ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 12 z 14
  • 1079 / 126 / 3
Mam parę opakowań za darmochę biorę 1-2 saszetki jak przez jakiś czas nie mogę/nie chce wapować takie chuj wi co ale pobudza (mentolowe jakies smaki chuje muje dzikie węże). Jeden taki obrzydliwy mam smak mango że morde wykrzywia nie mogę tego. Zmniejsza się głód na wapy (a co jakiś czas to zwykłego papierosa zapalę jak jestem zmęczony do energola albo jak się napierdole jak księciunio w pizde jego tysiąc chuji.
  • 1718 / 274 / 0
Trzeba mi będzie wrócić do saszet niedługo, ostatnie kilkanaście dni jaram jednego za drugim znowu a chcę przestać. Najgorzej że nie mam takiej motywacji jak kilka tygodni temu kiedy w miarę lajtowo mi poszła odstawka bez żadnych wspomagaczy, inny mental był. A z doświadczenia wiem że kiedy naprawdę chce się jarać i wola słaba saszety gówno dają. Ale cóż szkodzi spróbować.
  • 2052 / 340 / 0
Mi odstawka nie przebiegła lajtowo. Poza głodem nikotynowym okropna bezsenność. Przy 2giej dobie od odstawienia cold turkey miałem tylko 2h snu. Trzeba przepękać te pierwsze 3 doby najgorsze, potem już z górki. Doraźnie pomogło trochę tabaki ale b małe dawki (śluzowka) i rzadko (2-3x dziennie)
jezus_chytrus w wątku o Medycznej Marihuanie napisał: "Działanie mocno narkotyczne więc raczej w aptekach się nie pojawi"
  • 1544 / 197 / 0
moge się pochwalić , że nie pale papierosów i e papierosów , poza okazyjnymi wypadami. Zamówiłem sobie z francji snussy ' 77 ' o smaku : coli , cola-vanilia , truskawka , jabłko - mięta , i bluberry, defakto firma 77 to moja ulubiona to całe velo to jakiś przeżytek , miętowe smaki są słone jak skurwysyn i nie smaczne , cherry z tej fimry też duzo odstaje od konkurencji a '77' naprawde ma spoko smaki , żabkowe watermelon ice i forest fruit daje rade , a te smaku co zamówiłem narazie otworzyłem tylko cole i mimo , zę smakuje jak cola z podrówbki to jest smaczna :D ja biore mediumy 10 mg i jest spoko
  • 6 / / 0
Jezeli ktos rozmysla nad substytuowaniem nikotyny w celu zredukowania uzaleznienia, to dla mnie to po prostu nie dziala...
Z palenia przerzucilem sie na efajki, z efajek na snusy, a wynikalo to z checi rzucenia nikotyny. Ze snusami znalem sie najdluzej, wg mnie najlepsza forma przyjmowania nikotyny z minimalnymi skutkami ubocznymi. Sygnalem ostrzegawczym, ze jestem bardziej uzalezniony niz kiedykolwiek bylo to, ze bralem snusy 60mg/g jeden za drugim i nic to nie dawalo. Bardzo szybko mozna sie uzaleznic i jeszcze trudniej wyjsc.
  • 3 / / 0
ja ostatnio zauwazylem duza tolerke na snusy i zastanawiam sie czy to czasem nie przez bupropion (ktory iirc sie stosuje tez do rzucania) wiec moze polacze przyjemne z pozytecznym
  • 1718 / 274 / 0
Trochę znowu używam saszet ale na przemian z tytoniem, wróciłem do palenia i to jeszcze więcej niż wcześniej. W szpitalu rozpaliłem się na maca i tak mi zostało. Ale czuję że znów zbliżam się do punktu w którym będę miał serdecznie dość palenia, bo nie odczuwam żadnych plusów a co raz więcej minusów. Tylko różnica jest taka że kiedy niedawno rzucałem byłem w dobrej formie psychicznej, chciałem coś zmienić i czułem na to siły, teraz ni chuja. Ale udało mi się wrócić do disulfiramu i przestać pić mimo wszystko, także może i z kiepami się uda.
  • 1017 / 87 / 0
Jestem nowy w temacie. Właściwie to nikotyna idzie u mnie w parze z opio, sama w sobie nie zadowala.
Popalam sobie pety do różnorakich opioidów, natchnęło mnie, aby wypróbować podanie dosutne - moje ulubione.
Narazie znam Velo oraz ZYN. Temat ciekawy, stopniowo poznaję nowe smaki, nie piszącz już o mocy. Skupiam się wokół mięty.
Przyjemne doznanie to będąc po opio wrzucić saszetkę pod dziąsło i zapalić na to szluga.
  • 7 / / 0
Drodzy, jak to jest, palę efajka dużo, bardzo dużo, a od saszetek dostaję mdłości, muszę kupować słabsze, bo nawet te średnie są dla mnie za mocne... Myślicie że te liquidy które kupuję, są bez nikotyny? Chłopaki mi mieszają, nie kupuję gotowych, bo za drogo. Może mnie rąbią na nikotynie? Albo po prostu jestem jakaś wrażliwa, nie wiem... Ale jak zapalę zwykłego fajka to nie mam jakichś zawrotów głowy czy coś.
  • 29 / 2 / 0
07 października 2025g3no pisze:
Jestem nowy w temacie. Właściwie to nikotyna idzie u mnie w parze z opio, sama w sobie nie zadowala.
Popalam sobie pety do różnorakich opioidów, natchnęło mnie, aby wypróbować podanie dosutne - moje ulubione.
Narazie znam Velo oraz ZYN. Temat ciekawy, stopniowo poznaję nowe smaki, nie piszącz już o mocy. Skupiam się wokół mięty.
Przyjemne doznanie to będąc po opio wrzucić saszetkę pod dziąsło i zapalić na to szluga.
Najmocniejsze są velo mango. Parę razy zdarzyło się po nich porzygać. Ja saszetkach odstawiłem całkowicie fajki. Są według metabadań robionych na UJ najzdrowsze aktualnie znaną formą aplikacji nikotyny.
ODPOWIEDZ
Posty: 138 • Strona 12 z 14
Artykuły
Newsy
[img]
Coraz więcej zatruć dopalaczami wśród nieletnich. Rzeczniczka Praw Dziecka apeluje do MEN

Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak ponownie zaapelowała do Ministerstwa Edukacji Narodowej o wzmocnienie edukacji o dopalaczach i substancjach psychoaktywnych w szkołach. Powodem są rosnące statystyki dotyczące zatruć dopalaczami wśród dzieci i młodzieży w Polsce. Według danych systemu SMIOD w 2024 roku odnotowano 557 interwencji medycznych związanych z podejrzeniem zatrucia nowymi substancjami psychoaktywnymi.

[img]
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków

Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.