Moja sąsiadka jest aktywną osobą, codziennie jeździ rowerem, motywację ma do życia, działania, o libido się nie pytałem. Ona pracuje jako księgowa na 8 godzin. Podobno życie jej stało się przyjemniejsze ale puls miewa wysoki zauważyła. Jazda na rowerze jej ten puls obniża. Poza tym nie zaobserwowała innych skutków ubocznych. Zaczynała od dawki 75 mg, obecnie jest na dawce 150 mg. Ja pamiętam że doszedłem do dawki 225 mg na dobę. Być może za dużo mg brałem i stąd te skutki uboczne u mnie wystąpiły.
Każdy reaguje inaczej wiec sAM czasem sie dziwie dawkowiczom 225-300.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Co do wenlafaksyny to najlepszy antydepresant w moim życiu.
Zaczynałem od 37.5mg,nie mogłem spać przez prawie pierwszy tydzień. Przez pierwsze 21 dni dużo myśli wiadomo jakich.
Potem nagle wszystko się odblokowało i wyszło słońce.
Zrobiłem prawko,kursy,wywalczyłem podwyżkę,zacząłem podróżować. Dobrze wspominam czas na niej mimo początkowych skutków ubocznych.
Szkoda ze juz za drugim razem nie załadowała się tak jak powinna.
Btw. sniffuje ktoś wenle? Fajnie wchodzi
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
