Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 1268 • Strona 127 z 127
  • 491 / 295 / 0
@WladyslawWygiello

Czyli wróciłeś do alkoholu? :(

Żeby nie było offtopu to moje (ostatnie) najgrubiej oczywiście było powiązane z grzybami w połączeniu z olejem konopnym i wyciągiem z gou teng. Nie dość, że oddałem się we władanie jakiejś ciemnej postaci, to jeszcze po powrocie na ziemię nie wiedziałem kim i czym jestem, by przez jakieś pół godziny zatracać się w tej wewnętrznej otchłani, bez jakiejkolwiek nadziei na choćby pozostanie nieszkodliwym warzywem. To była w pewnej chwili istna rozpacz, marność nad marnościami i wszystko marność. Szerzej opisałem to na łamach NG, jeżeli ktoś ciekaw: https://neurogroove.info/trip/wielkie-nic
Pokażę Wam to, czego nie ma.
  • 5283 / 949 / 0
Jebanalem jakieś 1g hexa na raz będąc już po 3 zarwanych nockach, miałem tętno 240/140 i 200 pulsu skończyło się na sorze, uspokoiłem się po w chuj kroplówkach i benzo dożylnie po jakichś 2 godzinach w pasach. To jest mój rekord i największa głupota jaka popełniłem ale nie myślałem racjonalnie waląc tego sniffa.
przeniesiono - nv13
Wszystko co pisze to fikcja literacka która nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, historię opisywane na forum to moje sny.
  • 1766 / 598 / 0
11 stycznia 2026Mario Escobar pisze:
@WladyslawWygiello

Czyli wróciłeś do alkoholu? :(

Żeby nie było offtopu to moje (ostatnie) najgrubiej oczywiście było powiązane z grzybami w połączeniu z olejem konopnym i wyciągiem z gou teng. Nie dość, że oddałem się we władanie jakiejś ciemnej postaci, to jeszcze po powrocie na ziemię nie wiedziałem kim i czym jestem, by przez jakieś pół godziny zatracać się w tej wewnętrznej otchłani, bez jakiejkolwiek nadziei na choćby pozostanie nieszkodliwym warzywem. To była w pewnej chwili istna rozpacz, marność nad marnościami i wszystko marność. Szerzej opisałem to na łamach NG, jeżeli ktoś ciekaw: https://neurogroove.info/trip/wielkie-nic
Wróciłem, usunęli mój temat, wracam po banach, wpadłem w bagno, po pół roku nie picia wróciłem na najgorsze dno, na dniach zaczynam disulfiram + diazepam, mam nadzieję akamprozat dostanę na terapii uzależnien na NFZ, będę się starał o przywrócenie tematu i dalsze opowiedzenie historii.

Niestety temat "najgrubiej" wkrótce zostanie zasilony moimi chorymi opowieściami z okresu relapse, ale mam nadzieję, że to już koniec picia i tym razem nie pół roku, tylko na amen.
  • 5 / 1 / 0
Najgrubiej - 500ug LSD dopalone 2 jointami, zmieliło mnie i wypluło ale mimo wszystko wspominam bardzo dobrze tripa
  • 3 / 1 / 0
Jakieś 60-70 grzybów na surowo. Był to mój 3ci kontakt łysiczką i myślałem, że spoko, ale było to po dłuższym detoxie. Jak lubię grzyby to tutaj była przesada, mega ciężka jazda przez 2h, totalny nieogar, siedziałem w rogu pokoju. Na szczęście po 2h odpuściło trochę i było już ok, ale te 2h to była wieczność..
  • 2 / / 0
pare takich grubych sytuacji bylo ale raz dopiero jak jeszcze zaczynalam przygode z kamieniami to mnie cos podkusilo zeby w ciagu pol godziny wyjebac 1g jakiegos telegramowego krysztalu. skutki - tetno 195 (mam w domu pulsoksymetr), potem plucie krwia. mialam wtedy 16 lat, tylko z rodzenstwem w domu bylam to stwierdzilam ze najwyzej zejde, ale po kilkunastu minutach bylo juz ok. najgorsze bylo to ze mnie to nie powstrzymalo od brania dalej xd

druga sytuacja to jak przedawkowalam (nie)chcacy benzo, chyba mieszanka rolek i alpry. zasnelam, a raczej film mi sie urwal i mnie mama obudzila mowiac ze dzwoni po karetke i po szpitalu w ktorym spedzilam pare dni, zawineli mnie do psychuszki :p
  • 5946 / 1228 / 43
Opisz to w wątku, który kilka lat temu założyłem, mianowicie - "Wasze hospitalizacje".
>A komendant po tym gównie ląduje na Kolskiej.
  • 1766 / 598 / 0
Już miałem tu nie wchodzić ale miałem jeszcze nadrobić tematy zanim usunę konto także no.

Jakiś czas temu nakurwiałem alprę w dość dużych ilościach bo jakiś chuj bierze na mnie recepty na handel, to skoro mogłem sobie nieraz zrealizować to kilka paczek sobie wziąłem. No i jak to ja, kontroli zero, bo jeszcze była zanim postanowiłem dodać piwko, a jak już doszło piwko to wiadomo pourywane filmy.

No i pewnego takiego dnia poszedłem sobie na jeziorko obok domu, bo półtora roku mieszkam w jednym miejscu 5min od jeziorka i nawet tam nie byłem. Zjadłem wcześniej z 6mg, to dorzuciłem jeszcze 4, wypiłem dwa piwka, spakowałem do plecaka dwa litrowe piwa z netto i wyszedłem. Ledwo dotarłem na miejsce to znalazłem pierwszą lepszą ławkę i siadam. Było już bardzo późno, raczej po północy, to się nie bałem policji. Siedziałem z pięć minut i nagle przyszły jakieś chłopaczki młode. Stali z 10m ode mnie kilka minut i coś gadali. Ja niewiele myśląc, bo zxaniony i pijany podbijam do nich i się pytam czy chcą się napierdalać czy o co chodzi, czy czekają na ławkę, bo jak to ich miejscówa to mogę im zwolnić miejsce, ale jak chcą się bić to mi się nie chce czekać i możemy zaczynać. Oni mówią, że nie, spoko i też się przyszli napić, jeden wyciąga Jegermeistera i pokazuje. Chyba zaproponował żebym się napił, ale w tym momencie urwał mi się film. Dosłownie jedno mrugnięcie później obok stoi policja. Pamiętam, że opowiadałem tym chłopaczkom, że półtora roku wcześniej próbowałem się zabić niedaleko, chuj wie po co im to mówiłem... I nie wiem czy małolaty zrozumiały że ja się chcę zabić teraz i dlatego wezwali psiarskie czy serio coś głupiego gadałem na nieświadomce XD ale no zapadła decyzja że do kabaryny i na wytrzeźwiałkę. Ja mówię, że kurwa, panowie, dajcie mi mandat, ja przyjmę, mieszkam 5 minut stąd to idę w kimę i nie będę sprawiał problemów, że po chuj mi wytrzeźwiałka jak pieniędzy nie mam i nie zapłacę i tak. Zapięli mi kajdanki i do lodówki z tyłu... I w tym momencie mi odjebało, bo dalej krzyczałem to samo, ale zacząłem napierdalać łbem w tylnią szybę samochodu oraz w szybę oddzielającą mnie od nich XD napierdalałem serio z całej epy, potem miałem zaschniętą krew na ryju no i przyznam, że wytrzymałe są te szyby XD darłem pizdę tak serio na poważnie ile fabryka dała, zdarłem sobie gardło i dalej darłem japę. Dojechaliśmy na wytrzeźwiałkę to typ tam pracujący do mnie mówi, że jak będę grzeczny to rano wyjdę, a jak nie to w pasy... No i gdyby tego nie powiedział to bym serio był grzeczny, ale przy benzo z alkoholem takie coś działa na mnie jak płachta na byka XDDDDD ledwo zamknął drzwi a ja zacząłem napierdalać w nie butami, rękami, głową, no i oczywiście drzeć pizdę na całe gardło hahahaha a chłopy na sali musiały być naprawdę srogo zrobione, bo ani drgnęli i dalej chrapali, gdzie naprawdę ja jak z przepony ryja piłuję to bym umarłego obudził. Drzwi oczywiście ciężkie metalowe i ani drgnęły, ale kilka sekund później typy otwierają, mnie na glebę, do izolatki i w pasy. Leżałem na brzuchu, w chuj niewygodnie, mocno zapięli... No i zgadnijcie co zacząłem robić XDDDD oczywiście piłować ryja z całych sił. Naprawdę darłem się jakby mnie kroili żywcem. Powinni mi wsadzić jakiś knebel i najebać po mordzie, ale chyba nie mieli siły już to pozwolili mi się drzeć chyba dobry kwadrans. W końcu typ przyszedł i mówi, że jak zamknę ryja na piętnaście minut to będę mógł wrócić na salę. No i w końcu pozwolili mi wrócić, a ja jak to głupie pomysły, uznałem, że wezwę materac przed drzwi i będę tam siedział na wprost nich i na zmianę tak robiłem albo stałem przyklejony niemalże całym przodem do drzwi... Żeby myśleli że jestem pojebany patrząc na kamery hahahaha tak jakby wcześniej już tak nie uznali. Tak czy siak i tak bym nie usnął przy tym chrapaniu. Chyba wiedzieli że ja bardziej naćpany niż pijany, bo na salę wszedłem ostatni a wyszedłem jako pierwszy, tamte grubasy wciąż chrapały. Wydmuchałem 0.0 jakoś o szóstej, potem jeszcze czekałem na sali aż przyjedzie typ zapytać od niechcenia "czy słyszysz głosy albo planujesz się zabić", a potem czekałem na korytarzu na przyjazd policji która mi wypisała 1100zł mandatu który za rogiem wyrzuciłem. Od wtedy znowu nie piję kolejne miesiące.
ODPOWIEDZ
Posty: 1268 • Strona 127 z 127
Newsy
[img]
Największa taka operacja w historii Chile. Przejęto 100 ton narkotyków

Władze Chile poinformowały w poniedziałek o przejęciu rekordowej ilości ponad 100 ton narkotyków, głównie kokainy i ketaminy. Ukryte były w transportach drewna, które miały popłynąć między innymi do USA i Europy - przekazały miejscowe media.

[img]
Już 1 drink dziennie zwiększa ryzyko zgonu. Alkohol nie przynosi żadnych korzyści

W Journal of Studies on Alcohol and Drugs ukazało się jedno z najbardziej kompleksowych badań dotyczących wpływu alkoholu na zdrowie populacji amerykańskiej. Zostało przeprowadzone przez ponad trzydziestu badaczy z wiodących instytucji naukowych, w tym z Columbia University, University of California, Mayo Clinic, University College London czy Harvard Medical School. Dostarcza ono precyzyjnych szacunków ryzyka zgonu powodowanego przez spożycie alkoholu z uwzględnieniem płci, wieku i poziomu konsumpcji.

[img]
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków

Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.