https://www.24opole.pl/60656,Komfort_i_ ... omosc.html
05 kwietnia 2026Grzejnik800 pisze:Jak masz jedynie plan dostać się np. do jakichś służb/wojska (tak domniemuję z tego co napisałeś) i ci nie wyjdzie to to trochę za mało żeby pozostać trzeźwym jak dla mnie. Poza tym jak się dostaniesz to zdaj sobie sprawę, że praca w jakichkolwiek służbach wiąże się z ogromnym stresem co skłania do nawrotów.02 kwietnia 2026kwasiarz pisze: Wybieram się na nowy dworek koło sierpnia trzymajcie kciuki, chce odzyskać siebie
Zeruje pierw wszystkie leki do zera, całkowicie, z teścia też schodzę, mam plan na przyszły rok gdzie muszę być całkowicie czysty i sprawny fizycznie, trzymajcie kciuki![]()
Zresztą "zderzysz się" z leczeniem to zobaczysz ile osób kończy a ile wyjedzie podczas oby jak najdłuższego twojego pobytu, którego życzę ci ukończenia. Tylko skończyć nie równa się też, że przestaniesz na pewno brać.
Nie chcę cię w żaden sposób zniechęcać i powątpiewać w sens leczenia, ale jak dla mnie motywacja typu "muszę być za rok trzeźwy i sprawny to trochę mało".
Jednak nie warto rezygnować, czasem dużo zmienia się w ośrodku i ludzie z zerową motywacją kończą i nie biorą. Tak, że powodzenia.
27 maja 2026Bziumka pisze:Szczerze? Moją jedną z motywacji jak szłam na detoks, a potem na leczenie do ośrodka 3-miesięcznego w Gnieźnie to było to, że jak Rosja nas zaatakuje i będę musiała uciekać przez granicę to nie będę tam w stanie funkcjonować na skręcie XD Głupia, trochę irracjonalna i bardzo zewnętrzna motywacja, a jednak jestem już 2,5 roku trzeźwa (od opio, benzo, GBL, alko, a nawet i e-petów). Dobry ośrodek będzie potrafił wykrzesać motywację wewnętrzną. U mnie pojawiła się już w pierwszych tygodniach pobytu. Najważniejsze, żeby pracować nad sobą również po wyjściu z ośrodka tj. kontynuować terapię i trzymać się zaleceń, a reszta sama się ułoży.05 kwietnia 2026Grzejnik800 pisze:Jak masz jedynie plan dostać się np. do jakichś służb/wojska (tak domniemuję z tego co napisałeś) i ci nie wyjdzie to to trochę za mało żeby pozostać trzeźwym jak dla mnie. Poza tym jak się dostaniesz to zdaj sobie sprawę, że praca w jakichkolwiek służbach wiąże się z ogromnym stresem co skłania do nawrotów.02 kwietnia 2026kwasiarz pisze: Wybieram się na nowy dworek koło sierpnia trzymajcie kciuki, chce odzyskać siebie
Zeruje pierw wszystkie leki do zera, całkowicie, z teścia też schodzę, mam plan na przyszły rok gdzie muszę być całkowicie czysty i sprawny fizycznie, trzymajcie kciuki![]()
Zresztą "zderzysz się" z leczeniem to zobaczysz ile osób kończy a ile wyjedzie podczas oby jak najdłuższego twojego pobytu, którego życzę ci ukończenia. Tylko skończyć nie równa się też, że przestaniesz na pewno brać.
Nie chcę cię w żaden sposób zniechęcać i powątpiewać w sens leczenia, ale jak dla mnie motywacja typu "muszę być za rok trzeźwy i sprawny to trochę mało".
Jednak nie warto rezygnować, czasem dużo zmienia się w ośrodku i ludzie z zerową motywacją kończą i nie biorą. Tak, że powodzenia.
Napierdslasz 2 paki wkładów do epeta, oklamujesz rodzine i bliskich, wywalili cie z chaty i gowno wiesz o normalności, prawdzie i sprawiedliwości.
Twoje życie to irracjonalna obłuda i kolaps funkcji ja pierdolę shroedingera.
Jestś w połowie martwa już za życia.
Cóż – świadomye obserwator dokonując twojej oceny kończy twoją super pozycję i kurwa taka twoja mać!
W Gnieźnie są dwumiesięczne wakacje a nie troj.
Chyba że dodajesz sobie do tego detoksik.
"Rutyna to rzecz zgubna "
23 czerwca 2026ambiwalentnie pisze: Jeszcze raz zapytam- ile byliście na terapii długoterminowej i w jakim ośrodku ?
To wg mnie minimum poltora roku.
ND, Joker i hotel to bylo min 2 lata.
(nie je wiem jsk teraz, info sprzed nastu lat)
Ps atmosfera byla taka ze po drugim dnı chcialem wyjsc i rzucic się pod piersszy lepszy samochód. Czekałam na czerwone Ferrari Testarosa, dlagego jeszczs żyje.
Tak czy inaczej - tych pojebanych "terapeutów" i ich metody palilbym publicznie za znęcanie się nad ludźmi w kryzysie psychicznym.
"Rutyna to rzecz zgubna "
Wspominam czas bardzo dobrze myślę że miałem szczęście co do rzutu ludzi którzy wtedy aktualnie się ze mną leczyli.
Oczywiście leciałem w chuja po najmniejszej linii oporu. Nawiązałem dużo cpunskich relacji, tak jak na zewnątrz tylko bez dragów. Kłamałem, manipulowałem żeby osiągnąć cele.
Byli też tacy którzy zapomnieli po przekroczeniu muru budynku o tym, że są narkomanami. Idealny pacjent, człowiek bez wad. A to wszystko gra pozorów. Wszyscy Ci idealni pacjenci polecieli szybciej niż ja.
Byłem rok trzeźwy co z terapią i detoxem daje 26 miesięcy.
24 czerwca 2026danychBrak pisze:Tak czy inaczej - tych pojebanych "terapeutów" i ich metody palilbym publicznie za znęcanie się nad ludźmi w kryzysie psychicznym.23 czerwca 2026ambiwalentnie pisze: Jeszcze raz zapytam- ile byliście na terapii długoterminowej i w jakim ośrodku ?
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
DMT, meskalina i psylocybina mogły wyewoluować jako narzędzia ekologiczne
Chińscy naukowcy uważają, że naturalne substancje halucynogenne mogły ewoluować przede wszystkim jako narzędzia ekologiczne, pomagające organizmom przetrwać, bronić się i wchodzić w interakcje z innymi gatunkami.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
