Heterocykliczne substancje modulujące potencjał neurotransmisji GABA, będące pochodnymi dwuazepiny – np. diazepam, czy klonazepam.
Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 9 • Strona 1 z 1
  • 16 / / 0
Nie wiem gdzie zadać to pytanie więc daje nowy temat (Panie moderatorze...) ....

Mam problem z piciem alkoholu, piję 2-3x na tydzień, ostatnio kupiłem sobie bromazelam i zauważyłem, że jak biorę 1mg bromazelamu na tydzień to pozwala mi to ograniczyć picie do jedynie 1x na tydzień. Myślicie, że taka kombinajca np 0.7mg brom w poniedziałek... 2 dni przerwy i 3 piwa w czwartek i w piątek na kaca 0.3mg brom. Czy to mnie uzależni fizycznie? czy tolerancja przy takiej ilości na gaba wzrośnie? co o tym myślicie? proszę o opinie.
  • 444 / 37 / 0
czy tolerancja przy takiej ilości na gaba wzrośnie?
Tak. Regularne stosowanie benzo samo w sobie podbije tolerkę, więc logiczne, że będziesz z czasem zarzucał więcej.
Czy to mnie uzależni fizycznie?
Jak będziesz to robił regularnie, a z tego co piszesz to zamierzasz to tak. Zwiększając dawki, regularnie biorąc utrzymujesz ciągle stężenie w organizmie, finalnie uzależni.
co o tym myślicie?
Na krótką metę pomoże ograniczyć picie, ale to trochę jak gaszenie pożaru benzyną %-D

Do rzeczy. Fakt jest taki, że i ja i pewnie kupa innych osób kiedy odkryła potencjał benzo w leczeniu kaca, zwały i zastępowaniu chlania jeszcze o tym nie wiedziała, ale już wtedy poległa. Na początku jeszcze nie było to tak oczywiste, ale później wszystko się pięknie wyklarowało i skończyło się totalną destrukcją ;)
Kolej rzeczy mniej więcej wygląda tak:
1. Ograniczasz alko i pijesz weekendowo, kaca leczysz benzo. Zarzucasz benzo w środku tygodnia randomowo.
2. Pijesz weekendowo, leczysz kaca benzo. Zarzucasz benzo w tygodniu.
W międzyczasie rośnie tolerka i stopniowo zwiększasz dawki.
3. Wracasz do picia w tygodniu widząc, że benzo łagodzą kaca prawie całkowicie i da sie normalnie pić i żyć.
4. Pijesz w tygodniu i w weekendy coraz ostrzej, dawki benzo lecą w górę, dalej da sie funkcjonować, ale jest coraz trudniej.
W międzyczasie podejmujesz próby zaprzestania niecnego procederu, ale okazuje się że jednak organizm sie domaga tak mocno i psycha i ciało tak dopierdala, że zaraz wracasz do "spokoju".
5. Pijesz w chuj, bierzesz benzo na kaca, w ciągu dnia, wieczorami. I już nie po to żeby się fajnie i dobrze po nim czuć, ale po to żeby nie zdychać jak zaczyna spadać stężenie.
6. A to już różnie. Jeden się ogarnie, innemu w międzyczasie jebnie trzustka, wątroba albo coś innego, wpadnie pod samochód, spowoduje wypadek i trafi do paki %-D

Jest to generalnie w chuj czarny scenariusz :D Bardzo możliwe że Twój plan się uda i będziesz się go trzymał, ale lepiej znać wersję, której raczej chciałbyś uniknąć.
Prawda jest taka, że zaczynając nikt nie bierze po uwagę tego, że za rok/dwa/sześć będzie miał wyjebaną w kosmos tolerkę na alko/benzo i nie będzie trzeba mieć zegarka, bo organizm sam będzie dawał znak, że stężenie spada i trzeba dorzucić żeby się nie rozpaść na kawałki psychicznie i fizycznie i chociaż na kilka godzin się podleczyć.
Pozdro i powodzenia
  • 16 / / 0
Czarno to brzmi co napisałeś. Ale załóżmy, że nie zwiększe dawki tylko będę się trzymał 1mg na tydzień i 2-3 piwa na tydzień. To tolerka też urośnie? czemu czytam opowieści ludzi którzy biorą benzo po 10+ lat i nigdy im tolerka nie urosła i zawsze tą samą dawkę biorą, takich ludzi jest mnóstwo przecież. o co tu chodzi? dlaczego mi tolerka by miała urosnąc jak nie podniose sam dawki ?
Ostatnio zmieniony 27 lutego 2026 przez Cpundog2, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 11 / 1 / 0
A nie lepiej skonsultować się z lekarzem psychiatrą w poradni leczenia uzależnień? Tam bez problemu wypisują recepty na diazepam i pomagają z niego schodzić, wiem od znajomych alkoholików bo sama problemu z alko nigdy nie miałam. To trochę takie z deszczu pod rynnę po skręt po benzodiazepin ach jest okrutny, wolałabym pogadać z lekarzem który ustali plan leczenia
  • 444 / 37 / 0
Jak będziesz się trzymał takiego schematu to tolerka nie urośnie pewnie długo i będzie ok. Oby tak było :)
Nie chodzi o to, że to co napisałem to czarna wizja, która dotyczy każdego. Po prostu dużo ludzi, którzy mają problem z alko i wpadają na genialny pomysł substytucji alko benzo nie do końca zdaje sobie sprawę z finalnych konsekwencji, które "mogą" nastąpić.
Lepiej żebyś znał taką "czarną wizję" i wiedział czego unikać i jak wygląda że tak to nazwę cykl życia alko-benzo %-)

Po prostu u alkusa moment, w którym zaczyna zastępować jedno drugim jest troche takim kolejnym kamieniem milowym w etapie alkoholizmu. Coś na zasadzie momentu, w którym się nagle odkryje, że klin na kaca czyni cuda i od tej pory kac już nigdy nie będzie taki sam, bo zawsze wiesz, że lekarstwo jest w zasięgu :D

Też znam ludzi, którzy latami biorą benzo, piją i żyją i jest względnie ok. I żeby nie było, że jestem gołosłowny, mówię to też na swoim przykładzie. Ale znam/znałem też takich, którzy już nie będą mieli okazji o tym opowiedzieć :)
  • 16 / / 0
27 lutego 2026VandalKittie pisze:
A nie lepiej skonsultować się z lekarzem psychiatrą w poradni leczenia uzależnień? Tam bez problemu wypisują recepty na diazepam i pomagają z niego schodzić, wiem od znajomych alkoholików bo sama problemu z alko nigdy nie miałam. To trochę takie z deszczu pod rynnę po skręt po benzodiazepin ach jest okrutny, wolałabym pogadać z lekarzem który ustali plan leczenia
Z chęcią bym to zrobił ale mieszkam w UK a tutaj benzo przepisują dopiero jak jesteś na poziomie alkoholika któremu się trzęsą ręcę ja jestem raczej w miare "normalny" nie piję jakoś więcej niż przeciętny obywatel Europy...
  • 45 / 1 / 0
27 lutego 2026PolitoxyJunkie pisze:
Jak będziesz się trzymał takiego schematu to tolerka nie urośnie pewnie długo i będzie ok. Oby tak było :)
Nie chodzi o to, że to co napisałem to czarna wizja, która dotyczy każdego. Po prostu dużo ludzi, którzy mają problem z alko i wpadają na genialny pomysł substytucji alko benzo nie do końca zdaje sobie sprawę z finalnych konsekwencji, które "mogą" nastąpić.
Lepiej żebyś znał taką "czarną wizję" i wiedział czego unikać i jak wygląda że tak to nazwę cykl życia alko-benzo %-)
Dokładnie, w wielu placówkach leczenia uzależnień traktują benzo jako substytucję leczenia alkoholizmu, a już łatwiej i zdrowiej jest chyba się zaszyć i jechać na esperalu i chodzić na terapię. Terapia zmienia dużo w głowie, wszywka działa jakieś 8 miesięcy więc jest to optymalny czas aby podjąć działanie nad swoim życiem bez alkoholu i innych substancji, jeśli ktoś decyduje się na całkowitą abstynencję.
  • 16 / / 0
27 lutego 2026PolitoxyJunkie pisze:
Jak będziesz się trzymał takiego schematu to tolerka nie urośnie pewnie długo i będzie ok. Oby tak było :)
Nie chodzi o to, że to co napisałem to czarna wizja, która dotyczy każdego. Po prostu dużo ludzi, którzy mają problem z alko i wpadają na genialny pomysł substytucji alko benzo nie do końca zdaje sobie sprawę z finalnych konsekwencji, które "mogą" nastąpić.
Lepiej żebyś znał taką "czarną wizję" i wiedział czego unikać i jak wygląda że tak to nazwę cykl życia alko-benzo %-)

Po prostu u alkusa moment, w którym zaczyna zastępować jedno drugim jest troche takim kolejnym kamieniem milowym w etapie alkoholizmu. Coś na zasadzie momentu, w którym się nagle odkryje, że klin na kaca czyni cuda i od tej pory kac już nigdy nie będzie taki sam, bo zawsze wiesz, że lekarstwo jest w zasięgu :D

Też znam ludzi, którzy latami biorą benzo, piją i żyją i jest względnie ok. I żeby nie było, że jestem gołosłowny, mówię to też na swoim przykładzie. Ale znam/znałem też takich, którzy już nie będą mieli okazji o tym opowiedzieć :)
a jak długo zanim tolerka zacznie się rozwijać jeśli będę konsekwentnie trzymał się wersji 1mg podzielony na 2-3x w tyg i dodatkowo odzielnie 2 piwa na tydzień. ??? Dodam, że na alkohol od lat nie potrafiłem sobie wyrobić tolerki, nie wiem czy mam na to gówno uczulenie czy nie ale kilka lat picia kilka razy w tygodniu a dalej jestem najebany po takiej samej ilości. 4-5 piw co drugi dzień, prawdopodobnie jest to spowodowane tym, że trzeba tego tyle wypić i mnie to tak męczy, ze za chuja nie mogłem zwiększyć dawki bo żygałem. Z benzo pewnie może być łatwiej zwiększać dawke bo mniej potrzeba, ale mam ogólnie wrażenie, że jestem bardzo wrażliwy na wszystko co działa na receptory GABA. Ja już czuję ten bromazolam przy dawce 0.2mg... jak wziąłem 1mg to się śliniłem i zasypiałem na siedząco... dlatego, zamierzam to dzielić na 2-3 porcje w tygodniu.
Ostatnio zmieniony 09 marca 2026 przez Cpundog2, łącznie zmieniany 1 raz.
  • 444 / 37 / 0
Wiesz, nie ma dobrej odpowiedzi na Twoje pytania. Każdy człowiek jest inny i u każdego inaczej to wygląda. Prawda jest taka, że do momentu jak sam nie sprawdzisz to się nie dowiesz jak to u Ciebie będzie wyglądało.
U mnie na przykład i przykład alprazolamu. Tolerka względnie szybko skoczyła do 3mg, zatrzymało sie na tym poziomie na bardzo długo i nawet się dziwiłem i byłem zadowolony, że nie muszę zwiększać, a potem momentalnie zaczęła rosnąć.

Najlepszy i jedyny sposób na spowolnienie wzrostu tolerki i rozwoju uzależnienia to branie jak najrzadziej jak najmniejszej działającej dawki.

Uzależnienie samo w sobie i tak się rozwinie pewnie, skoro masz to zamiar brać ciągle i regularnie. Pytanie tylko do jakiego stopnia. No i tego jak szybko zaczniesz zwiększać częstotliwość/ dawkę. Nie ma jasnych odpowiedzi na Twoje pytania.

Powodzenia :D
Dokładnie, w wielu placówkach leczenia uzależnień traktują benzo jako substytucję leczenia alkoholizmu
Niby gdzie? Nie ma czegoś takiego jak substytucja jak opisałaś. Przecież w końcu alkusy by się tam masowo ustawiali w kolejkach, bo po co walić wódę jak mogą Ci zamienić na benzo.
Jest schodzenie za pomocą benzo z ciągów alkoholowych na oddziałach detoksykacji i pierwszej fazie wyjścia z ciągów żeby człowiek doszedł do siebie i ucinają to jak najszybciej bo wiedzą, że się człowiek wjebie w to w moment :)
ODPOWIEDZ
Posty: 9 • Strona 1 z 1
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje

Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.

[img]
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony

Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

[img]
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln

Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.