Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
"Rutyna to rzecz zgubna "
Skoro leki, które powinny pomóc na sen nie pomagają, to ciężko cokolwiek doradzić.
Ja kiedy już nie wytrzymywałem sam ze sobą z niewyspania i braku jakiejkolwiek motywacji, to raz na kilka dni wracałem do substancji, której odstawienie tą bezsenność powodowało, by trochę odetchnąć. W zasadzie do dzisiaj co kilka dni wskakuję na pregabalinę na dzień lub dwa. Z czasem jest coraz lepiej i sen jest coraz dłuższy i stabilniejszy. Trochę gorzej z motywacją, dlatego podbijam ją sztucznie na weekendy pregabaliną, żeby po tygodniu pracy nie przewegetować dni wolnych.
Gaba niestety długo się odbudowuje.
Nie wyobrażam sobie jedzenia paczki pregi 300 codziennie i odstawienia tak sobie na dwa tygodnie. Nie daję temu wiary i wygląda to na licytację kto więcej jadł.
Nie wyobrażam sobie jedzenia paczki pregi 300 codziennie i odstawienia tak sobie na dwa tygodnie. Nie daję temu wiary i wygląda to na licytację kto więcej jadł.
"Rutyna to rzecz zgubna "
08 marca 2025lukashererra pisze: Z czego łatwiej wam się schodziło? Z pregi czy z baclo ? Pytam bo mam duży problem z pregabaliną i zastanawiam się jak to w końcu odstawić
Baklofen bardziej celuje w lepszy nastrój z odrobiną spowolnienia i zmuły, a sam efekt potrafi pojawić się nawet po 3h od wzięcia.
No i specyfika skutków odstawiennych o których pisałem wyżej jest inna:
- pregabalina daje mi więcej negatywnych, natrętnych myśli, lęku i takiego negatywnego spojrzenia na życie + bóle głowy, osłabienie.
- baklofen to głównie takie poczucie bylejakości życia bez zwiększonego lęku + bóle stawów.
To co łączy obie substancje to zaburzenia snu, z tym że mnie pregabalina potrafiła wybudzać w środku nocy (2-3 nad ranem), a baklofen raczej w godzinach porannych (5-6 rano), oczywiście niezależnie od przespanych godzin.
Co do długości trwania skutków odstawiennych się nie wypowiem bo w predze tkwię nadal, a odstawienie baklofenu zazębiało się z późniejszym braniem pregabaliny.
09 marca 2025Lotnik69 pisze:Ja odstawiłem paczkę alpry 1mg dziennie czyli łącznie 30mg w mniej niż 2 tygodnie więc możliwe że jest to wykonalne, w końcu alpry niby bardziej uzależniaNie wyobrażam sobie jedzenia paczki pregi 300 codziennie i odstawienia tak sobie na dwa tygodnie. Nie daję temu wiary i wygląda to na licytację kto więcej jadł.
Dlatego ja szczerze bardzo szanuje to forum jednocześnie nabierając dystansu do lekarzy. Bo teoria to jedno, ale teoria nie zawsze ma zastosowanie w praktyce.
10 marca 2025Bulhakow90 pisze: Bardzo podstępna substancja, brana rekreacyjnie oraz w ciągach czy daje Ci poczucia bycia najlepsza wersją siebie i bezproblemowego podejścia do życia. Wiele tuszuje, nic nie rozwiązuje. Wręcz może tych problemów dodać. W tym wypadku nie ma mowy o łagodnym zejściu. Schodzisz z niej a ona wbija Ci sztylet raz za razem, pokazując mroczne zakamarki Twojej psychiki, uwypuklając negatywne myśli, punktując Cie raz za razem wywalając na powierzchnię życiowe niepowodzenia ( może to i jest nauka?) Zaciera się granica pomiędzy tym co faktycznie jest do przepracowania w Twym życiu, a poczuciem wstydu , żalu i smutku. Zaczynamy się gubić ( ja tak mam przynajmniej) bo zatraca się wssystko to co pozytywne, uwierzenie we wszystkie myśli które fundują nam takie zjazdy może skończyć się źle.
Czy to rekreacyjnie czy regularnie brana po odstawieniu nachodzą natrętne pesymistyczne myśli, niepokój, lęki, silna depresja. Gdyby nie tolerancja to bym do końca życia na niej był, bo na niej nie jestem cicha pizdą.
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Marihuana wpływa na chorych odwrotnie niż na zdrowych. Jest nadzieja na nową terapię?
Używanie konopi indyjskich wiąże się z łagodniejszymi objawami choroby afektywnej dwubiegunowej (ChAD) – wynika z badań opublikowanych na łamach „Translational Psychiatry”. Okazuje się, że na osoby z ChAD konopie mogą wpływać odwrotnie niż na osoby zdrowe. Autorzy badań przestrzegają jednak przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków (czyli na przykład przez zalecaniem chorym stosowania konopi). Mimo to w ich ocenie uzyskane wyniki powinny stanowić przyczynek do dalszych, zakrojonych na szerszą skalę, analiz.
