A może lamerskie.
Zafunduj sobie skręta a będziesz wiedział eren
It's not going to be fun.
it is what it is, wcześniej praca za granicą jakiś czas, jako komisjoner paczek lub magazynier.
teraz się trochę popsuło i muszę dojść do siebie, aby zacząć o czymkolwiek w ogóle myśleć.
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Awatar zobowiązuje
skrzynkaprzodownik@protonmail.com
with regards, przodownik
Mi osobiście ciężko się było przyznać przed samym sobą, że moje życie tak przez długi czas wyglądało. Chociaż to nie były ćpuńskie imprezy zalewane alkoholem, pigułami i koksem czy mefedronem czy wydawanie na cipeczki, a raczej smutne życie opiowraka, który każdą złotówkę wydaje niestety na narkotyki. Teraz już na szczęście po części jestem niezależny, nie mieszkam z rodzicami. Pocieszam się faktem, że udało mi się iść na swoje przed 30-stką. Jest to może i późno, ale niektórzy znajomi i w tym wieku siedzą z rodzicami.
Aktualnie to robię wszystko co na czarno, bo mam jeszcze inny dochód.
11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze: Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
Powiem wam coś mega pojebanego
Od dwóch miesięcy nie było choć dnia, żebym w miejscu pracy nie jebała po kablach, bo szef jest alkoholikiem i siłą rzeczy, jakby miał problem, to byłby hipokrytą. Ba, sam mi nawet powiedział, że dopóki nie robię tego w czasie pracy, to jest git xD
Plot twist: robię to w czasie pracy, ale dopiero pod wieczór, jak nie mam pacjentów tyle albo w czasie gdy jest spokojniej, a ja jestem na zmianie sama. A jak jest ktoś inny, to idę do łazienki i tyle, nadal wszystko ładnie odkażam, strzykawka nie dotyka nic poza mną, a ostatecznie nikt nic nie wie
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
