Ja pozbyłem się zapasów słomy po 3 miesiącach, jak poczułem że mogę dać radę bez narkotyków. Nie polecam jednak czekać aż tak długo. Szczególnie jak masz to na wyciągnięcie ręki. Wystarczy impuls. Musisz teraz uważnie obserwować swój umysł, musisz się nauczyć jak on funkcjonuje
Czy możemy pogadać przez tel ? Myślę że coś dobrego z tego wyniknie
* jak sprawdziłem, że to zawiera 75mg kodeiny (
@Motorbiker ostatni post brzmi jakbyś był po jakieś podróży psychodelicznej albo po sesji z ibogainą, mam rację ?
Amunicja pytasz co to za podróż… odpowiedź prosta. Zatrzymanie krążenia. W pracy. Na dyżurze… byłem po drugiej stronie. I ostatnia myśl jaką wykrzyczałem w moim umierającym mózgu to, że mam swoją rodzinę info nie jest ten czas. Oni nie mogą zostać same…. I wróciłem… brzmi mrocznie… ale to prawda… od kilku dni słucham dużo pisma świętego… zgłębiam religię… godzę się z Bogiem. Czynię dobro. I idę nowa droga…!p.s. nie jestem czubkiem
15 sierpnia 2025Motorbiker pisze: Czy możemy pogadać przez tel ? Myślę że coś dobrego z tego wyniknie
Stan umysłu zaraz po odstawce to ciekawy stan, dużo się czuje i trochę inaczej widzi się pewne rzeczy. Taki odmienny stan świadomości, napędzany dodatkowo deficytami snu. Nie jest to trzeźwy stan umysłu, ale może być wartościowy.
Potrzeba trochę czasu aby się ustabilizować, mogą potem przyjść dołki. Sen reguluje się długo, bardzo długo. U mnie całkowicie wrócił do normy gdzieś po roku, ale zadowalająco było już 3-4 miesiące od wyzerowania. Trazodon jest nienajgorszy na sen po odstawce, można też bez leków. Ja brałem trazodon 2 tygodnie i wtedy spałem po 8h, po odstawce trazodonu znów 3h i powoli sen się wydłużał. Warto trochę spać, żeby nie straszyć wyglądem i zlądować trochę. Wciąż masz wielkie źrenice? Zastanawia mnie jak to w pracy wygląda
15 sierpnia 2025Blu pisze: Tak na prawdę nie jesteś w stanie tej paczki tak łatwo wyrzucić bo ona ci daje poczucie bezpieczeństwa, nawet nie musisz brać w tej chwili, wystarczy że jest zawsze pod ręką w razie co. Jeśli zrozumiesz jak działa twój nałogowy umysł, jak mota i jakie pułapki zastawia, to może ci się uda do tego nie wrócić.
Co do autora, dobrze Ci idzie. Z czasem będziesz wdzięczny sam sobie, że przecierpiałeś odstawkę i dałeś sobie nowe życie. Chujowo jest być uzależnionym fizycznie od czegokolwiek, a co dopiero od takich dawek. Dobry pomysł z wybraniem się gdzieś, bycie zajętym bardzo pomaga. Powodzenia
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
Kolejny dzień batalii… nałóg w odwrocie… zero dragów… dotarłem do pracy. Funkcjonuje na zmniejszonych obrotach ale dramatu nie ma. Głowa zachowuje bystrość i sprawność. Jedynie cieleśnie cierpię, jestem spowolniały, obolały, jak 90 latek…
Bardzo Wam dziękuję za doping.,.
A mogę zapytać o wasze historie ? Jestem ich szalenie ciekaw… chociaż tak po krotce…
Ps. Źrenice wąskie, symetryczne, prawidlo reagują na światło,,, żona sprawdzała
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Operacja „Kryształ”
Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.
