Więcej informacji: Tramadol w Narkopedii [H]yperreala
Jednak wydaje mi się, że mogę mieć wolny metabolizm CYP2D6. kodeinę też próbowałem dwa razy (150mg i 270mg), również zero jakichkolwiek efektów. Może to i dobrze, przynajmniej sobie odpuszczę eksperymenty z opio.
Tak, jestem jebnięty, a może po prostu autodestrukcyjny.
Choć osobiście nie polecam takich dawek.
Po dorocie miałem raz padaczkę, ale to głównie z powodu braku snu, jako że miałem nocki - wtedy też mniejsze dawki brałem, nie pamiętam jakie.
Za to po trampku, w kroplach do ustnych, miałem trzy, przy których za każdym razem uszkodziłem sobie język. Ale zrósł się sam, dobrze i normalnie :)
Nie wiem czy źle coś wyliczyłem? Czy kwestia szybkości załadowania tramca? Bo w sumie 10 ml buteleczka załaduje się szybciej.
W ostateczności jestem w trakcie rzucania. Gabapentyna pomaga mi dość dobrze przy skręcie zawsze. Ale też biorę w wyższych dawkach. A raczej brałem, bo i tutaj mówię dziękuję. Czyli żegnam się ze wszystkim co brałem i jakoś nie mam zamiaru zastępować tego czymś innym.
Gdzie tu bagatelizowanie? Zawsze się mówi, że czterokrotnie mniejsze dawki są zabójcze. Więc ciężko żebym nie stwierdził, że skoro żyje jeszcze to wątroba musiała wytrzymać. Mylę się?
No, tutaj to faktycznie dorabiam sobie, mówiąc, że zawdzięczam to dziadkowi, to chyba oczywiste.
W każdym bądź razie, odradzam i przestrzegam przed tak idiotycznym czynem! Paracetamolem bardzo łatwo się zatruć!
WAŻNE! PRZECZYTAJ TO!
Oczywiście taki wyskok miał swoją cenę, bo wylądowałem w szpitalu w pewnym momencie krwawiąc z przełyku, bo praktycznie za każdym razem, po takich ilościach w końcu wymiotowałem, po pewnym czasie, bo organizm chciał się pozbyć tych toksyn i wypełniaczy, które są w tabletkach.
Mogło to się bardzo źle skończyć, za każdym razem jak wstawałem to mdlałem. Do czołganie się do podwójnych drzwi i ich otwarcie było... Sporym wyzwaniem.
Także, tak. Branie takich ilości ma ogromne skutki uboczne.
Pytasz, gdzie bagatelizowanie? O tutaj...
19 listopada 2025Ender68 pisze: Mi zdążyło się brać po 30 tabsów dorety 75. Bez ekstrakcji, dzień po dniu. Żyję, wątroba trochę zaczęła boleć po jakimś czasie. Bilirubina całkowita w normie. Chyba muszę podziękować dziadkowi za mocniejszą wątrobę, co lubił popić.
Mała poprawka, 20g para syfu, ta tabletka ma 650g para syfu... Czysty idiotyzm, ale ważniejsza była faza :(
W ogóle mam łatwy (choć ograniczony) dostęp do tramca, spokojnie dostawałem 50x100mg raz w miesiącu i to na refundacje NFZ lol. Nawet teraz mnie trochę korci czy nie wziąć bibuły, ale mam ambitny plan aby zrobić sobie dłuższą abstynencję od wszystkiego więc się wstrzymam. Lekarz trochę już dopytywał czy stosuję inne leczenie (stawy), więc jak nie będę brał recept jakiś czas to też będzie lepiej wyglądało. Szczerze wątpie czy kiedyś moja tolerka na opio spadnie (raczej od razu walę gram tramca naraz, no, może pierwszego dnia delikatnie 500 mg), ale może jednak? Tramal ma jednak coś w sobie, w szczególności w sytuacji kiedy nie ma w PL preparatu z samą kodeiną. Na białą receptę nie ma nic lepszego z opio - DHC jest dla mnie chujowe, zero euforii i rzygam po tym jak kot (co nie wystepowalo ani po tramcu, ani kodzie, ani po duzych dawkach majki iv), a jedyny preparat z kodeiną z jakiego widzę sens robić ekstrakcje to talvosilen forte, ale nikt mi nie wypisze dwudziestu opakowan zeby miec na pare dni fazy.
teleport do ogólnego, NIE TWORZYMY NOWYCH TEMATÓW GDY ISTNIEJĄ OGÓLNE /Merx
Ja dzisiaj ojebałem 1.5g
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.