Leki przeciwdepresyjne, tymoleptyki - SSRI, SNRI, iMAO, TLPD i inne
Zobacz też: Wikipedia
ODPOWIEDZ
Posty: 4123 • Strona 411 z 413
  • 693 / 312 / 0
@cuma
Moja sąsiadka jest aktywną osobą, codziennie jeździ rowerem, motywację ma do życia, działania, o libido się nie pytałem. Ona pracuje jako księgowa na 8 godzin. Podobno życie jej stało się przyjemniejsze ale puls miewa wysoki zauważyła. Jazda na rowerze jej ten puls obniża. Poza tym nie zaobserwowała innych skutków ubocznych. Zaczynała od dawki 75 mg, obecnie jest na dawce 150 mg. Ja pamiętam że doszedłem do dawki 225 mg na dobę. Być może za dużo mg brałem i stąd te skutki uboczne u mnie wystąpiły.
Bóg rozdaje karty.. diabeł je miesza...
  • 3244 / 553 / 0
150 jest kozak, fajnie dziala w tle i ma subtelny smak swoich efektów.
Każdy reaguje inaczej wiec sAM czasem sie dziwie dawkowiczom 225-300.
https://youtu.be/XJPAk9ctb-Q

"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
  • 23 / 4 / 0
No to w takim przypadku jak Twoja historia jest prawdziwa to taka historie się zgłasza do odpowiednich organów i możesz nawet walczyć o odszkodowanie.

Co do wenlafaksyny to najlepszy antydepresant w moim życiu.
Zaczynałem od 37.5mg,nie mogłem spać przez prawie pierwszy tydzień. Przez pierwsze 21 dni dużo myśli wiadomo jakich.
Potem nagle wszystko się odblokowało i wyszło słońce.
Zrobiłem prawko,kursy,wywalczyłem podwyżkę,zacząłem podróżować. Dobrze wspominam czas na niej mimo początkowych skutków ubocznych.
Szkoda ze juz za drugim razem nie załadowała się tak jak powinna.
  • 1712 / 272 / 0
150 mg przez ładnych parę lat bardzo dobrze na mnie działało. Kiedy pierwszy raz brałem 225 czułem się za mocno pobudzony i nerwowy więc zredukowałem z powrotem. Później już 225 robiło robotę jak trzeba. Miałem lekkie obawy wchodząc na 300 mg ale było spokojnie, nie byłem wcale pobudzony może nawet lekko zmulony. Przy 375 podobnie. Tyle że wenlę biorę teraz czwarty, może piąty raz, zacząłem dobre 15 lat temu. W międzyczasie mnóstwo różnych leków i kombinacji, alkohol i używki przez bardzo długi czas, także mózg już trochę zlasowany. Aktualnie biorę 450 mg i przez dość długo było całkiem w porządku ale aktualnie jest średnio bardzo, prawdopodobnie z tego powodu że znów zaczęły się używki. Ale zostaję na wemli bo raz że w końcu prochy pójdą w odstawkę a alkoholu już nie piję, a dwa że wszystko inne już stosowałem i takie rzeczy jak duloksetyna i fluwoksamina działały świetnie ale tylko za pierwszym razem.
  • 837 / 476 / 0
Brał ktoś oxy będąc na wenlafaksynie? Odczucie pewnie nie takie jak bez leku, ale czy w ogóle warto czy strata materiału?
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
  • 13 / 1 / 0
Działać działa, ale ja już mam taką tolerkę że nie wiem czy leki mi ją jeszcze zbiły czy nie (biorę jeszcze metylofenidat na adhd)
"Kiedy można przestać - nie chce się, gdy się chce - nie można.. życiowa zagadka"
  • 1712 / 272 / 0
Przez jakiś czas kiedy mi się kończyła brałem mniejszą dawkę wenlafaksyny, od 3 dni znowu biorę 450 mg i jest średnio, jestem nerwowy i spięty, przypomina to stan po minimalnej ilości stymulanta. Jest jakby pobudzenie ale takie, jakby to ująć, ni w chuj ni w pizdę. Zaczekam jeszcze trochę, zobaczę jak będzie mi się pracowało w takim stanie. Nie ukrywam też że dalej dochodzę do siebie po lekkim maratonie ketonowym. Jeśli uznam że lepiej będzie zmniejszyć dawkę to zjadę do 375 mg, chociaż może i mniej byłoby dobrym pomysłem.
  • 28 / / 0
Bral ktos wenle z bupropionem? Jak dziala taki mix?
  • 1712 / 272 / 0
@Macabra ja brałem oba jednocześnie ale to był błąd, normalnie bupropion zwiększa mi lęk i tylko dlatego 2 razy z niego rezygnowałem. Z wenlą było co innego, od początku źle się czułem, jakby struty, słaby, z dnia na dzień co raz gorzej, wytrzymałem 6 dni, ostatniego nie dałem rady iść do pracy już. Wywaliłem bupropion i szybko się poprawiło.
  • 837 / 476 / 0
A ja na takim połączeniu dobrze sobie radzę. Wenla tak mi kasuje moją nerwice i lęki, że nawet bupropion który na trzeźwo wywołał u mnie atak paniki i stan ucieczki i walki i życie mnie w ogóle nie rusza.
Btw. sniffuje ktoś wenle? Fajnie wchodzi
Panie Boże jeśli teraz nie umre nigdy nie przypierdole krechy.
ODPOWIEDZ
Posty: 4123 • Strona 411 z 413
Artykuły
Newsy
[img]
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie

W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.

[img]
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące

Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?

[img]
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?

W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.