącym ćpania. Cpam juz 3/4, zaczęłam tak właściwie w największym dole mojego życia, głębokiej depresji i chęci ze sobą skończenia. Poczęstowali na imprezie amfa i wzięłam. Tak zdarzało się sporadycznie na imprezach, że ktoś sypał amfa ale nie były to ogromne ilości. Zawsze jak mnie częstowano to brałam i zazwyczaj tylko z kimś. Wjebalam się w toksyczny związek z ćpunem i alkoholikiem, no i wiadomo przepadłam, każdy nasz wolny czas to było chlanie i ćpanie, nie ogarniałam życia co się dzieje. Straciłam robotę bo nic nie ogarniałam. Trwało to trochę czasu. Poznałam pewne kontakty i po rozstaniu znowu byłam w dole psychicznym i zaczęłam pić a potem ćpać. Na początku amfę a później betaketony. No i od tamtego momentu dawki były bardzo duże, zawsze 10g i raz starczyło na 2 tygodnie, potem 1.5 a potem tydzień i znowu ogarnianie i tak kółko. Tkwiłam w takim schemacie rok, już było zauważalne po mnie że coś jest nie tak, że jestem wrakiem człowieka. Później już totalnie się spłukałam i zaczęłam ograniczać do 2 razy w miesiącu a potem 1. Czasem niestety trafi mi się ciąg dużo dłuższy gdzie zjem chorą już ilość i się to ciągnie. Pewnego momentu przedawkowałam i bliscy się o wszystkim dowiedzieli. Miałam chwilową przerwę i wróciłam z innym myśleniem że wiem jak już się zachować i co robić. Ale niestety ja nie potrafię się kontrolować i potrafię przesadzać i tracić kontrolę. Chodzę do pracy i cpam. Dosłownie będę ćpała dzień w dzień dopóki nie skończę wora. Doszło do tego że rodzina widzi po mnie że brałam coś dzień czy dwa dni temu. Albo nie wiem normalnie sypiam coś jem a że i tak zachowuje się inaczej. Dostałam takich leków i ataków paniki na myśl o kontakcie z ludźmi że po prostu unikam spotkań jak jestem porobiona bo nie jestem w stanie patrzeć w oczy, zachowywać się normalnie i nie dostawać ataków duszności czy trzęsienia ciała. Oczywiście standardowo wszyscy wiedzą, wszyscy po mnie widzą. Wielokrotnie jest mi wstyd z tego co robię i mam okropne wyrzuty sumienia, ciężko mi się nawet cieszyć z fazy . dzisiaj piszę to bo popłynęłam, przyjęłam już w tym miesiącu 20g. Nie wiem jak już to rzucić skoro nawet przedawkowanie, świadomość bliskich i mój strach nie działa. Potrafię wytrzymać ten miesiąc bez niczego ale minie określony czas i już okropne głody. Zjazdu przeżywam okropnie, jakbym miała grypę, czuję się jak chora albo nawet jestem chora, jestem po prostu wrakiem. Wielokrotnie nie byłam w stanie iść do roboty bo myślałam się się przekręcę. Łapie wtedy też gigantyczną sennnsoc że mogę usnąć w każdym momencie. amfa mam wrażenie że mnie tak nie wjebala jak ketony. Kiedyś potrafiłam naćpana wychodzić z domu i niczym się nie przejmowałam a teraz nie jestem w stanie wyjść za drzwi . Co robić, jak to odstawić i nie wracać? Mam świadomość że cpajac stracę dach nad głową, zaufanie bliskich, po porostu wszystko
  • 87 / 8 / 0
Terapia to podstawa tam się otwierają oczy i nauczysz się walczyć z głodami
  • 36 / 1 / 0
Wiem przez co przechodzisz, sama tak miałam, ale.. Miałam własny dach nad głową, a rodzice mieszkali na innym osiedlu i miałam komfort ćpania. Te Twoje lęki to wynik ćpania po kryjomu. Moim zdaniem, albo narkotyki, albo rodzina. Nie wyobrażam sobie chodzić po niedzielnej kresce do roboty. Rzuć to w pis du, albo ogarniasz siebie, albo narkotyki ogarną Ciebie .
myj wodą ryj ;)
  • 9 / / 0
ja mieszkam sama ale w ich mieszkaniu. jak spierdole sprawę to będę musiała wrócić do nich. sęk w tym, że nawet jak nie walę dzień, pośpię, zjem to i tak podobno po mnie jest to widoczne, że inaczej się zachowuje czy mówię, no i jestem zaspana. oczywiście moja wymówka są leki, ale z tym też się robi drugi problem że niby od nich jestem uzależniona. No i zrobiła mi się schiza, że skoro to jest tak widoczne, że jestem porobiona albo na zwalę to mam paniczny lęk przed pokazywaniem się ludziom. jeszcze po przedawkowaniu dowiedziała się rodzina, część znajomych i po prostu byłoby mi wstyd się przyznać że problem powrócił. każdy twierdzi że po tym co mnie spotkało umocniło mnie i że ogarnęłam się. No i taka prawda odizolowałam się, zrobił mi się lęk społeczny. Niestety nawet jak próbuje spać bo mam iść do pracy to wstaje nieprzytomna i z myślą że zasnę przed komputerem i wtedy myśl że trzeba wziąć jak oczywiście jeszcze mam. Jak nie mam a jestem w tragicznym stanie i czuję się jakbym miała grypę to potrafię tydzień siedzieć w domu. Najgorszej jest jak mi coś zostało to nie potrafię zostawić tego na inny czas…
  • 1 / / 0
Polecam zamknięta terapię podstawową, też miałem problem z beta ketonami i 2 miesiące izolacji na terapi leczenia uzależnień od alkoholu w zupełności pomogły w moim przypadku
  • 122 / 29 / 0
Czujesz się jak gówno, bo jesteś wypłukana z minerałów, witamin, hormony też pewnie w rozsypce, nie wspominając o rozwalonym układzie serotoninergicznym oraz dopaminergicznym. Naturalnym jest, że różnego rodzaju lęki, fobie, psychozy pojawiają się z czasem przy nadużywaniu dragów. Musisz zacząć dbać o swoje ciało oraz psychikę. Zrób konkretne badania krwi i hormonalne zalecane dla osób nałogowo walące stymulanty. Wprowadź "program naprawczy" żeby wspomóc odbudowę wszystkiego.

Najważniejsze, to spłucz w kiblu wszystko co masz w mieszkaniu, wypierdol kontakt do dila i poproś o pomoc w pobliskiej poradni leczenia uzależnień. Pamiętaj, że poprawa nie nastąpi po tygodniu, czy dwóch, ale na pewno przyjdzie, tylko nie poddawaj się przy pierwszych objawach odstawienia beta-ketonów.
  • 9737 / 1928 / 2
wczorajsarauhl pisze:
ja mieszkam sama ale w ich mieszkaniu. jak spierdole sprawę to będę musiała wrócić do nich. sęk w tym, że nawet jak nie walę dzień, pośpię, zjem to i tak podobno po mnie jest to widoczne, że inaczej się zachowuje czy mówię, no i jestem zaspana. oczywiście moja wymówka są leki, ale z tym też się robi drugi problem że niby od nich jestem uzależniona. No i zrobiła mi się schiza, że skoro to jest tak widoczne, że jestem porobiona albo na zwalę to mam paniczny lęk przed pokazywaniem się ludziom. jeszcze po przedawkowaniu dowiedziała się rodzina, część znajomych i po prostu byłoby mi wstyd się przyznać że problem powrócił. każdy twierdzi że po tym co mnie spotkało umocniło mnie i że ogarnęłam się. No i taka prawda odizolowałam się, zrobił mi się lęk społeczny. Niestety nawet jak próbuje spać bo mam iść do pracy to wstaje nieprzytomna i z myślą że zasnę przed komputerem i wtedy myśl że trzeba wziąć jak oczywiście jeszcze mam. Jak nie mam a jestem w tragicznym stanie i czuję się jakbym miała grypę to potrafię tydzień siedzieć w domu. Najgorszej jest jak mi coś zostało to nie potrafię zostawić tego na inny czas…
Terapia. Bez tego nie ogarniesz. Jak Ci coś zostało wysyp do kibla.
Wchodzić i głosować
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
  • 87 / 8 / 0
Wysypanie towaru do kibla nic nie daje. Tylko terapia
ODPOWIEDZ
Posty: 8 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Newsy
[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.

[img]
Psylocybina na objawy po wstrząśnieniu mózgu

Badania nad psylocybiną krążą od lat wokół tych samych wskazań: depresji lekoopornej, uzależnień, lęku w chorobie terminalnej. Zespół z Monash University w Melbourne wchodzi na teren, którego dotąd nikt systematycznie nie sprawdzał — uporczywe objawy po wstrząśnieniu mózgu. To pierwsze takie badanie w Australii.

[img]
Bezpieczna likwidacja nielegalnych laboratoriów – specjalistyczne CBŚP

Na terenie Centrum Szkolenia Policji w Legionowie, w ośrodku ITCCCL (International Training Center for Combating Clandestine Laboratories) prowadzonym przez CBŚP, policjanci wzięli udział w szkoleniu dotyczącym likwidacji nielegalnych laboratoriów narkotyków syntetycznych z wykorzystaniem zespołów specjalnych CBŚP i kontrterrorystów. Przedsięwzięcie zorganizował Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Narkotykowej Centralnego Biura Śledczego Policji.