Wszystko, co dotyczy hodowli/uprawy grzybów psylocybinowych.
Jakie grzyby są Twoim zdaniem najlepsze?
Krajowe łysiczki
969
62%
Krajowe muchomory
104
7%
Importowane (wszystkie wrzucam do jednego wora)
492
31%

Liczba głosów: 1565

ODPOWIEDZ
Posty: 3856 • Strona 386 z 386
  • 1 / / 0
Czy wszystko jest ok?
To normalne, że w pierwszym rzucie rosn tylko dwa?
GT, ten biały rósł jako pierwszy i to chyba jakaś mutacja - nadaje się to wgl?
Od tygodnia stoja w miejscu i zrobiły się niebieskie.
Zostawiać je czy zrywać i czekać na kolejne?
Wsadzone do wora 5 grudnia, strasznie długo nie chciały owocnikować.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 3 / / 0
Hej ludziska czy z moimi dziećmi jest wszystko w porządku? Coś takie marne i taki biały puch jakby pleśń.
Golden teacher
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
  • 1 / / 0
XtcShadow też tak miałem, to nie pleśń jest to chyba spowodowane zbyt wysoką wilgotnością w worku, powachluj trochę 2-3 razy dziennie do środka i powinno być ok, robiłem tak i nic złego grzybom się nie stało
  • 79 / 17 / 0
15 stycznia 2026Mandolina365 pisze:
Czy wszystko jest ok?
To normalne, że w pierwszym rzucie rosn tylko dwa?
Bez względu na wielkość zbioru to to co wyrośnie zbieraj w momencie jak tylko kapelusz się (niecałkowicie) otworzy. Chodzi o ten moment kiedy jeszcze jakieś pojedyncze frędzle są pod spodem, zanim wypuści zarodniki.

Potem pojemnik zalej i odstaw zgodnie z instrukcją producenta. Po odpowiednim czasie wpakuj z powrotem w worek (świeżo umyty). Bez względu na wszystko - higiena, higiena i jeszcze raz higiena. Maseczka na twarz i ręce szorujesz po same pachy, a wszystkie powierzchnie, na których pracujesz mają być zdezynfekowane.

Pamiętaj, że kita możesz nastawiać wiele razy.


@XtcShadow wygląda w porządku i prawdopodobnie zaraz będą gotowe do zbioru. Jego wielkością się nie martw. Zawsze możesz nastawić kita ponownie.
  • 610 / 62 / 0
Długo odpuszczałem sobie hodowlę grzybów ze względu na wtopę z pleśnią w moim pomieszczeniu, przesadziłem kiedyś z wilgocią podczas uprawy zioła, na ścianach pojawiło się sporo wilgoci i wyszła pleśń... Co się dało to wyczyściłem, ale remontu nie było, myślałem że w takich warunkach nie ma sensu uprawiać grzybów. Ostatnio jednak spróbowałem i okazało się, że wystarczyło dezynfekować powierzchnię biurka na której kładłem wiaderko, używać przegotowanej wody do zalewania, myć ręce po łokcie (wyciągać wiaderko i grzebać przy nim tylko takimi) i wietrzyć pokój przed wietrzeniem baga. No i chroniłem przed zarazkami z lodówki. Udało się wyciągnąć 6 rzutów, gdzie ostatni "rzut" to był jeden grzybek 1,5g i wtedy pozwoliłem grzybni umrzeć, do końca ładnie pachniała i wyglądała. Z każdym rzutem coraz słabiej dbałem o higienę, a baga nie myłem ani razu właśnie ze względu na obawę, że czymś zainfekuję po umyciu.

To tak w kontrze do głosów, że wymagana jest jakaś turbo ultra higiena. Dbać trzeba, ale bez przesady.
  • 79 / 17 / 0
To tak w kontrze do głosów, że wymagana jest jakaś turbo ultra higiena. Dbać trzeba, ale bez przesady.
Którą sumarycznie zachowałeś. Mniej lub bardziej :)
ODPOWIEDZ
Posty: 3856 • Strona 386 z 386
Newsy
[img]
Spali w lesie i zażywali narkotyki. Policja zatrzymała rodziców trójki dzieci

Jedna z mieszkanek zadzwoniła na policję i poinformowała, że rodzice wraz z trójką dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat przez ostatnią dobę przebywali w samochodzie, w lesie. Na miejsce natychmiast skierowano policyjny patrol.

[img]
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią

Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.

[img]
Fałszywy narkotest, prawdziwe konsekwencje. Jak policyjna procedura zniszczyła życie 20-latka

W teorii miał to być rutynowy patrol drogówki. W praktyce - początek koszmaru, który na wiele tygodni wywrócił życie młodego człowieka do góry nogami. Fałszywie dodatni wynik policyjnego narkotestu, medialny rozgłos i społeczny ostracyzm okazały się silniejsze niż późniejsze, prawdziwe wyniki badań krwi. Bo gdy prawda w końcu wyszła na jaw, szkody były już nieodwracalne.