01 kwietnia 2025zburzony pisze: Nie rzadko było tak że w stanie w którym byłem przerastało mnie nawet trzymanie strzykawki prawidłowo a tym bardziej wstrzyknięcie, kiedy dawałem po nogach często używałem obu dłoni i nawet wtedy potrafiłem spierdolić. Na szczęście jak ostatnio się w to bawiłem kilka lat temu szło mi już całkiem dobrze, nawet rządnych blizn nie porobiłem. Mam nadzieję że teraz przy 3-CMC też będzie sprawnie.
ogolnie:
przed zacisnieciem stazy przemasowac docelowe miejsce wklucia "spychajac" krew ponizej stazy.
zostawic odrobine powietrza w kontrolce/dziubku - wtedy powinna krew wyraznie wleciec w momencie trafienia.
najlepiej zawsze sprawdzic odciagajac ale ww. czynnosci zwiekszaja szanse na udane podejscie za 1 razem.
alkohol - nie tylko odkaza ale bardzo poprawia widocznosc kabli. zamiast lac jak dla szwagra jest lepszy sposob - przelewamy sobie spirytus salicylowy do buteleczki z atomizerem (takie jak z odkazaczami do rak byly swego czasu wszedzie dostepne). wygodniej, oszczedniej, do pustej butelki po spirytusie mozna wypierdolic zuzyte igly w sposob dyskretny i bezpieczny dla otoczenia. (ten dozownik pod nakretka jest osobnym elementem, wystarczy wyciagnac).
na 100% czujesz ze trafiles a przy odciagu nie ma krwi? trzymaj lekko odciagniety tlok zeby bylo podcisnienie w pompce i delikatnie cofaj, powinna wpasc krew, moze bylo na przestrzal, moze oparl sie wylot o scianke zyly (przy prawidlowym ust. ostrza/kacie wbicia nie powinnien, no ale wiadomo, zdarza sie), w kazdym razie sa spore szanse ze w ten sposob nie zmarnuje sie wklucia.
Jak chodzi o pewność że jestem w żyle to rzadko odciągam, z reguły czekam aż krew napłynie do kontrolki, ale kiedy czuję że jestem w kablu a nie ma krwi to odciagnę. Nie wiem jak wy ale ja lubię kiedy zaciągnę krew do pukawki, wtedy ogarnia mnie podniecenie na myśl że już za sekundę pójdzie materiał do systemu.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
